Tag Archives: pieniądze

Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie

3242458274 b10aee5507 Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie

Nie wiem jak u Ciebie i u Twoich bliskich wygląda sprawa pozytywnej postawy, ale u mnie bardzo często spotykam ludzi, którzy myślą, że pozytywna postawa to bycie ciągle szczęśliwym i/lub bycie totalnie zidiociałym naiwniakiem, który “nie wie jakie jest życie”. Jako czytelnik mojego bloga, zapewne już wiesz, że jest to tak dalekie od prawdy jak łamaga od bycia linoskoczkiem. Żywym linoskoczkiem.

Zastanowimy się teraz nad kilkoma kwestiami.

1. Czym nie jest pozytywna postawa.

2. Czym w takim razie jest pozytywna postawa wobec życia i ludzi.

3. Jaki ma priorytet pomiędzy innymi cechami.

4. Do czego służy pozytywna postawa.

5. Jak ją ćwiczyć.

3112984220 779f44dbf4 Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie

1. Czym nie jest pozytywna postawa.

Pozytywna postawa wobec życia, pozytywne podejście, pozytywna osobowość, to nie jest stan ciągłego odczuwania szczęścia, bycia ciągle w stanie upojenia alkoholowego czy na haju. Nie jest to bycie człowiekiem naiwnym, idiotą, głupcem, członkiem sekty, hippisem ani żadną inną formą oszukiwania siebie. Nie jest to również byciem optymistą senso stricte.

Człowiek z pozytywną postawą nie musi się powyższymi cechami charakteryzować, ale może niektóre z nich mieć. One są cechami niezależnymi od postawy życiowej. Czyli alkoholik może mieć pozytywną postawę wobec życia, tylko po prostu mieć słabość do alkoholu i przeciwnie, abstynent może nie pić, a nie mieć pozytywnej postawy wobec życia. Analogicznie inne wyżej wymienione cechy.

2. Czym w takim razie jest pozytywna postawa wobec życia i ludzi.

Pozytywna postawa jest po części mądrością życiową, odpornością na stres i odczuwaniem wewnętrznej radości z faktu, że człowiek żyje i może doświadczać wydarzeń, czynności i cieszyć się z posiadania materialnych udogodnień.

W życiu codziennym pozytywna postawa objawia się tym, że podczas doświadczania niepowodzenia czy przeszkody człowiek zdaje sobie sprawę z tymczasowości tego zdarzenia. Wie doskonale, że takie rzeczy są nieodzowną częścią życia, a nawet okazją do nauki. Czasem jest bardzo wdzięczny za przeszkodę, bo dzięki niej już wie czego nie robić lub jak to zrobić lepiej.

Pozytywna postawa pomaga przejść nad niemiłym wydarzeniem “do porządku dziennego” i zauważyć w nim pozytywne aspekty. Dzięki pozytywnej postawie wobec wydarzeń człowiek nie odczuwa ogromnej przykrości “bo się to jemu przydarzyło i nikomu innemu”, nie odczuwa też rany swojego wewnętrznego dziecka “bo mu zabrano zabawkę”. Człowiek z pozytywnym nastawieniem nie bierze tak do siebie porażki i dzięki temu może się zastanowić, bez obrażania się na świat, co z tym fantem zrobić.

3. Jaki ma priorytet pomiędzy innymi cechami.

Jeśli nie jesteś zwyczajnym pracownikiem najemnym, który nie ma żadnej inicjatywy, ma wszystko gdzieś, nie chce się uczyć i w ogóle to zrezygnował z czynnego życia na rzecz zaspokajania podstawowych potrzeb fizjologicznych, to pozytywna postawa wobec życia, wydarzeń i ludzi jest dla Ciebie priorytetem numer jeden w rozwijaniu cech niezbędnych do odnoszenia sukcesów. Dzięki niej łatwiej rozwinąć pozostałe.

Należy jednak pamiętać o tym, że priorytet jest tutaj rozumiany w sensie takim: co jest ważniejsze w rowerze: przednie czy tylne koło? (parafraza cytatu George Bernard Shaw) Cytaty dostępne są tu na blogu na stronie głównej i w książce, którą opracowuję (informacja o niej pojawi się niedługo po prawej stronie bloga na kolumnie z innymi moimi książkami).

4. Do czego służy pozytywna postawa.

Pozytywna postawa służy oszczędzaniu nerwów, frustracji i wrzodów żołądka icon smile Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie .

A na poważnie jest to jedyne narzędzie, które pozwala człowiekowi przekształcić porażkę w sukces.

Powtórzę: bez pozytywnej postawy wobec wydarzeń nie przekształcisz porażki w sukces.

Jeśli nie masz pozytywnej postawy wobec życia, wydarzeń i ludzi, każda porażka będzie dotykała Ciebie osobiście, bolała, odbierała siły i sprawiała, że nie będzie Ci się chciało żyć.

