Category Archives: O Tobie

Myślenie samodzielne jest konieczne do życia

3946952247 8baf4eab2c Myślenie samodzielne jest konieczne do życia

Myślenie (samodzielne) ma przyszłość. Pewnie często to słyszałeś. Taka jest prawda, bo mimo tego że ludzie, którzy nie mają swojego zdania często dostają wysokie stanowiska, to właśnie myślenie samodzielne prowadzi do bogactwa i/lub większego bezpieczeństwa.

Dzieje się tak, bo ludzie manipulowani czy zmuszeni do posłuszności dostają ułamek tego, co ma jego “zwierzchnik”.

Dopiero jeśli myślisz kreatywnie czyli stwarzasz sobie samemu możliwości, masz szansę na wymyślenie czegoś, co da Tobie dużo więcej rezultatów niż gdybyś był kierowany przez kogoś. Takie są zależności.

Jest jeszcze jeden ważny aspekt myślenia samodzielnego – mianowicie wiara w innych ludzi. Pomimo, że bez wiary w ludzi nie da się żyć, należy im ufać tylko do pewnego stopnia. Ludzie naiwni czyli łatwowierni mają ciężej w życiu, bo często są wykorzystywani. Jak widać myślenie samodzielne jest niezbędne do życia, a przynajmniej do życia na jakimś poziomie zadowolenia.

Artykuł ten piszę zainspirowany filmem, który jest umieszczony na końcu tego posta. Pewna kobieta opowiada poniekąd właśnie o myśleniu samodzielnym na przykładzie wiary w ekspertów.

Teraz przejdę do pewnego paradoksu. Mianowicie ja jestem ekspertem dla jakiejś ilości ludzi między innymi w dziedzinie rozwoju osobistego. Powinienem w takim razie pisać, żebyś wierzył mi zawsze i wszędzie, ale tego nie napiszę. Co więcej, często podważam mój autorytet mówiąc komuś: jest tak i tak, ale też sprawdź samemu jak jest u Ciebie. Możliwe że dzięki temu nie występuję jeszcze w telewizji… icon smile Myślenie samodzielne jest konieczne do życia Jednak ja uważam, że są sytuacje, których nie zaznałem i wydarzenia, o których mogę nie mieć pojęcia czyli po prostu mogę nie wiedzieć, że akurat u mojego rozmówcy to nie zadziała. Zawsze są wyjątki, a tak zwany ekspert mówi ogólnie, nie uwzględniając ich. Czyli doradzam, bo mam doświadczenia i wiedzę, jednak nie przeżyłem żyć wszystkich ludzi i są okoliczności, o których nie mam pojęcia. Dopiero podczas rozmowy czyli dostosowania się do historii rozmówcy, można doradzić najbardziej trafnie. Jak widzisz jest to cholernie skomplikowane.

Prawda jest taka, że tak zwany ekspert jest zwykłym człowiekiem, który akurat posiadł pewną wiedzę (tzn. wszyscy mają nadzieję, że ma tę wiedzę). Czyli taki człowiek nawet jeśli jest rzeczywiście najbardziej kompetentny, jest omylny tak samo jak każdy inny człowiek. Dodajmy do tego samozwańczych ekspertów, którzy chcą coś sprzedać. Co jakiś czas widzę jakąś ofertę (czasami to nawet zabawne, ale tylko czasami) w stylu: zajmuję się tym od roku, więc mogę śmiało powiedzieć, że jestem ekspertem, więc kup ode mnie “mój stuff”. Tylko 97 złotych!

Niektórzy eksperci są zwyczajnymi oszustami, a inni oszustami nadzwyczajnymi, opłacanymi przez różne instytucje, żeby użyczyli swojego stopnia czy popularności czy autorytetu, żeby reklamowali produkty czy idee. Przykłady znajdziesz w reklamach i sponsorowanych artykułach. Oczywiście wiele z nich nie jest opisanych jako sponsorowane czyli czytasz niby niezależny artykuł, a on jest tak napisany, żebyś myślał, że takie cudo sprawi … X (wstaw tu dowolne hasło z reklam). A tu nic… a kasę wydałeś, dałeś się zrobić w balona. Ile razy tak było u Ciebie? Szczególnie bym uważał na diety cud i doradców finansowych.

Czy zatem nie należy wierzyć ekspertom? Oczywiście, że nie każdy ekspert jest oszustem, a nawet niektórzy oszuści mają jednak wiedzę. Po prostu należy stosować zasadę ograniczonego zaufania. Myśleć samodzielnie…

Nie wiem jak jest u Ciebie, jak myślisz i jak często rozważasz różne możliwości. Nie mam pojęcia czy myślisz samodzielnie czy podążasz za stadem. Nawet Ty możesz tego nie wiedzieć (tak, może Ci się wydawać, że sam podejmujesz decyzje a tu “dupa blade”, jak to niektórzy mówią). Jednak zachęcam Ciebie, jeśli tego nie robisz, żeby poświęcić każdego dnia trochę czasu na rozważenie swojej wiedzy, którą posiadasz.

