Dzisiaj trzeci fragment książki MotywAkcja. Dostępna jest ona w wydawnictwie Złote Myśli, wystarczy kliknąć w obrazek poniżej i przenieść się na stronę, gdzie można w nią zainwestować.

MotywAkcja od pierwszego dnia trafiła do bestsellerów jako bestseller dnia i do pierwszej dziesiątki najlepiej sprzedających się książek. Nieustannie pnie się w górę!

MotywAkcja - Andrzej Wojtyniak

Kliknij w obrazek lub w ten link, żeby przejść do strony opisującej książkę!

MotywAkcja

Część 2. Co należy robić, żeby się zmotywować?

Rozdział 3. Wizualizacja jako pomoc w motywacji

 

Pisałem  już kilkakrotnie o wizualizacji  jako podstawie do
osiągnięcia celów. Teraz bardziej się w to zagłębimy.
Wizualizacja  twoich  celów  i  pragnień  jest  tylko  narzędziem,
nie zastąpi działania. Musisz o tym pamiętać. Bardzo
często autorzy publikacji dotyczących motywacji czy
prawa przyciągania nie wspominają o  tym, a  już na pewno
większość z nich widzi to tak, że wystarczy tylko leżeć
i wizualizować. Niestety nie polega to tylko na tym, by się
modlić  czy wyobrażać  sobie  swój ulubiony dom. Należy
też  podejmować  pewne  działania,  które  poprowadzą  cię
w kierunku realizacji celu.

 
Samo  wyobrażanie  sobie  celów  jest  jednak  niezbędne
i dzieje się zawsze przed urzeczywistnieniem ich. Pisałem
już o tym, że przed osiągnięciem celu widzisz go najpierw
na mentalnym wyświetlaczu,  a  dopiero potem  zaczynasz
działać. Po prostu tak funkcjonuje nasz umysł.

 
Jeżeli zatem przed snem, po obudzeniu się czy w ciągu dnia
wyobrażasz sobie jak najwyraźniej swoje cele czy zadania,
o wiele łatwiej będzie ci je wykonać.

 
Im dokładniej widzisz i czujesz swoje pragnienia jako urzeczywistnione
(nawet  jeśli  na  razie  znajdują  się  one  tylko w twojej głowie),
tym więcej masz motywacji, żeby zacząć je spełniać.
Jakie ma to zastosowanie dla ciebie?

 

Rada
Kiedy spada twój poziom motywacji, nawet mimo
że ogólnie  jesteś zmotywowany, zacznij przypominać
sobie obrazy, które są wynikiem wykona
nia twojego planu.

 

Czyli, upraszczając, jeśli chcesz np. otworzyć sklep z ubraniami i
zaczyna być ciężko, powstają jakieś przeszkody, zacznij wyobrażać
sobie,  że wchodzisz  do  swojego  sklepu
i pełno w nim  towaru świetnej  jakości, a kolejka do kasy
jest  długa. Wyobraź  sobie,  jak  chodzisz  po  tym  sklepie,
rozmawiasz z zadowolonymi klientami, a podczas dyskusji
ze swoją księgową dowiadujesz się, że zysk wzrósł o 50%
w stosunku do poprzedniego tygodnia.

 
To da  ci motywację do dalszego działania,  a przy okazji
wspomoże wiele  innych obszarów. Być może wpadnie ci
do głowy pomysł, jak urządzisz sklep, jak rozmieścisz półki
(w końcu chodziłeś po sklepie i wyobrażałeś go sobie),
może  wymyślisz,  gdzie  umieścisz  kasę. Może  księgowa,
którą  sobie wyobrazisz,  okazała  się  twoją  starą  znajomą
(umysł tak właśnie działa) i do niej zadzwonisz, dzięki czemu
zyskasz lojalnego i uczciwego pracownika?

 

Ten  aspekt wizualizacji  stanowi  jeszcze  jeden pozytywny
argument za wyobrażaniem sobie swoich celów.
Podczas  gdy  wizualizujesz,  nie  tylko motywujesz  się  do
działania (bo widzisz efekty) — dodatkowo przychodzą ci
do głowy nowe pomysły, ponieważ gdy żyjesz wirtualnie
w  tej wizualizacji, możesz przetestować pewne założenia
(takie jak wystrój wnętrz w sklepie z przykładu powyżej).
To  jeszcze  bardziej  cię  zachęci  do  działania,  gdyż  plan
zacznie  się  pięknie  zlepiać  w  całość,  która  jest  logiczna
i spójna.