Tylko za pomocą tego narzędzia człowiek jest w stanie podnieść głowę ponad poziom wody, do której wpadł i “wyglądać statku, który go z niej wyciągnie”. Dzięki pozytywnej postawie człowiek zdaje sobie sprawę z przemijalności złego wydarzenia, wie że nie jest w nim odosobniony i do tego zachowa jako taki humor, który pozwoli mu obmyślić obejście problemu.

Jak widzisz więc, pozytywna postawa nie jest odczuwaniem ciągle szczęścia. Tylko idiota będzie się śmiał i mówił, że to takie jest fajne i bawił się swoją złamaną ręką, gdy po upadku z 2 piętra połamie sobie nogi, ręce i żebra. Tylko idiota będzie się z tego cieszył, że zbankrutował i tylko taki człowiek będzie mówił, że jest z tego powodu niezmiernie szczęśliwy i że chce tak jeszcze raz…

5. Jak ją ćwiczyć.

Jest to łatwiejsze niż przypuszcza większość ludzi. W zasadzie to wystarczy tylko nie przeszkadzać…

Pewnie jest to dla Ciebie nowa idea, już więc tłumaczę.

Każdy człowiek ma pewne ciekawe mechanizmy obronne. Po złym wydarzeniu mówi się, że “czas leczy rany”. I tak jest w rzeczywistości, chyba że człowiek temu będzie chciał przeszkadzać czyli włączy sobie smutną muzykę, upije się, napisze o tym wiersz i będzie go ciągle czytał do poduszki, żeby się dołować i tak dalej. A może zrobić zdjęcia albo sfilmować swoją porażkę, żeby móc się dołować do końca życia? Pewnie niektórzy tak robią…

Jeśli jednak po odniesieniu porażki czy doświadczeniu przeszkody postanowisz, że najpierw wyciągasz z niej odpowiednie wnioski, patrzysz co wyszło nie tak i co poprawić, a potem postanawiasz, że masz ją głęboko w dupie… Twoje życie stanie się lepsze.

Jak mieć ją w dupie? Musisz mi tutaj uwierzyć na słowo… Po prostu miej ją tam. Nie ma techniki pozwalającej mieć porażkę głęboko w tyłku icon smile Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie . Jednym ze sposobów jest niemyślenie o niej, drugim wypracowanie odporności na stres, a niektórzy palą papierosy. To ostatnie jest najgorsze z tych rozwiązań, bo czyni dodatkowe kłopoty, ale palacze zarzekają się, że to działa…

Podsumowując ćwiczenie pozytywnej postawy:

Po pierwsze szeroko rozumiany rozwój osobisty. Tylko dzięki temu “tworowi” jesteś w stanie wypracować w sobie coś takiego jak pozytywna postawa.

Gdy wydarzy się u Ciebie coś przykrego zauważ, że obok tego są jeszcze pozytywne wydarzenia.

Zdawaj sobie sprawę, że nie tylko Tobie dzieją się złe i nieprzyjemne rzeczy – one istnieją u nas wszystkich.

Jeśli nie ma wyjścia z przeszkody, olej ją. Przejmowanie się przeszkodą jest szkodliwe. Na przykład jeśli nie idzie Ci w pisaniu książek, przestań je pisać, albo zamiast pisać o psach zacznij pisać o wiewiórkach. Lub o kangurach. A może informatyka? Jeśli chcesz coś pisać i czujesz, że to jest to, zacznij czytać, a dopiero potem spróbuj jeszcze raz pisać. To pomaga. Rozumiesz, szukasz rozwiązań lub alternatyw i nigdy nie rozmyślasz o przeszkodzie i jak Ci z tym źle.

Jeśli jest taka potrzeba, to przestań myśleć icon smile Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie . Pisałem o tym w jednym z wcześniejszych artykułów. O tutaj:

Co zrobić, żeby zacząć działać?

 

 

 

 Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie

Pogoń za sukcesem

2150296423 b76d7714a7 Pogoń za sukcesem

Zauważyłem ostatnio, że bardzo duża grupa ludzi dąży do sukcesu. Ja też należę do tej grupy i zastanawia mnie czy Ty też gonisz za sukcesem? Jeśli tak, to czy jeszcze Ciebie to nie zmęczyło?

Panuje teraz moda na sukces. Każdy musi go osiągnąć, bo to jest wyznacznik wartości człowieka. Ktoś, kto nie ma sukcesu, nie napisał książki, nie ma pieniędzy czy dobrze płatnej pracy lub chociaż wujka na wysokim stanowisku jest kimś gorszym. A przecież nikt nie chce być gorszy.

W moim środowisku czyli m.in. środowisku sprzedaży internetowej, rozwoju osobistego, szkoleń i podobnych jest ogromna liczba ludzi, którzy zwabieni dobrym marketingiem zaczęli dążyć do tak zwanego sukcesu. Niewielu ten sukces osiąga.

Sukces jest czymś stosunkowo trudnym do osiągnięcia, gdyż żeby go osiągnąć musisz wyjść przed szereg, zacząć działać, pozbyć się starej strefy komfortu i narazić się na niebezpieczeństwa. Myślałeś o tym w ten właśnie sposób? Czy może sukces jest dla Ciebie fajną bajeczką, w którą wygodnie wierzyć, że kiedyś go osiągniesz i będziesz przez to szczęśliwy/a do końca życia?