Nawet jeśli uważasz siebie za głupka czy kogoś mało inteligentnego, gwarantuję Ci, że potrafisz rozważać czy informacja jest prawdziwa czy nie. Twój mózg jest bardzo precyzyjny. Bezbłędnie trafiasz łyżką do ust podczas jedzenia, a to oznacza, że Twój mózg potrafi wyliczyć skomplikowaną trajektorię tej łyżki, prawda? Zastanów się ile ten mózg musi obliczyć danych, żeby poruszyć odpowiednio mięśniami, żeby trafić w taki mały otworek… Tak samo jest z myślami. Jeśli Ci to nie idzie, to ćwicz i rozważaj. Czytając gazetę zastanawiaj się czy te informacje są prawdziwe, poszukaj w internecie innych artykułów na ten interesujący Ciebie temat i porównaj. Zobaczysz różnice i wyjątki; przemyśl, która z nich jest bardziej prawdopodobna…

Jeśli ekspert Ci mówi, żeby inwestować na giełdzie w jakąś akcję czy kupić dom, nie wierz mu na słowo. Spytaj innego eksperta, poszukaj w książkach, rozważ prawdopodobieństwo tego, czy on mówi prawdę czy wciska Ci tak zwany kit.

Zastanów się czy bankier oferując Tobie kredyt działa w Twoim czy w jego interesie? Pomyśl. W Twoim interesie jest wziąć duży i drogi kredyt czy w interesie bankiera? Kto będzie miał płaconą pensję z tego kredytu, Ty czy on? Hmm…?

Rozważaj i myśl samodzielnie, bo bez tego będziesz ciągle oszukiwany, manipulowany, a w najlepszym przypadku po prostu wprowadzany w błąd. Oczywiście pytaj innych, pytaj ekspertów, tylko po prostu nie wierz im na słowo. Zadaj dodatkowe pytania, które doprecyzują ich komunikat. Pytaj: dlaczego? skąd masz dane? kto tak twierdzi? dlaczego akurat ten kredyt (dom, samochód, lekarstwo)? czy nie da się zrobić nic innego?

Pytaj i rozważaj. Myśl samodzielnie.

——-

Zarządzanie czasem to ściema

2333409688 16109de51e Zarządzanie czasem to ściemaByć może dziwi Ciebie tytuł tego posta. Prawda jest taka, że zarządzanie czasem naprawdę jest kłamstwem i nie możesz tak sobie czasem zarządzić.

Jeśli zarządzanie czasem byłoby możliwe, to można by było go ustawiać, przestawiać, cofać, przyspieszać… rozumiesz co mam na myśli. A że nie da rady tego zrobić, zapomnij zatem o zarządzaniu czasem. Nawet tym Twoim osobistym czasem; nie możesz tego zrobić i koniec.

Jest jednak coś, co możesz zrobić – zarządzać swoimi działaniami w czasie. Brzmi lepiej i bardziej prawdziwie? No wiem, nie brzmi lepiej, bo zarządzanie czasem jest bardziej “cool”, a zarządzanie swoimi działaniami wygląda na dużo pracy.

Napiszę Ci jedno: jeśli nie lubisz robić (jakichś) działań, nic nie osiągniesz. Kropka. Jeśli lubisz się lenić, to zapomnij o pieniądzach czy satysfakcji. Nie będzie jej, a jeśli uważasz, że prawo przyciągania załatwi wszystko za Ciebie, będę zmuszony zapytać: kto Ci taki kit wcisnął?

Co zatem można zrobić? Zadziwiające jest to, że można zrobić naprawdę wiele. Bez względu na to co teraz o sobie myślisz, jesteś w stanie robić ogromne ilości przydatnych czynności, które poprawią życie Twoje i innych.

Ciągle rozmawiam z ludźmi, którzy chcieliby coś zrobić, ale uważają że nie mogą. Należysz do nich? Jeśli tak, to zajmij się czymś takim jak rozwój osobisty, taki prawdziwy rozwój osobisty, a nie tylko poprzez prawo przyciągania i tym podobne. Nie to, że nie wierzę w to prawo przyciągania… Więcej – nawet stosuję je na co dzień, ale z nim jest trochę jak z Bogiem: możesz się do niego modlić, ale jak swojej d… nie ruszysz, to nie będzie tego o co prosisz. On Ci może tylko dopomóc w działaniu.

Jeśli zatem chcesz mieć więcej pieniędzy – szukaj ich, a jeśli więcej zdrowia – po prostu ćwicz. Wiem, że to frazesy… ale co innego mam napisać? Że niby więcej praktyki? Ale przecież ja Ci napisałem dokładnie to co masz robić w praktyce, żadnej teorii (a przecież nie zrobię tej praktyki ZA Ciebie, mogę tylko pisać DO Ciebie). Jeśli chcesz być zdrowy ćwicz albo jakąś gimnastykę, albo aerobik, albo sztuki walki, itp… To nie jest teoria, po prostu ja mam za zadanie podpowiedzieć Tobie co masz zrobić ZARAZ PO PRZECZYTANIU tego artykułu, ale zrobić musisz już Ty. Weź ciężarek lub po kilogramie cukru w obie ręce i machaj nimi aż się zmęczysz. Tylko ostrożnie, żeby się nie uszkodzić. Oczywiście należy to robić zgodnie z zasadami ćwiczeń fizycznych.

326314641 a874344c52 s Zarządzanie czasem to ściemaWracając do tematu zarządzania sobą. Co do ćwiczeń już napisałem, a co zrobić z pieniędzmi? Znowu może powiesz, że frazes, ale należy je zarobić… Znowu (do znudzenia) pytanie: jak? Odpowiedzi dam Tobie kilka:

1. Jako praktyk powiem Ci: weź się do roboty. Wymyśl coś i rób to.
2. Jako człowiek od rozwoju osobistego powiem, że: ucz się i poznawaj siebie, możliwości i sposoby.
3. Jako specjalista od marketingu, powiem Tobie: kupuj moje szkolenia i korzystaj z nich. icon smile Zarządzanie czasem to ściema
4. A jako człowiek podpowiem Tobie, żebyś tak pokierował swoją uwagą, żebyś wymyślił najpierw co lubisz robić, oprzyj to na Twoich wartościach i znajdź sposób, żeby to sprzedać. I nie ważne czy jako biznes, freelancer czy etat. To znaczy ważne, bo to określi styl życia w przyszłości, ale nie ważne pod względem tego co oczekują inni, to Twój wybór.

