Category Archives: Produktywność

Co zrobić, żeby zacząć działać?

2642246332 56be9c2578 Co zrobić, żeby zacząć działać?

Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle słyszę o chęci do działania, ale bez samego działania. Większość ludzi nie potrafi się do tego zmusić.

Człowiek wie, że powinien wcześnie wstawać, robić ważniejsze czynności, dbać o zdrowie, regularnie biegać, schudnąć, wychodzić częściej z domu i tak dalej. Jednak zawsze coś go powstrzymuje. Szuka motywacji u innych ludzi, czasem prosi mnie, żebym go zmotywował.

Nawet jeśli na żywo jestem w stanie “zapalić” kogoś do działania, to oczywiście jeśli nie widzimy się codziennie, jego / jej motywacja opada z czasem. Ale dlaczego tak się dzieje? Oczywiście – nawyki. Dzisiaj jednak nie o nawykach będzie mowa.

Chcesz poznać regułę, która pozwoli Ci na działanie? Oto ona.

Przestań myśleć!

Chociaż może się to wydawać dziwne tym, którzy mnie znają, a znają właśnie z dużej ilości myślenia, rada ta jest na wagę złota. Wyobraź sobie, że sam ją stosuję, jeśli dopada mnie jakiś impas w działaniu.

Zastosowanie reguły “Przestań myśleć”:

Gdy masz posprzątać pokój czy dom i Ci się nie chce, najprawdopodobniej za dużo myślisz. Najpewniej widzisz CAŁY ten bałagan i WSZYSTKO jest nie na swoim miejscu. Za dużo myślisz. Przestając myśleć widzisz tylko to co masz przed sobą. Przestając myśleć o tym ŻE masz posprzątać, bierzesz się do działania i PO PROSTU sprzątasz.

Jeśli masz zrzucić kilka kilo, również przestań o tym myśleć po tym, jak wybierzesz na to sposób. To może się wydawać dziwaczne, ale wypróbuj to, a zobaczysz efekty. Jeśli wybierzesz dietę czy sposób, na przykład pływanie dwa razy w tygodniu, przestań o tym myśleć, tylko zacznij to robić.

W każdym innym przypadku: wybierz sposób jak to należy robić, zaplanuj częstotliwość i inne “parametry” i wyłącz myślenie o tym. Ustaw sobie a kalendarzu czy na przyklejonej kartce do drzwi przypomnienie, że masz to zrobić i gdy na to spojrzysz zacznij robić według planu.

4820229669 d710d389a6 Co zrobić, żeby zacząć działać?

Dlaczego taka dziwna rada? Po pierwsze to naprawdę działa. Po drugie jeśli myślisz o tym, widzisz caaaaałąąąą drogę, którą musisz przejść i już od razu Ci się nie chce. A jeśli postanowisz, że to zrobisz, a potem przestaniesz to rozpamiętywać czyli myśleć o tym ile jeszcze zostało – będzie Ci o wiele lżej.

Ja to robię z powodzeniem. Jeśli na przykład mam do napisania książkę, a właśnie jestem podczas tworzenia swojej trzeciej publikacji, mam do napisania tekst, zrobienie oprawy graficznej, muszę walczyć z edytorami tekstu i innymi sprawami technicznymi, zbierać obrazki tak, żeby nie naruszyć praw autorskich lub zrobić samemu, zrobić okładkę, zredagować i mnóstwo innych rzeczy. Jeśli myślałbym o tym wszystkim na raz, to jak myślisz, napisałbym tę książkę szybko i sprawnie? icon smile Co zrobić, żeby zacząć działać?

Jak wyłączyć myślenie?

Tu potrzeba trochę wprawy, tak od razu może Ci się to nie udać. Rozwój osobisty się kłania icon smile Co zrobić, żeby zacząć działać? . Ale możesz wypróbować na przykład rozpraszanie swojej uwagi jakimiś innymi myślami. Jeśli na przykład masz sprzątać i bierzesz się za to, myśl na przykład o wakacjach przyszłych lub tych, na których już byłeś / byłaś i zwyczajnie, mechanicznie układaj rzeczy na półkach. Możesz słuchać muzyki, szkolenia, książki audio.