Co jest dla Ciebie sukcesem? Zastanów się przez chwilę. Napisz w komentarzu do czego dążysz.

Masz swoją definicję sukcesu czy dałeś się “wrobić” w sukcesy najlepszych marketingowców? Zróbmy mały eksperyment. Spróbuję zgadnąć do czego ostatnio dążysz. Czy nie jest to czasem:

1. Wolność finansowa

300px Timothy Ferriss Pogoń za sukcesem

Image via Wikipedia

2. Pasywny dochód

3. Biznes internetowy, który jest tak stworzonym systemem, że automatycznie sprzedaje Twoje produkty bez Twojego udziału

4. Ogromny dom, ogromny samochód i ogromnie wypchany portfel i dużo sprzętu elektronicznego

5. Super blondyna czy super facet, taki piękny/piękna, że wszyscy by go/jej zazdrościli

6. Zarabianie na wiedzy (podobne do pkt.3, ale niekoniecznie to samo)

7. Rzucić etat i być na swoim – cokolwiek to znaczy

8. Podróże finansowane dochodem pasywnym lub prawie pasywnym (praca z laptopa jak Tim Ferriss – na zdjęciu obok, dla większości niedościgniony guru w byciu wolnym i cudownie aktywnym. Dla wielu nigdy niedościgniony i nieosiągalny)

Wystarczy wyliczania. Trafiłem w któreś punkty?

A czy dążysz do takich osiągnięć i sukcesów jak trwała rodzina, przyjaciele, harmonia w Twoim środowisku, miłość wokół Ciebie, czysty dom, zadbany piesek, zdrowie, spokój umysłu, bezpieczeństwo w Twoim sąsiedztwie, lepsze jutro, itp.?

Jeśli ulegasz modzie na osiągnięcia to pamiętaj, żeby dbać równolegle o wartości mniej modne, ale za to bliskie rzeczywistości. Bo nie ważne czy będziesz miał kupę kasy, jeśli będziesz sam na świecie. Gwarantuję Ci, że po chwili by Ci się znudziło. Wiesz co to jest pustka? Ja nie wiem, bo zawsze dbam o ludzi wkoło mnie, ale słyszałem od tych, co nie dbali i opowiedzieli mi o tym. Pustka jest wtedy, gdy jesteś sam i nie masz się z kim dzielić swoimi sukcesami. Bo co z tego, że napisałbyś czy napisałabyś książkę i sprzedałaby się na dalekim wschodzie, jeśli wszyscy Twoi znajomi mieliby to głęboko gdzieś? Ile miał byś satysfakcji? Czy ci obcy ludzie, którzy ją kupili, rekompensowaliby tę samotność bez znajomych i rodziny, którzy naprawdę się cieszą, gdy Ci się powodzi?

A może zdrowie… Gdybyś miał miliard dolarów w banku, ale musiał/musiałabyś leżeć w szpitalu całe lata, bawiłoby Ciebie to? Myślę, że nie. Rozumiesz zapewne, że pogoń za sukcesem jest jakąś taką mrzonką, marzeniem, które nijak nie ma samo w sobie wartości. Jest utopią, w którą wygodnie jest wejść i tam siedzieć, bo nie trzeba myśleć o tym czy jest fajnie czy do dupy.

Oczywiście sukces nie jest niczym złym. Ja też do niego dążę, tylko że staram się dbać nie tylko o ten złudny sukces w przyszłości. Staram się dbać również o siebie i innych w teraźniejszości. Chcę mieć za te kilka lat, podczas trwającego już sukcesu, z kim się nim dzielić. Podejrzewam, że Ty również tego chcesz, ewentualnie tylko o tym czasem zapominasz.

Tak więc proponuję Tobie zastanawianie się codziennie przez kilka minut nad tym co robisz. Ja na przykład co najmniej raz dziennie idę na spacer i myślę o moich działaniach. Zastanawiam się czy zrobiłem wystarczająco dużo nie tylko przy moich projektach, ale czy zrobiłem wszystkie ćwiczenia fizyczne, które chciałem, czy porozmawiałem z odpowiednią ilością ludzi wkoło mnie, czy komuś pomogłem lub poprawiłem humor. I przede wszystkim zastanawiam się codziennie czy moje działania wiodą mnie DOKŁADNIE tam, gdzie chcę być.

2425374221 e7e9cd85a6 m Pogoń za sukcesemZapamiętaj to raz na zawsze: musisz wiedzieć DOKŁADNIE co będziesz robić w przyszłości i co DOKŁADNIE pragniesz. Nie w przybliżeniu. Chciałbyś, żeby chirurg wycinał Ci wyrostek robaczkowy w przybliżeniu? Nie? Chciałbyś, żeby był DOKŁADNY? To do jasnej cholery Ty też z całą swoją mocą określaj DOKŁADNIE co chcesz robić, co mieć i co osiągnąć. Jeśli z początku nie wychodzi, to ponawiaj wysiłek aż do śmierci. W końcu wyjdzie, zapewniam, i będziesz wiedzieć dokładnie. Zadawaj sobie ten trud codziennie, a myślę że za około kilka miesięcy będziesz wiedzieć co jest Twoim celem (jeśli by u Ciebie ciężko to szło. w innym przypadku będziesz wiedzieć to szybciej).