Jak widzisz nie zarządzasz czasem, tylko sobą i swoimi myślami, a potem działaniami. Idealnie jest, gdy po myślach następuje działanie. Nawet jeśli nie od razu, bo nie zawsze się chce, to po chwili, nawet po tygodniu, ale ważne, żeby to działanie nastąpiło.2283676770 6b53f8b77f s Zarządzanie czasem to ściema

Możesz zarządzać sobą w czasie czyli planować. Wiem, wiem – plany nigdy nie wychodzą. Bardzo często to słyszę i muszę powiedzieć, że jeśli właśnie tak powiedziałeś, to jesteś w totalnym błędzie, poza jednym wyjątkiem.

Ten wyjątek to:
Plany rzeczywiście nigdy nie wychodzą, jeśli człowiek ich nie realizuje.

Może zabrzmi to dziwnie i nielogicznie, ale plany należy wdrażać w życie. Większość ludzi planuje (jeśli w ogóle to robi), ale nie realizuje planu lub zrobi pierwszą jego część. Potem mówi, że plany nie wychodzą. Smutne, ale prawdziwe.

Napiszę Tobie, że mi bardzo często wychodzą plany. Nie wszystkie, nie od razu, ale wychodzą. Realizuję swoje plany, jeden po drugim, z uporem i wytrwałością. To działa i u Ciebie też zadziała, jeśli to zrobisz. Musisz zarządzić swoimi działaniami i je wdrażać w życie. Nie staraj się zarządzać czasem, weź siebie samego w garść, zaplanuj co chcesz robić, a potem szukaj sposobów na wykonanie planu. Jeśli coś idzie powoli, niech idzie powoli. Masz od cholery czasu na realizację. Masz przed sobą całe życie, więc przestań oszukiwać siebie, że zarządzasz czasem wypisując na karteczkach priorytety, zadania, oznaczasz różnymi kolorami i wszystko tak pięknie wygląda, że aż szkoda coś zrobić, bo trzeba będzie to wykreślić i już nie będzie to ładnie wszystko wyglądało.

Chcesz praktyki? Weź się do roboty. Jeśli to zrobisz, wyciągniesz z tej wiadomości od cholery praktyki. A nawet jeszcze więcej…

Czas nie działa tak jak w filmiku powyżej… A nawet jeśli tam zadziałało, zauważ że po zatrzymaniu czasu, ten kolega musiał szybko zarządzić sobą i się schować icon smile Zarządzanie czasem to ściema .

Motywacja do pracy. Czy to jest wykonalne?

2470357592 83e37dd5ec m Motywacja do pracy. Czy to jest wykonalne?Pewnie masz czasem tak, że chcesz coś zrobić, ale Ci się nie chce wstać i zadziałać. Każdy ma tak co jakiś czas. Jest plan do wykonania, nawet chęć do realizacji, ale nie ma tego zapłonu do działania. Ta motywacja do pracy, która powinna teraz właśnie gnać Ciebie do celu marzeń gdzieś się zagubiła… W takim momencie potrzeba jakiegoś bodźca, ale…

Czy możliwe jest zmotywowanie siebie do dalszego działania?

Tak, jest sposób na to, żeby zyskać motywację do pracy, pomimo zagubienia się w natłoku zajęć. Można skoncentrować się na tym jednym zadaniu, które właśnie powinno być wykonywane.

Po pierwsze jest jedna metoda naturalna. Może nie jest to do końca metoda. Bardziej sposób na życie, czyli posiadanie własnego celu życiowego, pasji, marzeń, do których zmierzasz. Jeśli coś takiego masz, wystarczy, żebyś przypominał sobie w chwilach słabości te marzenia i cele.

Są też techniki sztucznie motywujące do działania, to znaczy książki motywacyjne, straszenie siebie różnymi przykrymi wydarzeniami (mało skuteczna metoda, ale najczęściej stosowana w Polsce), są szkolenia, jest… wyjście na piwo ze znajomymi i inne.

Zastanawiając się teraz nad skutecznością powyższych od razu widać, że można podzielić je również na dwa rodzaje motywacji: zewnętrzna i wewnętrzna. Pytanie, która jest skuteczniejsza? Odpowiedź: motywacja wewnętrzna skuteczniej zmotywuje Ciebie do pracy. Motywacja zewnętrzna tylko wspomoże działania.

W takim razie jak się zmotywować? Po pierwsze wykonaj to ćwiczenie poniżej, które zademonstruje instruktor fitnessu “Cat”, a potem czytaj dalej.

 

 

Teraz, gdy już trochę poćwiczyłeś, czas się wziąć do roboty icon smile Motywacja do pracy. Czy to jest wykonalne? . Najsilniejszym motywatorem są Twoje pragnienia. Przypomnij sobie co chcesz osiągnąć i co chcesz mieć. Serio, pomyśl co chcesz osiągnąć i jak będzie wyglądało Twoje życie, jak to zrealizujesz.

Motywacja do pracy pojawi się, gdy będziesz widzieć wyraźnie cel tej pracy! Tak więc Twoim najważniejszym zadaniem jest posiadanie wewnętrznego przekonania o wartości wykonywanego zadania. Musi to być Twoje przekonanie o tym, że gdy zrobisz to, co masz do zrobienia, będzie Ci lepiej/bardziej bogato/ bardziej szczęśliwie/ bezpiecznie i tak dalej.