Możesz też wypróbować technikę “wynocha” icon smile Co zrobić, żeby zacząć działać? . Po prostu mów sobie w głowie, że nie myślisz. Śmieszne? Zgadza się. Skuteczne? Zgadza się. Też to stosowałem i mogę Ci śmiało powiedzieć, że dzięki temu, po pewnym treningu, potrafię teraz dosłownie wywalić jakąś myśl z głowy po prostu mówiąc jej “idź sobie” lub jakieś inne wyrażenie, a czasem po prostu myśląc o tym, żeby już jej nie było. icon smile Co zrobić, żeby zacząć działać?

Czasem jest tak, że uwielbiamy właśnie myśleć że jeszcze jest tak dużo. Dzięki temu czujemy się zagonieni i produktywni. Bo jeszcze tyle jest do zrobienia. W takim przypadku najpierw musisz przestać odczuwać takie emocje, a dopiero potem wziąć się za skuteczniejsze działanie. Inaczej ten nawyk będzie sabotował każde Twoje działanie.

Jeśli chcesz zacząć skutecznie działać, wypróbuj to, co tu zasugerowałem. Jeśli u Ciebie zadziała to świetnie. A jeśli nie zadziała, będziesz wiedzieć, że potrzebujesz czegoś innego lub więcej treningu. Ale tak czy inaczej podejmiesz już jakieś działanie!

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • jak przestac myślec i zacząć działac?
  • jak rozmawiac z ludzmi-lepsza produktywnosc
  • jak zacząć działać
  • skuteczne działanie

Picie kawy jak narkotyk, który ma zwiększyć produktywność

67092815 51adc03504 Picie kawy jak narkotyk, który ma zwiększyć produktywność

Kawa = energia

Wielu ludzi pije kawę jako coś magicznego, co ma zmotywować ich do działania. Też pijesz kawę? Ja piję, ale ostatnio bardziej dla smaku niż w celu zwiększenia mojej wydajności. Dlatego piję jej mniej, za to lepszej jakości. Ale po kolei…

Większość ludzi pijących kawę uwielbia ją dzięki właściwościom energetycznym. I rzeczywiście te właściwości istnieją. Jednakże jeśli przyjrzeć się dokładniej, są one różne od oczekiwanych.

Dlaczego kawa dodaje sił? Najbardziej bezpośrednią przyczyną dodatkowej dawki energii jest podniesienie ciśnienia przez kofeinę. Ma to swoje wady i zalety. Więcej niestety wad. Na przykład taką, że przy długim “użytkowaniu” kawy podnosi ona ciśnienie ogólnie, całego organizmu, co prowadzi do nadciśnienia. Jeśli przestanie się pić wtedy kawę, człowiek jest bez energii, bo ciśnienie powoli powraca do stanu poprzedniego.

Nie zrozum mnie źle, nie jestem przeciwnikiem picia kawy. Po prostu z nią jest jak z alkoholem: jak pijesz z umiarem, to masz fajne życie, a jak przesadzisz… Sam piję kawę i nie widzę powodu, żeby z niej rezygnować, tym bardziej że nie pijam tej za 6 zł za pół kilo, która smakuje jak palone żołędzie.

444646564 d4f4439cee m Picie kawy jak narkotyk, który ma zwiększyć produktywnośćKiedyś piłem kawę prawie nałogowo (chociaż przy wielu osobach 2 filiżanki dziennie dość słabej kawy mogą się wydawać niczym). Zadziwiało mnie wtedy, dlaczego ona nie dodaje mi energii. Masz też czasem coś takiego? Pijesz kawę i nadal Ci się chce spać? To masz dobry przykład, że kawa jako energia jest trochę jakby mitem. A jesteś w stanie uwierzyć, że nie potrzebujesz kawy, żeby mieć energię?