Dbaj o siebie tak, jak miałbyś żyć wiecznie, ale ciało podlegałoby różnym uszkodzeniom na obecnych zasadach. “Konserwuj” je ćwiczeniami fizycznymi, dobrym jedzeniem, umiarem w alkoholu, słodyczach, itp. To bardzo ważne, żeby osiągnąć i utrzymać sukces. Nie goń za tym sukcesem, on sam przyjdzie, jeśli będziesz dbać rozumnie o siebie, o ludzi, o swój cel życiowy i na końcu o sam sukces.

Myślenie samodzielne jest konieczne do życia

3946952247 8baf4eab2c Myślenie samodzielne jest konieczne do życia

Myślenie (samodzielne) ma przyszłość. Pewnie często to słyszałeś. Taka jest prawda, bo mimo tego że ludzie, którzy nie mają swojego zdania często dostają wysokie stanowiska, to właśnie myślenie samodzielne prowadzi do bogactwa i/lub większego bezpieczeństwa.

Dzieje się tak, bo ludzie manipulowani czy zmuszeni do posłuszności dostają ułamek tego, co ma jego “zwierzchnik”.

Dopiero jeśli myślisz kreatywnie czyli stwarzasz sobie samemu możliwości, masz szansę na wymyślenie czegoś, co da Tobie dużo więcej rezultatów niż gdybyś był kierowany przez kogoś. Takie są zależności.

Jest jeszcze jeden ważny aspekt myślenia samodzielnego – mianowicie wiara w innych ludzi. Pomimo, że bez wiary w ludzi nie da się żyć, należy im ufać tylko do pewnego stopnia. Ludzie naiwni czyli łatwowierni mają ciężej w życiu, bo często są wykorzystywani. Jak widać myślenie samodzielne jest niezbędne do życia, a przynajmniej do życia na jakimś poziomie zadowolenia.

Artykuł ten piszę zainspirowany filmem, który jest umieszczony na końcu tego posta. Pewna kobieta opowiada poniekąd właśnie o myśleniu samodzielnym na przykładzie wiary w ekspertów.

Teraz przejdę do pewnego paradoksu. Mianowicie ja jestem ekspertem dla jakiejś ilości ludzi między innymi w dziedzinie rozwoju osobistego. Powinienem w takim razie pisać, żebyś wierzył mi zawsze i wszędzie, ale tego nie napiszę. Co więcej, często podważam mój autorytet mówiąc komuś: jest tak i tak, ale też sprawdź samemu jak jest u Ciebie. Możliwe że dzięki temu nie występuję jeszcze w telewizji… icon smile Myślenie samodzielne jest konieczne do życia Jednak ja uważam, że są sytuacje, których nie zaznałem i wydarzenia, o których mogę nie mieć pojęcia czyli po prostu mogę nie wiedzieć, że akurat u mojego rozmówcy to nie zadziała. Zawsze są wyjątki, a tak zwany ekspert mówi ogólnie, nie uwzględniając ich. Czyli doradzam, bo mam doświadczenia i wiedzę, jednak nie przeżyłem żyć wszystkich ludzi i są okoliczności, o których nie mam pojęcia. Dopiero podczas rozmowy czyli dostosowania się do historii rozmówcy, można doradzić najbardziej trafnie. Jak widzisz jest to cholernie skomplikowane.

Prawda jest taka, że tak zwany ekspert jest zwykłym człowiekiem, który akurat posiadł pewną wiedzę (tzn. wszyscy mają nadzieję, że ma tę wiedzę). Czyli taki człowiek nawet jeśli jest rzeczywiście najbardziej kompetentny, jest omylny tak samo jak każdy inny człowiek. Dodajmy do tego samozwańczych ekspertów, którzy chcą coś sprzedać. Co jakiś czas widzę jakąś ofertę (czasami to nawet zabawne, ale tylko czasami) w stylu: zajmuję się tym od roku, więc mogę śmiało powiedzieć, że jestem ekspertem, więc kup ode mnie “mój stuff”. Tylko 97 złotych!

Niektórzy eksperci są zwyczajnymi oszustami, a inni oszustami nadzwyczajnymi, opłacanymi przez różne instytucje, żeby użyczyli swojego stopnia czy popularności czy autorytetu, żeby reklamowali produkty czy idee. Przykłady znajdziesz w reklamach i sponsorowanych artykułach. Oczywiście wiele z nich nie jest opisanych jako sponsorowane czyli czytasz niby niezależny artykuł, a on jest tak napisany, żebyś myślał, że takie cudo sprawi … X (wstaw tu dowolne hasło z reklam). A tu nic… a kasę wydałeś, dałeś się zrobić w balona. Ile razy tak było u Ciebie? Szczególnie bym uważał na diety cud i doradców finansowych.