Jeśli chcesz wspomóc swoją motywację, dodatkowo wyobraź sobie zewnętrzne nagrody w stylu pieniędzy, samochodów, domów, prestiżu, podziwu innych ludzi.

Jeśli nadal Ci mało, możesz trochę postraszyć siebie tym, że jeśli nie weźmiesz się do pracy, nic się nie zmieni. Możesz powiedzieć sobie przed lustrem, że jeśli tego nie zrobisz, pozostaniesz na tym samym pułapie co teraz i będzie to wina tego gościa (babeczki) w lustrze i nikogo innego.

Najważniejsze w tym wszystkim jest znanie swoich wartości i pragnień, bo to działanie według Twoich wartości i realizowanie Twoich pragnień jest najlepszą metodą na posiadanie stałej i niezachwianej motywacji do pracy. Kropka.

Miasto Szkoleń czyli nowa platforma edukacyjna

2744217176 33eeeef93a m Miasto Szkoleń czyli nowa platforma edukacyjnaJeśli interesują Ciebie szkolenia internetowe z różnych dziedzin życia, koniecznie odwiedź tę platformę.

Miasto Szkoleń zapewnia wiedzę, konkursy, nagrody i dużo zabawy. Jest to nowatorski projekt i warto się w niego zaangażować, bo daje bardzo dużo możliwości.
Nie ma co zatem marnować czasu, wejdź przez ten link

MIASTO SZKOLEŃ

, który prowadzi do wideo objaśniającego wszystko i, jeśli idea Ci się spodoba, zarejestruj się za darmo, żeby dalej się szkolić icon smile Miasto Szkoleń czyli nowa platforma edukacyjna . Ja już się zarejestrowałem i niecierpliwie czekam na to, jak się ta platforma rozwinie.

Pozytywne myślenie

Tego tematu nigdy za wiele, gdyż myslenie pozytywne jest kluczową umiejętnością, jeśli chodzi o życie i sukces, a jednocześnie jest najmniej stosowane. Żeby tego było mało, ktoś, kto stosuje pozytywne myślenie często stosuje je w nieprawidłowy sposób.

Każdy człowiek stara się poradzić sobie z wyzwaniami życia. Najczęściej stosowane jest podejście nazwane “realizmem”, które jest zwyczajnym pesymizmem, które to pozwala się nie rozczarować w razie porażki. Ci, którzy spróbują nowych ścieżek, często są rozczarowywani przez brak dobrych rezultatów, które są tak naprawdę po prostu niewystarczającą liczbą rezultatów. Zwyczajnie mają tak ogromne potrzeby, że nie zauważają małych sukcesów, gdyż nikną one w morzu potrzeb.

Na przykład ktoś kto jest zadłużony na 100 000 złotych i ma terminy do spłaty, zarobił z programu partnerskiego po miesiącu 50 zł i twierdzi, że on nie działa. Nie widzi tu, że osiągnął niemały sukces (wielu partnerów by chciało tyle po miesiącu zarobić), tylko patrzy na to ile mu jeszcze zostało i odrzuca to jako nieskuteczne…

Czyli pozytywne myślenie zanika gdzieś w morzach potrzeb różnych ludzi. Patrzą tylko na negatywną stronę życia. Tak jest wygodniej, ale tylko pozornie, gdyż sytuacja się nie zmienia i człowiek doznaje więcej bólu i frustracji.2991996634 ef18aaa70d m Pozytywne myślenie

Często jest również tak, że człowiek zaczyna stosować pozytywne myślenie, ale w nieprawidłowy sposób.

Z rozmów z ludźmi wokół mnie wynika, że tak zwane myslenie pozytywne to odczuwanie ciągle radości, motywowanie się, bycie ciągle nakręconym, widzenie wszędzie pozytywów. A tak naprawdę jest na to inna nazwa – szaleństwo. Bo tylko człowiek szalony jest zawsze uśmiechnięty, nakręcony i wszędzie widzi i czuje radość.

Nic dziwnego zatem, że ludzie twierdzą, że myślenie pozytywne nie działa – przecież go nie stosują, tylko próbują być przez moment szaleńcami. Wiadomo, że człowiek normalny będzie czuł się źle usiłując być szalonym. Męczy się i rezygnuje.

Czym jest w takim razie pozytywne myślenie?

Zdrowym i optymistycznym podejściem do życia, które uwzględnia fakt, że czasem nie będzie wcale do śmiechu, ale dzięki pozytywnej postawie czyli dzięki wiedzy, że to co przykre minie, zachowa morale i będzie działał mimo przeciwności losu.

Pozytywne myślenie to postawa życiowa, kierowanie swoich myśli na rzeczy pozytywne (tylko przez przypadek najczęściej są przyjemne) czyli na powodzenie, sukces, ale również na wartościową lekcję podczas porażki. Czyli przy porażce nie koncentrujesz się na porażce, ale szukasz lekcji w niej zawartej czyli miejsca, w którym nastąpił błąd, żeby go nie robić następnym razem.

Dzięki pozytywnej postawie spróbujesz zrobić tę czynność jeszcze raz, mając na myśli pozytywny (nadal) rezultat. Szukasz rozwiązań i odrzucasz wszelkie negatywne myśli i stwierdzenia ograniczające, ewentualnie je tylko rozważając pod kątem rozwiązania problemów związanych z Twoją działalnością.

Kropka.

Depresja

Ponieważ trafia do mnie wiele osób z depresją, postanowiłem coś więcej o niej napisać.