Jeśli  podczas  wizualizacji  wpadniesz  na  dobry  pomysł
czy  rozwiązanie, którego szukałeś — przerwij wyobrażanie i
zapisz go na kartce. Koniecznie musisz to zrobić, bo
możesz o nim zapomnieć. Nie raz zdarzyło mi się, że nie
chciało mi się wstać i zapisać pomysłu. Po pięciu minutach
pozostały  tylko  wspomnienia,  że miałem  genialny  plan.
Zapisuj koniecznie! Wizualizację dokończysz później.

 

Rada
Pamiętaj,  że  jeśli  potrzebujesz  motywacyjnego
kopa, nie dzwoń do przełożonego, sponsora, ko-
legi, tylko przypomnij sobie swój cel. Przypomnij
sobie, wyobraź i „korzystaj” z niego w swojej głowie.
Jeśli zobaczysz go wystarczająco wyraźnie —
pojawi się motywacja do dalszego działania.

Kliknij w obrazek lub w ten link, żeby przejść do strony opisującej książkę!

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • samorozwój osobisty
 

31 grudzień A.D. 2011

Życzę Tobie braku postanowień noworocznych, za to ułożenia konkretnych planów z mocnym postanowieniem ich realizacji.

Życzę Tobie wiary w siebie i mocy potrzebnej do obejścia problemów.

Życzę Tobie konkretnego podsumowania obecnego roku i wyciągnięcia odpowiednich wniosków do tego co działało, a co należy przestać robić.

1 styczeń A.D. 2012

Życzę Tobie realizacji Twoich planów, które ułożyłeś w poprzednim roku.

Jeśli jeszcze nie ułożyłeś żadnego planu życzę Tobie utworzenia go.

Życzę Tobie rozwoju osobistego opartego na Twojej woli, a nie na losowych wydarzeniach.

Życzę Tobie sukcesów jeden po drugim, które sprawią że będziesz szczęśliwy i spełniony, a Twoja wartość jako człowieka jeszcze bardziej wzrośnie!

 

Universe in a magic Drop

 

Minęły święta Bożego Narodzenia, które obchodzą i wierzący i ci nie wierzący w wiarę chrześcijańską. Dla niektórych są okazją do podsumowania dotychczasowego życia, dla innych dni przemyśleń, rozważeń i podsumowań. Dla jeszcze innych są okazją do wypicia czegoś mocniejszego w większych ilościach, ale uczcijmy to minutą ciszy… 🙂

A jakie są to dni dla ludzi zajmujących się rozwojem osobistym?

Spokój, rodzinna atmosfera, wolne od pracy, domowe porządki, przygotowanie potraw. Wszystko to sprzyja odstresowaniu się, a za tym idzie większa skłonność do przemyśleń i docierania do prawdziwego “ja”.

Dla pasjonatów rozwoju osobistego jest to okazja do nakreślenia planów czy dowiedzenia się czegoś o sobie. Tak więc zachęcam Ciebie do skorzystania z tej niesamowitej okazji i chwili spokoju w przerwie świątecznej!

Masz pewnie jakąś książkę z pytaniami i ćwiczeniami. Może masz jakiś kurs, który leży gdzieś na półce lub na dysku komputera… Zachęcam Ciebie do przejrzenia tych materiałów, zrób kilka ćwiczeń, póki masz trochę wolnego i więcej energii!

Da Ci to więcej energii i motywacji do działania niż zbliżające się postanowienia noworoczne!

Kończę pisanie w takim razie, żeby nie przeszkadzać Ci w korzystaniu z ćwiczeń zawartych w różnych kursach jak na przykład System Pełnego Zaangażowania mojego autorstwa lub książek, w których jest co najmniej kilka pytań, które pomogą Tobie znaleźć się bliżej Twojego Wymarzonego Życia!