Czy zatem nie należy wierzyć ekspertom? Oczywiście, że nie każdy ekspert jest oszustem, a nawet niektórzy oszuści mają jednak wiedzę. Po prostu należy stosować zasadę ograniczonego zaufania. Myśleć samodzielnie…

Nie wiem jak jest u Ciebie, jak myślisz i jak często rozważasz różne możliwości. Nie mam pojęcia czy myślisz samodzielnie czy podążasz za stadem. Nawet Ty możesz tego nie wiedzieć (tak, może Ci się wydawać, że sam podejmujesz decyzje a tu “dupa blade”, jak to niektórzy mówią). Jednak zachęcam Ciebie, jeśli tego nie robisz, żeby poświęcić każdego dnia trochę czasu na rozważenie swojej wiedzy, którą posiadasz.

Nawet jeśli uważasz siebie za głupka czy kogoś mało inteligentnego, gwarantuję Ci, że potrafisz rozważać czy informacja jest prawdziwa czy nie. Twój mózg jest bardzo precyzyjny. Bezbłędnie trafiasz łyżką do ust podczas jedzenia, a to oznacza, że Twój mózg potrafi wyliczyć skomplikowaną trajektorię tej łyżki, prawda? Zastanów się ile ten mózg musi obliczyć danych, żeby poruszyć odpowiednio mięśniami, żeby trafić w taki mały otworek… Tak samo jest z myślami. Jeśli Ci to nie idzie, to ćwicz i rozważaj. Czytając gazetę zastanawiaj się czy te informacje są prawdziwe, poszukaj w internecie innych artykułów na ten interesujący Ciebie temat i porównaj. Zobaczysz różnice i wyjątki; przemyśl, która z nich jest bardziej prawdopodobna…

Jeśli ekspert Ci mówi, żeby inwestować na giełdzie w jakąś akcję czy kupić dom, nie wierz mu na słowo. Spytaj innego eksperta, poszukaj w książkach, rozważ prawdopodobieństwo tego, czy on mówi prawdę czy wciska Ci tak zwany kit.

Zastanów się czy bankier oferując Tobie kredyt działa w Twoim czy w jego interesie? Pomyśl. W Twoim interesie jest wziąć duży i drogi kredyt czy w interesie bankiera? Kto będzie miał płaconą pensję z tego kredytu, Ty czy on? Hmm…?

Rozważaj i myśl samodzielnie, bo bez tego będziesz ciągle oszukiwany, manipulowany, a w najlepszym przypadku po prostu wprowadzany w błąd. Oczywiście pytaj innych, pytaj ekspertów, tylko po prostu nie wierz im na słowo. Zadaj dodatkowe pytania, które doprecyzują ich komunikat. Pytaj: dlaczego? skąd masz dane? kto tak twierdzi? dlaczego akurat ten kredyt (dom, samochód, lekarstwo)? czy nie da się zrobić nic innego?

Pytaj i rozważaj. Myśl samodzielnie.

——-

Pieniądze nie grają roli… ?

4916557151 247ae8d57a Pieniądze nie grają roli... ?

Dzisiaj rozprawimy się z bardzo emocjonalnym tematem, o którym większość ludzi nie ma pojęcia. Będziemy mówili o pieniądzach. Jest bez znaczenia czy je masz czy tylko o nich marzysz, jest to temat drażliwy dla każdego w Polsce. Pieniądze są tematem zazdrości, rabunków, są też totalnie niezbędne do życia. Co ciekawe, tylko niewielki ułamek ludzi się o nich uczy…

Jest taki ogrom mitów na temat pieniędzy, że aż nie wiadomo od czego zacząć. Dodatkowo nie o wszystkim można pisać. Postaram się jednak wybrać coś, co jest bliskie tematyce rozwoju osobistego.

Na początek weźmy może edukację finansową, bo nie każdy rozumie co to w ogóle za dziwna rzecz, ta edukacja finansowa…

Co jakiś czas spotykam się wręcz z agresją ze strony znajomych, jak mówię im, żeby dowiedzieli się trochę więcej o pieniądzach. Od razu atakują różnymi stwierdzeniami pokroju: “a ty się znasz? to powiedz ile zarabiasz?”, “ja wiem dużo o pieniądzach”, “a ty nie bądź taki mądry” i podobne… Ciekawe jest to, że wiedza o finansach nie musi się przekładać na bycie milionerem. Również milioner nie musi wiedzieć wszystkiego o pieniądzach, choć oczywiście jest lepiej wyedukowany pod tym względem od ludzi biedniejszych.

Edukacja finansowa to wiedza na temat zarządzania finansami. Czyli człowiek wyedukowany finansowo wie w co inwestować, a w co nie. Zna historię pieniędzy, jaki jest kierunek rozwoju jednostek monetarnych. Wie co to jest pieniądz fiducjarny, którym się teraz posługujemy w gospodarce (polecam wpisać w Wikipedię czy wyszukiwarkę i sprawdzić samemu). Człowiek wyedukowany finansowo rozumie przepływy pieniężne, pojęcia netto, brutto i potrafi to wykorzystać w praktyce. Dalsze wypisywanie czego to on nie umie nie ma sensu, bo jest to temat szeroki.