Na początku zaznaczę, że nie jestem ani certyfikowanym psychologiem ani psychiatrą i nie mam zamiaru takim być, więc ten artykuł nie jest i nie będzie nigdy poradą lekarską. Możesz za to uznać to co tutaj piszę jako sugestie do rozważenia.

Rozdzielmy zatem depresję na dwa różne odłamy:

1. Depresja stwierdzona przez specjalistów, prawdziwa depresja czyli człowiek, który ma rzeczywisty problem ze swoim samopoczuciem, odbiorem siebie i tak dalej.

2. Depresja, która nie jest depresją, a człowiek się po prostu użala nad sobą i stosuje ten termin naukowy jako wymówkę i zwrócenie na siebie uwagi.

W pierwszym przypadku jest to rzeczywisty problem dla człowieka ogarniętego depresją, gdyż odechciewa mu się nawet leczenia. A to jest problem, gdy człowiek zamiast chcieć pozbyć się swojego problemu, uwielbia go, hołubi i mu z nim dobrze (może nawet i chce się pozbyć, ale nie chce). Przyczyna depresji tutaj może być zewnętrzna, na którą człowiek miał wpływ niewielki (wydarzenie traumatyczne, które uderzyło z zaskoczenia na nieprzygotowanego człowieka). Jednym zdaniem: ten rodzaj depresji może być rzeczywiście niezawiniony przez człowieka i może mu się w jakiś sposób przydarzyć.

W drugim przypadku już nie jest tak “różowo”. Tak jak jest moda na różne popukltury, tak są i różne inne mody. Oczywiście upraszczam sprawę w tym artykule, gdyż żeby porządnie opisać temat, musiałbym napisać książkę co najmniej 100 stronicową. W naszych czasach powstała moda na stany depresyjne. Już tłumaczę o co mi chodzi. Wielu ludzi czując smutek czy przygnębienie przez, powiedzmy, dwa tygodnie nadużywa stwierdzenia, że ma depresję.

Tak jak w mediach słyszy się o okresach grypowych (co jest oczywistą bzdurą) tak słyszy się od ludzi o okresach depresyjnych, na przykład na jesieni, gdy jest mniej słońca i jest szaro na dworze. A jeśli nie wierzysz teraz w to co napisałem o bzdurnych okresach grypowych, to zwróć uwagę kto zazwyczaj o nich pisze czy mówi, nie są to zazwyczaj  reklamy oferujące środki farmaceutyczne? Taka przypadkowa zbieżność?

Wracając do mody depresyjnej. Można to porównać do terminu religijnego, mianowicie nadużywania imienia Boga nadaremno. Zdarza się tak, że człowiek m gorsze nawet i całe miesiące, ale do depresji mu daleko, nie ma więc co nadużywać tego terminu! No ale to o wiele ładniej brzmi, że ma się depresję czyż nie? A “nóż widelec” ktoś się przejmie…

Jeśli należysz do ludzi, którzy często “chorują” na “depresję” z przypadku drugiego – natychmiast przestań, bo marnujesz swój czas! Każdy z nas ma gorsze dni i nawet jeśli czujesz się smutny, to przyznaj, że jesteś smutny, a nie że masz depresję, bo nawet jeśli pójdziesz do psychologa, to w najlepszym wypadku wyciągnie od Ciebie kasę za wizyty, a nie wyleczy, bo nie ma co leczyć.

Dopiero jeśli stan się przedłuża, pogarsza – wtedy należy się zgłosić do specjalisty. Tak to powinno działać.

A teraz chciałem coś zasugerować obu rodzajom “depresantów” (tak, wiem, fajny neologizm). Są pewne uniwersalne prawa, które mogą pomóc, a na pewno wspomóc poprawę. Są to m.in.:

1. Pozytywna postawa
2. Pozytywne myślenie
3. Optymizm
4. Czytanie, słuchanie i oglądanie materiałów z rozwoju osobistego (jeśli konieczne – w ogromnych ilościach)

Jeśli są problemy z zastosowaniem trzech pierwszych, należy zacząć od czwartego punktu.

Jak zapewne zauważyłeś punkty 1-3 są odwróceniem stanu depresyjnego, smutku czy pesymizmu. I na tym to polega, nawet jeśli jest ciężko. Jeśli czujesz się źle, musisz intensywnie myśleć o tym, że jest dobrze, ciągle mieć w swoim umyśle stan zdrowia, szczęścia i pomyślności.

Jeśli powiesz, że w depresji to nie tak łatwo, to od razu napiszę, że z raka wyleczyć się też nie jest łatwo, a jednak ludziom się udaje. Nie ma więc wymówek, należy stosować wszelkie możliwe środki do wyleczenia. A jeśli ktoś nie chce, to niestety się nie wyleczy. (mowa tu oczywiście o tych, co mają depresję prawdziwą, bo Ci co mylnie interpretują swój smutek, powinni od razu przypomnieć sobie przyjemne wydarzenie, odrzucić smutek i wziąć się w garść. Od razu.)