Niech powiedzenie z tytułu nabierze dla Ciebie nowego znaczenia:

Święta, święta i po problemach z przeszłości…

 

 

Dzisiaj szósty fragment ebooka “Droga do doskonałości” (link do poprzednich części na dole):Droga do doskonałości

Ostatni w tej serii fragment mojej książki “Droga do doskonałości”. Mam nadzieję, że się Tobie podobała jej treść. Jeśli chcesz zobaczyć całość, kliknij w obrazek obok.

Zapraszam do słuchania i korzystania z wiedzy! 🙂

Energia!

 

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

 

Dziękuję Ci za każde kliknięcie w “Lubię to”. Jeśli jeszcze nie kliknęłaś/kliknąłeś “Lubię to”, zrób to proszę, podzielisz się wtedy wartościową wiedzą ze znajomymi!

Poprzednie fragmenty książki “Droga do doskonałości”:

1. Właściwy moment?

2. Czy myślenie działa?

3. Przytłoczenie informacyjne!

4. Wierzę w Ciebie!

5. Jeśli chcesz być szczęśliwy/a…

6. Teraz słuchasz

Ares I-X Rocket Takes Off (NASA, 10/28/09)

 

Następny fragment ebooka “Droga do doskonałości” (link do poprzednich części na dole):Droga do doskonałości

Znowu wersja audio. Tym razem o szczęściu!

Jak być szczęśliwym człowiekiem?

 

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.


 

 

Dziękuję Ci za każde kliknięcie w “Lubię to”. Jeśli jeszcze nie kliknęłaś/kliknąłeś “Lubię to”, zrób to proszę, podzielisz się wtedy wartościową wiedzą ze znajomymi!

Inne fragmenty książki “Droga do doskonałości”:

1. Właściwy moment?

2. Czy myślenie działa?

3. Przytłoczenie informacyjne!

4. Wierzę w Ciebie!

5. Teraz słuchasz

6. Wkrótce…

 

Kolejny fragment ebooka “Droga do doskonałości” (link do poprzednich części na dole):Droga do doskonałości

Tym razem wersja audio. Dzisiaj słuchamy, a nie czytamy! 🙂

Wierzę w Ciebie!

 

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

 

 

Dziękuję Ci za każde kliknięcie w “Lubię to”. Jeśli jeszcze nie kliknęłaś/kliknąłeś “Lubię to”, zrób to proszę, podzielisz się wtedy wartościową wiedzą ze znajomymi!

Inne fragmenty książki “Droga do doskonałości”:

1. Właściwy moment?

2. Czy myślenie działa?

3. Przytłoczenie informacyjne!

4. Teraz słuchasz

5. Wkrótce…

6. Wkrótce…

 

Kolejny fragment ebooka “Droga do doskonałości” (link do poprzednich części na dole):Droga do doskonałości

Zbyt wiele informacji… boli!

Zapewne już zdążyłeś zaważyć, że jestem zwolennikiem zdobywania
wiedzy. Oczywiście mowa tu o tej teoretycznej, której wielu ludzi się
wyrzeka.   Również   oczywiste   jest,   że   jestem   zwolennikiem
zdobywania wiedzy praktycznej.

Wróćmy jednak do samej wiedzy. Mimo jej bezdyskusyjnej wartości
—  trzeba   z  nią  uważać.  Jest  bardzo ważna,  gdyż  pozwala  działać
skutecznie   od   razu,   bez   zdobywania   doświadczenia   (tak,   bez
doświadczenia, np. jeśli nauczysz się z książki języka angielskiego, to
jak   pojedziesz   do   Anglii,   to   przecież   jako   tako   się   dogadasz,
prawda?).   Później,   podczas   działania,   zdobywamy   wiedzę
praktyczną, która różni się od wiedzy teoretycznej dostosowaniem do
realiów.

Dowiaduj się, ile możesz! Ale z rozwagą. Nie potrzebujesz wszystkich
informacji,  które są na świecie.  Nie potrzebujesz  też znać każdego
szczegółu   przedsięwzięcia,   którego   się   podejmujesz,   tak   jak   nie
musisz znać każdego słówka z języka obcego, żeby się dogadać.