Ważne jest to, żeby edukować się finansowo, bo żyjemy w epoce pieniędzy i nim się posługujemy na co dzień. Nie będę dzisiaj pisał na ten temat głębiej, bo jest bardzo wiele zagadnień, które trzeba by było opisać, może kiedyś… Polecę Ci jednak trzech autorów, którzy piszą o pieniądzach i ekonomii. Warto zaznajomić się z ich dziełami. Są to: Ludvig von Misses (ekonomista), Murray N. Rothbard (ekonomista, uczeń Lidviga) i Robert Kiyosaki (pisarz – znany i popularny, pisze przystępnie i prosto, a niewielu ludzi wie, że widać, że  swoją wiedzę opiera o dzieła Ludviga i Murraya i że podaje podobne informacje co tak zwana Szkoła Austriacka – chcesz się dowiedzieć więcej, polecam Wikipedię). Przeczytaj koniecznie.

2242253845 290f269b26 t Pieniądze nie grają roli... ?Czy pieniądze nie grają roli? Bzdura. Są okropnie, cholernie ważne. Bez nich po miesiącu lądujesz na bruku, a po chwili nie masz co jeść. W zimie nie ogrzejesz mieszkania, które musisz opłacać, a w lato nie włączysz wiatraka, bo nie będzie prądu, w mieszkaniu które musisz opłacać. Zapytam więc: jak często mówisz komuś, że nie zależy Ci na pieniądzach? A jak często mówisz tak do siebie?

Polecam Tobie przyznać sobie rację, że pieniądze są ważne. One po prostu nie są najważniejsze. Tak samo jak miłość nie jest najważniejsza, ani podobne inne rzeczy. I miłość jest ważna i pieniądze i dzieci i rzeczy i ludzie. Wszystko jest ważne i nie ma co siebie oszukiwać, że jest inaczej. Dlaczego więc więcej oglądasz telewizję niż uczysz się o pieniądzach, pozostaje zagadką, którą polecam Tobie jak najszybciej rozwiązać.

Kolejna ciekawostka to podatki… Nie, podatkami się nie zajmiemy icon smile Pieniądze nie grają roli... ? , z wielu powodów, a jednym z głównych jest ogrom zagadnienia. Za to na przykład wybór zarobku – etat czy działalność gospodarcza? Ciekawe, nie?

Dla większości ludzi sposób na zarabianie pieniędzy to etat. Dla większości ludzi sposób na bogacenie się to dwa etaty. A sposób na bycie super bogatym to trzy etaty, w tym jeden w jakimś urzędzie na wysokim stanowisku. Czego taki człowiek nie wie to fakt, że kończy życie w wieku maksymalnie 40 lat i że nie potrzebnie odkładał składki na emeryturę… Absurd oczywiście i przerysowany przykład, ale założę się że są ludzie, którzy mieli rzeczywiście 3 etaty na raz w jakimś okresie ich życia.

Z drugiej strony działalność gospodarcza, która daje większe pieniądze… często, ale nie zawsze. Ogromna liczba ludzi w działalności nie zarabia, a nawet traci. Jednak tutaj jest szansa na większe pieniądze i na tak zwany sukces. Jedynie w działalności pozaetatowej można być człowiekiem prawdziwie bogatym (nie koniecznie musi to być  działalność gospodarcza, mam tu na myśli wszelkie sposoby na zarabianie inne niż praca za pieniądze u kogoś ileś godzin dziennie).

Dlaczego o tym wspominam? Piszę o tym po to, żebyś wiedział co jest możliwe (i najbardziej prawdopodobne) w którymś ze sposobów. I tak, jeśli chcesz zarabiać do kilku tysięcy złotych jako życiowe maksimum i lubisz rutynę, lepszy będzie etat. A jeśli chcesz być bogaty – koniecznie własna działalność. Takie są realia, etat jest bezpieczniejszy (w domyśle – a realnie w naszych czasach łatwo stracić pracę), DG (działalność gospodarcza) jest o wiele mniej bezpieczna, ale ma ogromnie większe możliwości i wolność (choć i z tym bywa bardzo różnie).

To co pisałem powyżej zalicza się również do wiedzy o finansach. Ciekawostką, którą długo odkrywałem jest to, dlaczego większość ludzi wybiera etat jako sposób na zarabianie pieniędzy (nawet jeśli tak naprawdę wielu ludzi nienawidzi swojej pracy). Praca u kogoś za pieniądze jest najszybszym i najpewniejszym sposobem na to, żeby po miesiącu mieć wyniki swojej pracy w postaci pieniędzy (fiducjarnych) (pomijam tu wpajanie od małego frazy: “ucz się i zdobądź dobrze płatną pracę”). Rzeczywiście w żadnym innym działaniu nie uzyska się tak szybko nagrody za włożony wysiłek.