Nic nie jest łatwo, nawet napisanie tego artykułu zajęło mi trochę czasu i też musiałem wstać z łóżka, usiąść przy komputerze, napisać, dołożyć wszelkiej staranności, żeby wyrazić się najbardziej precyzyjnie jak potrafię, sprawdzić literówki… Widzisz jakie to było trudne? Nie ma wymówek. A stworzenie takiego serwisu jak ten. Tyle przeciwności się pojawia po drodze, zawsze coś się zepsuje – a czasem jest naprawdę ciężko. Ale nie ma wymówek. Dopiero jeśli Ci się nie chce – tu pojawia się prawdziwy problem. Jeśli się nie chce poprawić sytuacji – to jest dopiero prawdziwa tragedia ludzka. Dlatego nawet jeśli Ci się nie chce – rusz tyłek i spraw, żeby Ci się chciało. A jak nie wiesz jak to zrobić – zacznij od intensywnego wykonywania punktu 4. z wyżej wymienionej wyliczanki, przypomnę:

4. Czytanie, słuchanie i oglądanie materiałów z rozwoju osobistego (jeśli konieczne – w ogromnych ilościach)

Tak więc czy masz depresję prawdziwą czy wymyśloną w jakichś celach ciągle dokładaj wysiłku, żeby myśleć pozytywnie, czytaj dobre książki o rozwoju osobistym, poprawiaj swój stan pozytywnej postawy wobec życia. Pozytywna postawa to nie bzdury, to nie jakieś ezoteryczne teorie, to praktyka poparta setkami tysięcy dowodów żyjących ludzi. Jeśli Ci ciężko, wiedz że nie tylko Tobie. Każdemu człowiekowi w pewnych okresach ich życia jest ciężko. Po prostu dokładaj kolejnego i kolejnego wysiłku, żeby myśleć pozytywnie.

Spójrz na zdjęcie puchatego zwierzaka3558743205 baa9327f2b m Depresja i dołóż kolejnego wysiłku, żeby sobie uświadomić, że życie potrafi być przyjemne.

A ten misiu wygląda dla Ciebie negatywnie?350780566 8d66ee6a00 m Depresja Jeśli w Twojej głowie pojawił się w tej chwili głos negatywny, każ mu milczeć. I za każdym razem, gdy pojawi się ten głos negatywny, każ mu milczeć. Wymień go na głos mówiący Tobie dobre rzeczy o Tobie i o świecie. Bo jest wiele dobrych rzeczy na świecie. Koniec z depresją, toleruj w swojej głowie tylko pozytywne głosy.

Też miałem kiedyś w głowie wiele negatywnych stwierdzeń i często się do mnie odzywały. Wszystkie wywaliłem na tak zwany zbity… To jest wykonalne, więc przestań się oszukiwać, że jest źle.

I pamiętaj. Pozytywne myślenie, pozytywna postawa, dobro na świecie – to działa i to jest. I może się to stać Twoim udziałem. Po prostu sięgnij po to i przestań się demotywować. Dowiaduj się, czytaj i słuchaj tylko o rzeczach pozytywnych.

 

System Pełnego Zaangażowania już jest!

5394616925 6f5dd9b5e2 m System Pełnego Zaangażowania już jest!

Image by epSos.de via Flickr

Dzisiaj coś, co nieczęsto się u mnie pojawia. Mianowicie reklama icon smile System Pełnego Zaangażowania już jest! .

Ale produkt jest wyjątkowy, szczególnie jeśli jesteś czytelnikiem tego bloga od dłuższego czasu.

Udało mi się wreszcie utworzyć pierwszą (po książce) część kursu z zakresu rozwoju osobistego. Trwało to długo gdyż czułem potrzebę maksymalnego dopracowania go, szczególnie pod względem wartości dla Ciebie i każdego, kto zdecyduje się zainwestować w to szkolenie. Po pierwszych reakcjach podejrzewam, że się to udało icon smile System Pełnego Zaangażowania już jest! .

http://www.system-pelnego-zaangazowania-motywacja.interkursy.pl/

Kurs znajduje się pod adresem powyżej i oczywiście zachęcam Ciebie do zapoznania się z nim.

Pierwsza część jest częścią podstawową i mówi o wartościach, Twoich pragnieniach, obrazie samego siebie i celach.

Dlaczego taka tematyka na początku? Odpowiedź: ponieważ to jest zawsze i bez wyjątku NAJWAŻNIEJSZE.

Jeśli nie oprzesz swojego życia na Twoich i tylko Twoich wartościach i pragnieniach, to nie odniesiesz satysfakcji, koniec i kropka.

W Systemie Pełnego Zaangażowania kładę na to nacisk, żebyś od razu budował czy budowała swoją przyszłość w oparciu o swoje pragnienia tak, żeby po osiągnięciu upragnionego sukcesu OD RAZU odczuć spełnienie.

Wartości, pragnienia i prawdziwe cele są niezbędne również do “wymyślenia” kolejnych zadań po zakończeniu poprzednich. Wielu ludzi sukcesu po osiągnięciu wielkich pieniędzy odczuło tylko pustkę, ponieważ opierali się na tym co zazwyczaj się uważa za najważniejsze (samochody, dom, pieniądze). Nie wiedzieli co im tak naprawdę sprawia satysfakcję i odbili się od tej swojej niby wymarzonej złotej ściany pokrytej diamentami.

Dlatego najpierw podstawowe wartości i pragnienia, żeby oprzeć swoje cele na tym, co Tobie gra w głębi duszy. Po tym dopiero umiejętności, siła przyciągania i podobne…

System Pełnego Zaangażowania już jest i czeka na Ciebie! icon smile System Pełnego Zaangażowania już jest!

 System Pełnego Zaangażowania już jest!


Related Blogs

    Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem.

    Problem, zdaje się, bardzo szeroki i znany icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. . Z dużym prawdopodobieństwem trafienia mogę zaryzykować stwierdzenie: pewnie chcesz mieć troszkę więcej czasu dla siebie, prawda? icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. 2331754875 e6a2a81429 m Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem.

    Oczywiście możesz i jest to nawet wykonalne. Mogę Tobie powiedzieć, z mojego doświadczenia, że teraz robię dużo więcej niż kiedyś, jestem z tym bardziej szczęśliwy i do tego mam więcej czasu wolnego… Brzmi nieprawdopodobnie? icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. Ale tak właśnie jest.

