MJM czyli Milion Jak Miłość :)
Witaj po trochę przydługiej przerwie
. Bynajmniej nie spowodowanej piękną pogodą za oknem
, gdyż ona jest bardziej dobra dla roślinek niż ludzi, bo ludzie rosną niezależnie od deszczu
.
Spowodowana jest raczej fajnymi wydarzeniami, takimi jak konferencja MJM, czyli Myśleć Jak Milionerzy (która odbyła się w weekend 27-28 czerwiec). Lub jak to jeden prelegent nazwał M Jak Miłość
. Jak jeszcze nie byłeś to koniecznie się zapisz, jest to wydarzenie zarówno motywacyjne, jak i techniczne. Miesza trochę w głowie, bo uwalnia od starych, złych przyzwyczajeń.
Mi także się wydawało, że wiedząc już tyle ile wiem, nie da mi aż takiego kopa jak w poprzednim roku (tak tak, też tam byłem). Oczywiście myliłem się, dała jeszcze większego kopa, tak, że ciężko mi się siedzi na tyłku i ciągle coś robię
. Nie będę opisywał poszczególnych wykładów, gdyż nie chodzi tutaj o to, żeby umieścić jak najwięcej treści dla google, żeby lepiej pozycjonowało. Chcę umieścić tyle treści ile Ty chcesz przeczytać
i skorzystać z nich.
Postanowiłem więc po prostu przyswoić i przekazać Tobie to co wyniosłem z konferencji. I z wykładów i z rozmów kuluarowych, gdzie czasem można się poczuć cudownie (bo coś robię i inni to chwalą), a za chwilę poczuć się małym (bo właśnie rozmawiam z kimś, kto osiągnął dużo, dużo więcej)
. I to jest piękne. Bo ten co osiągnął więcej mówi jak to zrobił i z chęcią pomaga! Tak, pomaga. Nawet jeśli jesteś jego konkurencją
. I nawet jeśli to dziwne na pierwszy rzut oka czy ucha
.
Tam to nawet pracę można znaleźć !
Sęk w tym, że na tej konferencji rzadko kto jej szuka
. Ludzie czynu. Ludzie tacy jak Ty i ja, którzy wiedzą, że dobrze jest / wskazane jest / miło by było wejść na drogę samodoskonalenia i to robią.
Tam można znaleźć wiedzę potrzebną do dalszej drogi. I tu jestem trochę w opozycji do tego co mówi wielu motywatorów, że tylko działanie się liczy (lub w ogromnej przewadze działanie). Ja oba zjawiska, wiedzę i działanie, stawiam na równi przeplatające się ze sobą. I taka jest ta konferencja – dosłownie. Raz sobie słuchasz wykładu (wiedza) i nagle odzywa się do Ciebie sąsiad siedzący obok, ot tak zagadując i już musisz z nim pogadać (lub na przerwie) (praktyka – dodam, że to może być właściciel wielkiej korporacji, co zatrudnia 250 osób
). Co mu powiesz? Przecież nie “spadaj – słucham wykładu”
. Miło zagadasz, uśmiechniesz się, a przynajmniej powinnaś. I masz nową znajomość i kolejny krok na drodze do doskonałości.
Będzie jeszcze 14 konferencji w różnych miastach, więc zdążysz, koszt niewielki – korzyści bezcenne. Może się nawet spotkamy w jakimś mieście na MJM
. Może Katowice lub Poznań?
Zobaczymy.
Stąpajmy dalej po naszej drodze do doskonałości
.