Temat pieniędzy zakończę teraz bez typowego zakończenia, ponieważ jeszcze poruszę ten temat wielokrotnie. W następnym odcinku opiszę co można zrobić z zarobionymi pieniędzmi czyli co można robić innego niż trzymanie ich na rachunku oszczędnościowym.

Na zakończenie film o pieniądzach.

Miasto Szkoleń czyli nowa platforma edukacyjna

2744217176 33eeeef93a m Miasto Szkoleń czyli nowa platforma edukacyjnaJeśli interesują Ciebie szkolenia internetowe z różnych dziedzin życia, koniecznie odwiedź tę platformę.

Miasto Szkoleń zapewnia wiedzę, konkursy, nagrody i dużo zabawy. Jest to nowatorski projekt i warto się w niego zaangażować, bo daje bardzo dużo możliwości.
Nie ma co zatem marnować czasu, wejdź przez ten link

MIASTO SZKOLEŃ

, który prowadzi do wideo objaśniającego wszystko i, jeśli idea Ci się spodoba, zarejestruj się za darmo, żeby dalej się szkolić icon smile Miasto Szkoleń czyli nowa platforma edukacyjna . Ja już się zarejestrowałem i niecierpliwie czekam na to, jak się ta platforma rozwinie.

Znajomości

1294263299 by Vickson1 Znajomości

Co sądzisz na temat znajomości w zdobywaniu pracy czy bogactwa?

Zastanawiające jest, że większość ludzi uważa znajomości, tzn. znalezienie zajęcia zarobkowego poprzez znajomości, za coś złego moralnie i w ogóle za zło wcielone.

Zastanawiające jest również to, że po części mają rację. Prawidłowe jednak jest to, że w tej drugiej części się mylą.

Jak zwykle, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana, a oceny ludzi biorą się z egocentryzmu, często niechęci do myślenia, a już na pewno wrogości do możliwości poznania jak jest naprawdę.

Rozłóżmy problem znajomości na części pierwsze i drugie.

Część pierwsza – wady pracy (biznesu) po znajomości:
Wystarczy się rozejrzeć po swoim miejscu pracy czy zarobkowania, żeby potwierdzić to, że praca przez znajomości jest złem wcielonym icon smile Znajomości .

Niestety jest tak, że wielu, naprawdę wielu ludzi wykonuje zadania, których po prostu nie umie. Wielu innych ma gdzieś wszystko i wszystkich. Inni są po prostu leniwi lub źli w czymkolwiek co robią. Ludzie się nad nimi litują i “załatwiają” im pracę. Efekt… katastrofalny dla firmy, zadra dla pracowników mających umiejętności.

Jednak jest również jeszcze coś. Jak często pracownik, który narzeka na takiego “plecaka” sam umie niewiele więcej? Jak często również został “wciągnięty” do tej firmy przez znajomka? (tylko oczywiście na niższe stanowisko i to właśnie go boli). Zastanów się jak jest na tym świecie…

Z kolejnej strony wszyscy chyba zetknęli się z kierownikiem, dyrektorem czy prezesem, który został zatrudniony przez znajomka, a nie orientuje się w tym co robi, lub wymyśla niepraktyczne zarządzenia. Założę się, że spotkałeś lub słyszałaś o tym już w swoim życiu. Gorzej dla firmy, bo im wyżej jest niekompetentna osoba, tym krócej będzie żyła firma icon smile Znajomości . Takie przykłady zdają się potwierdzać, że praca przez znajomości to coś złego.

Jest to jednak tylko pozorne potwierdzenie bo…

Część druga – znajomości są dobre dla firmy i biznesu:

A teraz pomyśl i postaraj się znaleźć jedną dobrą stronę zatrudnienia pracownika lub znalezienie wspólnika do biznesu przez znajomości…

Przyszło Ci na myśl do czego zmierzam? Jak szef jest mądry i zatrudnił mądrych ludzi, to gdzie będzie szukał kolejnego pracownika? Da ogłoszenie w gazecie czy zapyta swoich podwładnych czy nie znają kogoś kompetentnego i zaufanego? Jak może inaczej znaleźć kogoś odpowiedniego, jak nie przez znajomości wieloletnie swoje czy swoich znajomych lub pracowników?

Przecież jak podejmujesz z kimś współpracę, to nie idziesz na ulicę i nie przeprowadzasz losowania wśród przechodniów uważając, że wtedy trafisz na najlepszych ludzi na świecie icon smile Znajomości . To znaczy mam nadzieję, że jednak nie robisz tego icon smile Znajomości .