Wyobraź sobie, że ja nie potrzebuję teraz pić kawy, żeby się obudzić. Dodatkowo, jeśli piję kawę to nie czuję jakoby mi dodawała energii. To dowodzi, że jest ona tylko ewentualną pomocą do czegoś innego. Ciekawe, nie?

Zapytasz zapewne jak udało mi się do tego doprowadzić. Już śpieszę z odpowiedzią.

Zacząłem dbać o zdrowie, pilnuję jak mogę swojej energii i zacząłem świadome życie.

Pewnie nie to chciałeś czy chciałaś przeczytać? Liczyłeś/aś na magiczną formułkę, która to sprawia? Życie to niestety nie Harry Potter i nie ma magicznych różdżek, które po wypowiedzeniu zaklęcia sprawiają cuda. Trzeba te cuda robić samemu. Jak zatem zadbać o to, żeby zacząć pić kawę dla przyjemności, a nie z potrzeb energetycznych?

Przede wszystkim należy podjąć decyzję o zmianie nawyków.

445650015 82d6b8d781 m Picie kawy jak narkotyk, który ma zwiększyć produktywnośćĆwiczenia fizyczne, chociaż 10 pompek czy 10 przysiadów dziennie zdziała u Ciebie cuda, wierz mi. Może do tego 20 brzuszków? Nie zaszkodzi, a pozwoli Ci upiększyć Twój brzuch. Co najmniej jeden spacer dziennie, taki dłuższy niż do autobusu… 10 minut spaceru dziennie bez muzyki i bez książek audio zdziała dla Ciebie cuda energetyczne. Przemyślisz swoje życie, wymyślisz nowe rozwiązania i odpoczniesz od natłoku niechcianych myśli. Przy okazji zwiedzisz swoją okolicę.

Jedzenie bez konserwantów jest ciężkie, ale możliwe. Unikaj słodzików. Jeśli jesteś cukrzykiem uważaj na aspartam, tzn nie słodź nim. Dla nie cukrzyków cukier wcale nie jest zły, a na pewno lepszy niż każdy inny słodzik. Sprawdzaj co jesz, bo sery “typu (nazwa sera)” czy wyroby seropodobne są szkodliwe. Wiele innych rzeczy tak samo, będę pewnie jeszcze o tym pisał, ale polecam Tobie zacząć sprawdzać to na własną rękę. Jedz mało i często. Pij dużo zwyczajnej wody i unikaj napojów “kolorowych”.

Tych kilka wskazówek zwiększy Twoje zdrowie w bardzo szybkim czasie i zwiększy zasoby energii diametralnie. Oczywiście jeśli je zastosujesz. Samo przeczytanie o nich nic nie da.

Pilnowanie energii to bardzo szeroki temat. Wspomnę tutaj, że chodzi o unikanie zbędnych wydatków energetycznych na tak zwane pierdoły, a zastąpienie ich czynnościami dodającymi energii. Na przykład zamiast oglądać telewizję piszę ten artykuł. Zamiast przeglądać wiadomości na jakimś portalu wychodzę na dwór i tak dalej. Będę o tym jeszcze pisał nie raz.

To były nawyki odnośnie ćwiczeń, jedzenia i energii. A co z tym dziwnie brzmiącym świadomym życiem?

130659051 e78c6596a1 m Picie kawy jak narkotyk, który ma zwiększyć produktywnośćPamiętasz coś z dzieciństwa? Jakieś wspomnienia, które są jakby za mgłą, za jakąś szklaną ścianą i choćbyś się wytężał pamiętasz tylko urywki. To jest nieświadome życie. Jeśli jesteś przemęczona / przemęczony, masz tak samo ze wspomnieniami bardziej bliskimi współczesności, a nawet masz tak samo w teraźniejszości. Czas Ci przecieka przez palce i jakoś na nic nie masz czasu i nie wiesz co z tym zrobić. To są przesłanki co do tego, że nie żyjesz świadomie, a jakby w transie. Jeśli brakuje Ci energii chcesz się ratować m.in. kawą, ale wszystko nadal jest jakby za mgłą.