Jak chcesz wykonać jakąś czynność czy przedsięwzięcie, dowiedz się
najwięcej,   jak  tylko zdołasz,  ale  tylko z dziedzin najważniejszych  i
tylko   tyle,   ile   jest   potrzebne,   żeby   nie   popełnić   najbardziej
niebezpiecznych błędów. Dowiadujesz się  jak najwięcej  z dziedziny,  w której  chcesz
działać.

Dowiadujesz   się,  dowiadujesz   się  i… głowa zaczyna Cię boleć.  No
właśnie — jest taki moment, kiedy trzeba przestać się dowiadywać i
zacząć sprawdzać, testować i robić to, o czym czytałeś, rozmawiałeś…
Inaczej   ludzie Cię zaczną postrzegać  jako kolejną osobę,  która żyje
marzeniami,   a   z   drugiej   strony   przeładujesz   się   informacjami   i
będzie bardzo ciężko ruszyć, gdyż ugrzęźniesz w szczegółach.

Bardzo  szeroka wiedza z  jakiejś dziedziny, zdobyta naraz w dużej ilości,
może odebrać motywację do działania.

Wiedza   jest   ciężarem.  To   pewnie   dlatego   tak  mało   ludzi   lubi   ją
mieć… Ale to jest prawda. Im więcej wiesz, tym ciężej jest coś zrobić,
bo   jest   tyle   szczegółów,   o   które   trzeba   zadbać   i   wiesz   o   nich
wszystkich naraz.  Dlatego właśnie  potrzebny  jest   tu  rozum,  który
rozważy,  kiedy wiesz  już wystarczająco,  żeby w odpowiedni sposób
zacząć, a potem korzystać z działania, żeby poznać dalsze niuanse tej
czynności.

Zdobywasz zatem najpierw informację, co jest najważniejsze w tym,
co chcesz robić  i   jakie możesz popełnić najważniejsze błędy,  które
mogą zaważyć na całym działaniu i Twoim życiu. Potem dowiadujeszBasement Office
się,   jak   ominąć  błędy,   jak  wyciągnąć  najwięcej   korzyści   i   zdobyć
informacje konieczne do  rozpoczęcia działania.   I  potem zaczynasz
działać,  nieustannie  się ucząc   i  popełniając  małe błędy  (po  to  się
wcześniej dowiadywałeś o tych dużych błędach, żeby teraz nie płacić
wielkich kar, sądzić się z kimś czy leżeć w szpitalu; po to jest dla nas
doświadczenie innych ludzi, którzy wcześniej działali bez wiedzy).

Jest   jeszcze  jeden bardzo ważny element  wiedzy,  na który musisz
uważać w całym swoim życiu. Jeśli nie wybierasz się za granicę ani
nie   inwestujesz  w  azerbejdżańskie   spółki  giełdowe,   to nie  musisz
wiedzieć, co się dzieje w Azerbejdżanie, jaka jest aktualnie pogoda w
Turcji,   czy we Włoszech  spadł  właśnie  śnieg,  a  już  na pewno nie
musisz   wiedzieć,   czy   sąsiadka   z   bloku   obok   kupiła   sobie   nowy
naszyjnik! Nie przeładowuj się zbędnymi informacjami, pamiętaj, że
na   nie   też   używasz   swojej   energii,   oszczędzaj   ją.  Wyślij   lepiej
przyjacielowi SMS (ucieszy się) czy porozmawiaj z partnerką (też się
ucieszy),   nawet   lepiej   jest   posprzątać   w   domu   (trochę   ruchu,
pamiętasz rozdział o energii?).

Może   się   trochę   zdziwisz,   że   o   tym  piszę. Ale   przecież   to   też   są informacje,
tyle   że   zbędne.   Jeśli   rozmawiasz   z   kimś,   oglądasz
telewizję   czy   przerywasz   pracę,   żeby   zobaczyć  pogodę — przeładowujesz swój
mózg.  Marnujesz energię,  której  zasoby masz
duże,  ale ograniczone w ciągu dnia.  Ta wiedza o pogodzie w Turcji
jest dla Ciebie nieistotna,  chyba że właśnie  lecisz do tego kraju.  W
każdym innym przypadku to przeładowuje mózg, jest zbędne i tylko
rozprasza.