Jak więc widzisz praca przez znajomości jest z założenia najlepszym rozwiązaniem, ponieważ tylko ludzie znajomi znają siebie na tyle, żeby przewidywać ewentualną przydatność kogoś do pracy czy współpracy. Często w obelgach zapomina się, że istnieje coś takiego jak reputacja i że nie wszyscy polecą oszusta czy obiboka jako najlepszego pracownika na świecie swojemu szefowi, czyż nie? W końcu obaj na tym ucierpią… I tu dochodzimy do pewnej ważnej kwestii, o której niewielu ludzi pisze i niewielu ludzi rozróżnia. To co jest złego i niedobrego, to nie znajomości a…

Układy

Mówiąc o pracy przez znajomości tak prawdę mówiąc większość ludzi myli pojęcia. Ktoś, kto nie dostaje pracy “po znajomości” narzeka zazwyczaj na to, że nie ma wysoko postawionego wujka, ciocię, znajomka, najlepiej polityka, który mu “załatwi” ciepłą posadkę, za duże pieniądze tak, żeby się nie narobił. To jest nic innego jak układ. Układy, praca która została “załatwiona” w zamian za przysługę lub wcześniejszy dług, u którego to człowiek zatrudniający ma inny dług… O takich układach zazwyczaj człowiek mówi, gdy ma na myśli pracę z polecenia.

Znajomości to nic złego i jak wiele rzeczy na naszym świecie, można je wykorzystywać do tworzenia lub do niszczenia. Można ich używać z rozwagą, lub z ignorancją. Wszystko zależy od ludzi.

Pamiętaj, że ludzie wokół Ciebie świadczą o Twoim być lub nie być i nie zawsze człowiek ze znajomościami czy raczej układami, może być tym najlepszym z wyborów. Jeśli ma układy z Tobą, ma też z innymi, a to może być miecz obosieczny. A znajomości to coś innego, to są ludzie których znasz i oni Ciebie znają, dzięki temu można coś tworzyć, powstaje zaufanie (lub brak zaufania) i można dobrać odpowiednią ekipę.

Chyba wszyscy ludzie sukcesu Ci potwierdzą, że ludzie to podstawa. Nie musisz mi ufać na słowo popytaj i sprawdź na własną rękę, co o tym sądzą…

Nowy rok 2011

Nadchodzi następny rok możliwości do wykorzystania. Pojawią się nowe okazje i zrealizujesz kolejne marzenie. Życzę Ci tego z całego serca.

W nowym roku dalej kontynuujesz drogę do doskonałości, co da Ci jeszcze więcej radości, spełnienia i pięknych chwil.

Życzę Ci wytrwałości w dążeniu do tych największych celów i marzeń. Spełnienia natychmiastowego tych mniejszych i, oczywiście, bogactwa materialnego, duchowego i emocjonalnego.

I do tego też dużo pieniędzy, bo bez nich ani rusz w naszym pięknym świecie icon smile Nowy rok 2011 .

Brian Tracy – Zasady Sukcesu

Film z semiarium na żywo Briana Tracy. Mówi on o zasadach sukcesu. Te zasady są proste, nie są jednak łatwe. To dlatego tak mało ludzi wytrzymuje przy ich stosowaniu. O tym Brian w filmiku nie mówi, ale bardzo dużo osób próbuje stosować zasady sukcesu. W trakcie ich stosowania jedak odpadają jeden za drugim i tylko Ci, co stosują je konsekwentnie, do czegoś dochodzą.

Jedną z podpowiedzi jak zacząć stosować zasady sukcesu jest ujawniona w tym filmiku prosta technika. Przypomnij sobie Twój najlepszy rok zarobkowy, w którym dałeś lub dałaś z siebie wszystko i zarobiłeś najwięcej. Przypomnij sobie sumę, którą zarobiłeś czy zarobiłaś w tym najlepszym roku, a potem dopisz na końcu tej liczby zero. Czyli jeśli zarobiłeś, zarobiłaś wtedy 28800 złotych rocznie, dopisujesz zero i masz 288 000 złotych rocznie. To jest Twój potencjał, tyle jesteś w stanie zarabiać teraz, w tym momencie.

Teraz tylko zastanów się nad planem, który zrealizuje Twój potencjał!

Pieniądze a szczęście

1269250129 by JanQ Pieniądze a szczęście

Pieniądze są bardzo ważne. Ciężko jest być szczęśliwym i biednym, chyba się zgodzisz ze mną. Jest to wykonalne, ale bardzo ciężkie. Jeszcze ciężej jest być szczęśliwym i bardzo biednym i głodnym. W takim przypadku chyba “wymiękają” nawet najtwardsi.

Jeśli jeszcze pozostały Tobie zatem w głowie negatywne stwierdzenia odnośnie pieniędzy, to pozbądź się ich jak najszybciej. Tam, gdzie wszyscy mają co jeść i jest w miarę dostatnio, jest mniej konfliktów, jest lepsza atmosfera. Lepiej jest płakać w ferrari niż obok śmietnika, czyż nie? icon smile Pieniądze a szczęście Uczenie się zarabiania i zarządzania pieniędzmi jest naprawdę dobrze zainwestowanym czasem.

Jeśli masz problem z zarządzaniem swoim budżetem finansowym

Zarządzanie sobą i swoimi pieniędzmi jest jedną z najważniejszych czynności w naszym życiu. Bez dobrze rozwiniętej tej umiejętności człowiek popada w kłopoty. Z tego filmu dowiesz się o ciekawym sposobie na zarządzanie finansami w sposób mało “bolesny”, a który może przynieść nawet wyjście z kłopotów pieniężnych.