Te spacery z wcześniejszego akapitu pomogą Ci wydostać się z tej bańki mydlanej, jeśli w niej żyjesz, ale nie tylko. Zamiast poić się kawą usiądź i zastanów się, co teraz będziesz robić. Zrób to świadomie, pamiętaj każdy kawałek czasu, który Ci mija. Pomyśl co będziesz robić za chwilę. Takie ćwiczenia wspomogą wejście w świadome życie, gdzie czas nie przecieka przez palce.

Oczywiście droga do zmian tych wszystkich nawyków jest dłuższa, ale zajmiemy się wszystkimi po kolei. Tak więc napisz proszę w komentarzu z czym masz problem, o jakim nawyku mam napisać. Postaramy się znaleźć rozwiązania tych problemów. Wszystkie nawyki można zmienić, choć czasem jest to trudne. Picie kawy jako energetyczny kop jest dość łatwy do zmiany, reszta ma różny stopień trudności.

Zmiana nawyków które zjadają Tobie energię, na dobre nawyki sprawi, że zaczniesz pić kawę dla przyjemności i jej smaku, zamiast poić się wiadrami kawy, żeby się obudzić.

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • coczujeszgdypijeszkawe
  • jak zmienić nawyki i zwiększyć swoją produktywność

Koncentracja na treści, nie na formie

2719606245 d446a29ce0 Koncentracja na treści, nie na formieKoncentracja na treści zamiast na formie przekazu, jest kluczowe w produktywności. Jeśli słuchasz szkolenie, przemówienie czy czytasz książkę i koncentrujesz się na tym “jak pięknie on mówi”, mniej zrozumiesz, a jeszcze mniej zastosujesz z przekazanej wiedzy. Dodatkowo, możesz zacząć stosować w praktyce wiedzę nieprawdziwą.

Może się wydawać dziwne, że o tym piszę, ale mnie z kolei zaskakuje podejście większości ludzi do słuchania przekazu. Najczęściej ludzie nie słuchają treści, a koncentrują się na formie! Przypomina mi to coś… Mówiłeś czy mówiłaś kiedyś do pieska, że go zjesz, wyrzucisz za drzwi czy coś w tym stylu, przemiłym głosem, a on się cieszył? Identycznie jest w komunikacji między ludźmi.

Jeśli nie słuchasz treści, a dajesz się ponieść erudycji czy retoryce, można Ci wcisnąć kit! I bardzo często tak jest. Na przykład w reklamach… Jak myślisz, dlaczego aktor reklamujący kredyt pięknie i śmiesznie mówi będąc na plaży? To zostawię dla Ciebie do przemyślenia, jak wiele jest form zalewania Ciebie formą przekazu, ukrywając jego treść.

Ja mam to, zdaje się, szczęście, że od tak zwanego zawsze, koncentrowałem się na treści przekazu. Jeśli rozmawiał czy rozmawiałabyś ze mną mogłoby się nawet wydawać Tobie, że Ciebie nie słucham. Ale byłoby to błędne odczucie, gdyż nie reaguję na formę, tylko na to co mówisz. Czym to się może objawiać? Na przykład tym, że mówiąc jakąś śmieszną ironiczną metaforę, ja się nie uśmiechnę. Możesz to odebrać jako brak reakcji na formę, a ja po chwili zapytam czy mówiłeś / mówiłaś to serio, bo jeśli tak to… Treść, nie forma.

Jakie ma to dla Ciebie następstwa jeśli koncentrujesz się na formie, a nie na treści?

Konsekwencje są niewiarygodnie poważne. Po pierwsze nie odbierasz przekazu dosłownie. Z tego z kolei wynikają błędy komunikacyjne, które mogą prowadzić do kłótni lub do zastosowania nie tych rad co trzeba.