Widzisz więc, jakie są zagrożenia związane z wiedzą i że istotnie jest
coś takiego, jak przesada z jej zdobywaniem.

Dowiedz   się   zawsze   najistotniejszych   rzeczy   związanych   z   polem
Twojej działalności z książek czy rozmów z ludźmi, a potem zdobądź
doświadczenie.  Dzięki   temu   to   zdobywane   doświadczenie   będzie
mniej bolało, a Ty przyspieszysz swój rozwój w tej dziedzinie.

Dziękuję Ci za każde kliknięcie w “Lubię to”. Jeśli jeszcze nie kliknęłaś/kliknąłeś “Lubię to”, zrób to proszę, podzielisz się wtedy wartościową wiedzą ze znajomymi!

Inne fragmenty książki “Droga do doskonałości”:

1. Właściwy moment?

2. Czy myślenie działa?

3. Teraz czytasz

4. Wkrótce…

5. Wkrótce…

6. Wkrótce…

 

Dzisiaj drugi fragment ebooka “Droga do doskonałości” (link do poprzedniej części na dole):Droga do doskonałości

Nic Cię nie zwalnia z obowiązku myślenia

Czasem   pewnie   czujesz   się   zmęczony.   Czasem   wydaje   się,   że
wszystko  jest  przeciw Tobie,   że  nic  nie  wychodzi   lub  że   jest   tyle
obowiązków, że nie ma czasu pomyśleć.

To są tylko wymówki! Gdy przyznasz przed sobą, że jesteś zwolniony
z myślenia,  poddasz  się —  i  nie dziw  się wówczas,  że  jest   jeszcze
gorzej, niż było. Nic Cię nie zwalnia obowiązku myślenia.

Nawet jeśli czujesz się bardzo źle, to nie oznacza przecież, że możesz
już   być   niemądry.   A   jeśli   dzieje   się   coś   ważnego,   a   Ty   jesteś
przeziębiony,   to nie zadbasz  o  swoje  sprawy? Przecież   sprawy  się
dzieją  niezależnie   od  naszych   chęci.  Rzeczywistość   gna   dalej   bez
względu na to, czy się na to zgadzasz czy nie. Myśleć musisz zawsze,
dbać o interes swój i Twoich najbliższych.

Nie zawsze się to udaje, należy jednak starać się mieć głowę na karku
i  wiedzieć,  co  się dzieje.  Czasem przecież  wystarczy  jedna chwila,
żeby  stało  się coś niedobrego.  Czasem wystarczy  jedna chwila,  by temu   zapobiec.
Zazwyczaj   nie   wymaga   to   godzin  medytacji   czy
skupienia.

„Pomyślenie”  zajmuje przecież  tylko chwilę.  Na analizę większości
zdarzeń  wystarczy   kilkanaście   sekund.  Dlaczego   zatem większość
ludzi myśli bardzo mało?

Jest pewna teoria, która mówi, że nasz mózg dąży do zmniejszenia
wysiłku energetycznego.  Lenistwo zatem  to nie wymysł  cywilizacji.
Tak  jesteśmy   stworzeni,   że  dążymy do  jak najmniejszego wysiłku
intelektualnego   i   fizycznego.   Oszczędzanie   energii   jako   efekt
przystosowania do  jak najmniejszego zużycia organizmu ma swoje
plusy   i  minusy.   Z   jednej   strony   przez   to   robimy   najmniej,   jak
możemy, co umożliwia nam wykorzystanie zasobów energetycznych
w   razie   nagłej   potrzeby   (w   niebezpieczeństwie  —  w   początkach
ludzkości  w walce   lub   ucieczce   przed   drapieżnikiem).   Z   drugiej
strony, jeśli by się całkowicie temu oszczędzaniu poddać, doprowadzi
do   stopniowego   zaniku   mięśni,   tkanki   kostnej,   degradacji
organizmu,  zaniku umiejętności   intelektualnych (specjalistycznych,
jak   również   i  myślenia).   Zgodnie   z   zasadą   „organ   nieużywany
zanika”.