    I od razu napiszę. Jest to proste, tyle że trzeba z początku dołożyć sporo wysiłku, żeby zmienić w sobie kilka starych nawyków.

    Zdradzę Tobie pewien sekret, który jest również w moim kursie, który właśnie przygotowuję, pozwalający najpierw zorientować się w tym co robisz, a potem to zmienić.

    Najpierw jeszcze jedna rzecz, bardzo ważna. Jeśli ciężko Ci zmienić cokolwiek, nie obwiniaj siebie (oczywiście innych tym bardziej nie obwiniaj icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. ). Rozwój osobisty jest dość ciężki do przeprowadzenia. Jest najważniejszym zadaniem, jakie człowiek ma do zrobienia, ale też i cholernie trudnym icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. . Tak więc jeśli coś Ci nie wychodzi, wiedz, że nie jesteś w tym sam/sama i po prostu spróbuj jeszcze raz, i jeszcze raz…

    Teraz odnośnie tej wyśmienitej techniki, która jeśli przeprowadzona dobrze i sumiennie, zdziała dla Ciebie cuda.

    1. Przez kilka dni na czystej kartce papieru spisuj wszystko co robisz z uwzględnieniem godziny. Na przykład:

    6.00 obudziłem się
    6.05 wstałem (to już Ci pokaże, że wstawałeś/wstawałaś 5 minut icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. )
    6.06 poszedłem do łazienki się przemyć
    6.15 zjadłem śniadanie i ubrałem się
    6.45 wyszedłem do pracy (czyli 30 minut ubierania się i jedzenia)
    … (nie ma po co wymyślać całego dnia dla potrzeby wyjaśnienia, ale…)
    16.45 po przyjściu z pracy w ramach odpoczynku usiadłem przed telewizorem, żeby “se” pooglądać ( icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. )
    18.45 wstałem od telewizora i usiałem do komputera przejrzeć maile
    19.30 skończyłem przeglądać maile i wziąłem się za pisanie książki… icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem.
    … i tak dalej

    Spójrzmy na powyższy przykład. Co od razu tu widać? 2 godziny oglądania telewizji i 45 minut przeglądania maili! Czyli uświadomisz sobie na do dokładnie tracisz czas. Oczywiście, jeśli boisz się prawdy, nie zrobisz tego ćwiczenia sumiennie… icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. Ale jeśli chcesz więcej spełnienia od życia, to po prostu to zrób, inaczej nic się nie zmieni.

    Teraz druga część ćwiczenia powiązana z pierwszą. Czyli zmiana nawyków.

    Oczywiście to tylko wstęp do zmiany. Jak już zobaczysz na własne oczy, gdzie czas przecieka Ci przez palce, wymyśl, jak to możesz zmienić i zapisz sobie na kartce obok. Najlepiej jako kontrakcję do konkretnego zmarnowanego czasu.

    Na przykład:

    Oglądanie telewizji po pracy przez 2 godziny -> zmieniam na wyjście ze znajomymi pojeździć na sankach icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. .

    Oczywiście samo zapisanie tego da Tobie niewiele, chociaż jest to już coś na początek, bo jest to deklaracją chęci zmiany. Po wyobrażeniu sobie ewentualnych zmian w Twoich rytuałach staraj się jak najczęściej robić to, co zapisałeś/zapisałaś i nie dać się starym nawykom. Wymyślaj nowe, które są dla Ciebie korzystne. Jeśli znudzi Ci się jeżdżenie na sankach lub zniknie śnieg icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. wymyśl inne zadania, kto wie, może to pisanie książki przed snem przeniesiesz na 16.00 po przyjściu z pracy? icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. Na tym właśnie polega przemiana, z każdym dniem zaczynasz uczyć się coraz lepiej zarządzać swoim czasem i energią… Ale o tym kiedyś indziej.

    Zmiana jest dość długim procesem i jest dużo do opisania, więc jeden post nie rozwiąże problemu, ale to jedno ćwiczenie może bardzo Tobie pomóc. Mi pomogło i dlatego się dziś nim z Tobą dzielę. Mam nadzieję, że skorzystasz na tym.

    Na dopełnienie dzisiejszego wpisu, dla angielsko języcznych niestety (na razie jeszcze nie dorosłem do tego, żeby tworzyć filmiki wideo), coś od Briana Tracy o zarządzaniu czasem i regule 80-20. Do następnego razu icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. .

     Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem.


    Related Blogs

      Znajomości

      1294263299 by Vickson1 Znajomości

      Co sądzisz na temat znajomości w zdobywaniu pracy czy bogactwa?

      Zastanawiające jest, że większość ludzi uważa znajomości, tzn. znalezienie zajęcia zarobkowego poprzez znajomości, za coś złego moralnie i w ogóle za zło wcielone.

      Zastanawiające jest również to, że po części mają rację. Prawidłowe jednak jest to, że w tej drugiej części się mylą.

      Jak zwykle, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana, a oceny ludzi biorą się z egocentryzmu, często niechęci do myślenia, a już na pewno wrogości do możliwości poznania jak jest naprawdę.

      Rozłóżmy problem znajomości na części pierwsze i drugie.

      Część pierwsza – wady pracy (biznesu) po znajomości:
      Wystarczy się rozejrzeć po swoim miejscu pracy czy zarobkowania, żeby potwierdzić to, że praca przez znajomości jest złem wcielonym icon smile Znajomości .