4290961999 cc709c3d1f m Koncentracja na treści, nie na formieDobrym przykładem, ostatnio bardzo często w internecie stosowanym, jest hasło “Zarobiłem 20 tysięcy w tydzień” lub “Jak osiągnąć rozwój osobisty w tydzień”. Oczywiście w tak skróconych hasłach ciężej koncentrować się na formie, ale nadal jest to możliwe, wyjaśnię zatem jak to może być… Jeśli koncentrujesz się na formie czytając dwa powyższe hasła widzisz to, że jest to możliwe, że on to osiągnął i od razu podświadomie zakładasz, że też tak chcesz. A co by było gdybyś koncentrował/a się na treści?

Gdy koncentrujesz się na treści przekazu, rozważasz każde jego słowo, jego realność, rozumujesz o możliwościach. Czyli przy haśle “Zarobiłem 20 tysięcy w tydzień” od razu powstaje u Ciebie pytanie “ale jak to możliwe?” może wystąpić myśl “przecież wiem, że to jest prawie niemożliwe bez przygotowania, to ile czasu pracowałeś na to, żeby zarobić te pieniądze w tak krótkim czasie?”. Rozważasz, dopasowujesz elementy przekazu, patrzysz na to swoim doświadczeniem i rozumem. Innymi słowy słuchasz naprawdę. Chcesz się rzeczywiście dowiedzieć i od razu żądasz szczegółów, a nie zakładasz z góry, że to jest prawdziwe.

Od razu widać, że koncentracja na treści jest trudniejsza od koncentracji na formie. Dzieje się tak dlatego, że jeśli słuchasz “jak pięknie on mówi” to nie musisz myśleć. Od razu podświadomie zakładasz, że ten ktoś mówi prawdę. Jest to, jak wiele innych podobnych założeń, tylko pozornie łatwiejsze w życiu, ponieważ po pewnym czasie masz nieprawidłowe przekonania i wiedzę, którą wcielasz w życie. To dalej prowadzi u Ciebie do frustracji, ponieważ wyniki Twoich działań mijają się z tym co miałeś/miałaś osiągnąć. A wszystko dlatego, że nie koncentrowałaś / koncentrowałeś się na treści, tylko na formie i przyjąłeś ją za prawdziwą – tą właśnie nieprawdziwą treść – i stosujesz ją do swoich działań.

Ciekawe, prawda?445075918 74325497e0 m Koncentracja na treści, nie na formie

Mam dla Ciebie ćwiczenie, które jeśli wykonasz, zadziwi Ciebie tym co Ciebie otacza.

Podczas gdy słuchasz reklam w telewizji czy radiu, słuchaj ich bardzo uważnie i staraj się zrozumieć każde słowo, które aktor wypowiada. Odpowiadaj na zadawane przez niego pytania zgodnie z TWOJĄ prawdą. Czyli jeśli aktor retorycznie pyta “czy odczuwasz bóle kręgosłupa w odcinku lędźwiowym” odpowiedz zgodnie z prawdą. Jeśli rzeczywiście Ciebie tam boli, staraj się koncentrować na proponowanym niby rozwiązaniu i czy wolisz to rozwiązanie, o którym mowa w reklamie czy jakieś inne, które być może zaproponował Tobie lekarz. Jeśli Ciebie tam nie boli, zrozumiesz od razu co mam na myśli o różnicy w formie i treści; o koncentracji przy słuchaniu. Jeśli słuchasz już reklamy, to rób sobie to ćwiczenie za każdym razem.

Przy mnie nie mógłbyś słuchać reklam, bo ja bardzo często ni stąd ni z owąd powiem “nie, nie boli mnie”, ku zdziwionemu otoczeniu. Muszę wtedy tłumaczyć, że ta przemiła Pani z radia przecież zapytała mnie o to icon smile Koncentracja na treści, nie na formie . Oczywiście jest to trochę żartobliwe, ale i poważne. Słuchając uważnie nie pozwalam niechcianym informacjom przedostać się do mojej podświadomości i tam robić spustoszenia. Tobie też to polecam zawsze i wszędzie. Będziesz szczęśliwszy/szczęśliwsza.