Rozwój osobisty Andrzej Wojtyniak

Są dwa kierunki poruszania się po linii czasu. W przód i wstecz. Oczywiście w przenośni. Tak samo jest w działaniach związanych z realizacją siebie. Tu już niekoniecznie w przenośni, ponieważ jeśli przestaniesz na chwilę realizować swoje marzenia, zaczynasz się w nich cofać. Dlatego tak się dzieje, bo czas i tak upływa.

Oczywiście nie uważam przystopowanie za coś złego. Bo przecież nie trzeba non stop gonić za wszelakimi celami. Nie ma przymusu osiągania celów. Takie zachowanie może być nawet niezdrowe, bo ile można mieć celów? Na przykład gonitwa za sukcesami w pracy nazywa się pracoholizmem, a w stosunkach międzyludzkich natarczywością, nadgorliwością lub narzucaniem się.

Najlepiej iść przed siebie w swoim naturalnym tempie. A jeśli jest taka konieczność trochę przyspieszyć.