      Niestety jest tak, że wielu, naprawdę wielu ludzi wykonuje zadania, których po prostu nie umie. Wielu innych ma gdzieś wszystko i wszystkich. Inni są po prostu leniwi lub źli w czymkolwiek co robią. Ludzie się nad nimi litują i “załatwiają” im pracę. Efekt… katastrofalny dla firmy, zadra dla pracowników mających umiejętności.

      Jednak jest również jeszcze coś. Jak często pracownik, który narzeka na takiego “plecaka” sam umie niewiele więcej? Jak często również został “wciągnięty” do tej firmy przez znajomka? (tylko oczywiście na niższe stanowisko i to właśnie go boli). Zastanów się jak jest na tym świecie…

      Z kolejnej strony wszyscy chyba zetknęli się z kierownikiem, dyrektorem czy prezesem, który został zatrudniony przez znajomka, a nie orientuje się w tym co robi, lub wymyśla niepraktyczne zarządzenia. Założę się, że spotkałeś lub słyszałaś o tym już w swoim życiu. Gorzej dla firmy, bo im wyżej jest niekompetentna osoba, tym krócej będzie żyła firma icon smile Znajomości . Takie przykłady zdają się potwierdzać, że praca przez znajomości to coś złego.

      Jest to jednak tylko pozorne potwierdzenie bo…

      Część druga – znajomości są dobre dla firmy i biznesu:

      A teraz pomyśl i postaraj się znaleźć jedną dobrą stronę zatrudnienia pracownika lub znalezienie wspólnika do biznesu przez znajomości…

      Przyszło Ci na myśl do czego zmierzam? Jak szef jest mądry i zatrudnił mądrych ludzi, to gdzie będzie szukał kolejnego pracownika? Da ogłoszenie w gazecie czy zapyta swoich podwładnych czy nie znają kogoś kompetentnego i zaufanego? Jak może inaczej znaleźć kogoś odpowiedniego, jak nie przez znajomości wieloletnie swoje czy swoich znajomych lub pracowników?

      Przecież jak podejmujesz z kimś współpracę, to nie idziesz na ulicę i nie przeprowadzasz losowania wśród przechodniów uważając, że wtedy trafisz na najlepszych ludzi na świecie icon smile Znajomości . To znaczy mam nadzieję, że jednak nie robisz tego icon smile Znajomości .

      Jak więc widzisz praca przez znajomości jest z założenia najlepszym rozwiązaniem, ponieważ tylko ludzie znajomi znają siebie na tyle, żeby przewidywać ewentualną przydatność kogoś do pracy czy współpracy. Często w obelgach zapomina się, że istnieje coś takiego jak reputacja i że nie wszyscy polecą oszusta czy obiboka jako najlepszego pracownika na świecie swojemu szefowi, czyż nie? W końcu obaj na tym ucierpią… I tu dochodzimy do pewnej ważnej kwestii, o której niewielu ludzi pisze i niewielu ludzi rozróżnia. To co jest złego i niedobrego, to nie znajomości a…

      Układy

      Mówiąc o pracy przez znajomości tak prawdę mówiąc większość ludzi myli pojęcia. Ktoś, kto nie dostaje pracy “po znajomości” narzeka zazwyczaj na to, że nie ma wysoko postawionego wujka, ciocię, znajomka, najlepiej polityka, który mu “załatwi” ciepłą posadkę, za duże pieniądze tak, żeby się nie narobił. To jest nic innego jak układ. Układy, praca która została “załatwiona” w zamian za przysługę lub wcześniejszy dług, u którego to człowiek zatrudniający ma inny dług… O takich układach zazwyczaj człowiek mówi, gdy ma na myśli pracę z polecenia.

      Znajomości to nic złego i jak wiele rzeczy na naszym świecie, można je wykorzystywać do tworzenia lub do niszczenia. Można ich używać z rozwagą, lub z ignorancją. Wszystko zależy od ludzi.

      Pamiętaj, że ludzie wokół Ciebie świadczą o Twoim być lub nie być i nie zawsze człowiek ze znajomościami czy raczej układami, może być tym najlepszym z wyborów. Jeśli ma układy z Tobą, ma też z innymi, a to może być miecz obosieczny. A znajomości to coś innego, to są ludzie których znasz i oni Ciebie znają, dzięki temu można coś tworzyć, powstaje zaufanie (lub brak zaufania) i można dobrać odpowiednią ekipę.

      Chyba wszyscy ludzie sukcesu Ci potwierdzą, że ludzie to podstawa. Nie musisz mi ufać na słowo popytaj i sprawdź na własną rękę, co o tym sądzą…

      Wytrwałość

      Odnośnie wytrwałości, o której pisałem wcześniej, a którą uważam za kluczową cechę, mam dla Ciebie pewien cytat.

      Nie jest to cytat, który się zazwyczaj cytuje, ani dobrze zrymowane powiedzonko. Jest to cytat z książki, autobiografii Thomasa Watsona o tytule “Press On” (“Naprzód” lub dosłownie “Dociskaj, Wywieraj nacisk” icon smile Wytrwałość ).

      Warto go zapamiętać i korzystać z niego w razie wątpliwości czy też większych trudności.

      “Nic na świecie nie jest w stanie zastąpić wytrwałości. Talent – nie; utalentowane osoby, którym się nie powiodło, trafiają się na każdym kroku. Geniusz – także nie; los niedocenionego geniusza stał się nieomal przysłowiowy. Sama edukacja też na nic się nie przyda – świat zapełniają rzesze rozbitków życiowych legitymujących się wyższym wykształceniem. Tylko wytrwałość i determinacja potrafią zdziałać cuda”