Dzięki   temu   „lenistwu”,   czyli   maksymalizacji   rezultatów   przy
minimalnym wysiłku, powstają wynalazki i istnieje postęp. Człowiek
dąży   do   automatyzacji   wielu   zadań,   przez   co   może   oszczędzić
energię.  Powstają nowe gałęzie wiedzy,  a potem przemysłu,  który
stara   się   sprostać   zapotrzebowaniu   na   technologie   potrzebne   do
produkcji przedmiotów „ulepszających życie”, wynalazków.

Dzięki   temu  my   jako   ludzie   oszczędzamy   siły   i   nasze   ciało   do
momentu,  gdy  jest potrzebny nadludzki  wysiłek.  Dobre,  ale nie do
końca…

Trzeba  tu uważać,  żeby nie wpaść w pułapkę oszczędzania energii
zbyt gorliwie — na przykład poprzez brak myślenia.

Ma to w sobie ogromne niebezpieczeństwo. Jeśli człowiek nie dba o
nieustanne   dawki  wysiłku   intelektualnego   i   fizycznego,   jego  moc
słabnie.  Jak nie ćwiczysz  fizycznie  jakiś czas,   jesteś coraz  słabszy,
prawda? Tak samo dzieje się z umysłem. Podobnie jest z emocjami!

Odporność   emocjonalna   również   słabnie,   gdy   człowiek   nie   jest
wystawiany na próby i robi się mniej odporny na wyzwania. Piszę tu
o doświadczeniach życia codziennego (np. pierwsze pójście do pracy,205/365 - Nueva Nueva
nowe   środowisko,   randka   z   potencjalną   partnerką)   i   mniej codziennego   (np.
wystąpienia   publiczne,   zakładanie   firmy).
Wydarzenia   te  hartują   emocje   i   sprawiają,   że   ćwicząc,   je  możesz
przechodzić  do coraz  większych wyzwań.  Jeśli   z  nich  skorzystasz,
uczysz się. Kolejna randka może nie być już tak stresująca. Ponowne
wystąpienie  publiczne  przyniesie   satysfakcję   zamiast  paniki  przed
wyjściem przed widownię. Miałem i mam okazję robić jedno i drugie,
i  swoim przykładem potwierdzam,  że  jeśli  ciągle korzystać z nauk,
człowiek   jest   w   stanie   wyrobić   sobie   „odporność”,   dojrzałość
emocjonalną   w   tych   kwestiach.   Podobnie   jest   w   wielu   innych
dziedzinach życia.

Oczywiście są ludzie, którym wystawianie na próby niewiele pomaga
wzmocnić odporność emocjonalną,   i   ludzie,  którzy są „mocni”,  nie
mając   wcale   wyzwań.   Nie  mam  tu   na  myśli   również   wydarzeń
traumatycznych,   ciężkich   prób,   tragedii,   gdyż   one  mają  w  sobie
bardzo silny nieukierunkowany ładunek emocjonalny, czego rezultat
może być różny (może zarówno wzmocnić, jak i osłabić).

Trzeba   zatem   wystawiać   siebie   na   kontrolowane,   w   miarę
możliwości,  bodźce,   stawiać sobie wyzwania.  Zgodnie ze zdrowym
rozsądkiem oczywiście.  Nie przesadzając  i  odpowiednio dobierając
wydarzenia do ćwiczeń.

Planowanie, rozwój, postęp, to wynik myślenia i po nim — działania.
Nie   daj   się   zwieść,   że   to   jest   tylko   działanie.   Działanie
nie poprzedzone  myśleniem  to   loteria.   Potrzebujesz   użyć   swojego
intelektu  i „zmarnować” troszkę energii,  żeby dowiedzieć się,  gdzie
jesteś,   co   teraz   dokładnie   robisz   i   dokąd   Cię   aktualne   działania
zawiodą. I co należy zrobić, żeby być tam, gdzie chcesz być.

Nawet wiedza, co chcesz osiągnąć, wymaga wysiłku i zastanowienia.

Nic Cię nie zwalnia z myślenia.  Jeśli  nie myślisz,  to ktoś za Ciebie
pomyśli, bo ktoś musi to zrobić. Jeśli ktoś twierdzi, że nie ma na to
czasu   (mam   nadzieję   jednak,   że   nie),   wiedz,   że   to   jest   tylko
wymówka. To tak, jakby twierdzić, że przez cały tydzień nie ma się
czasu   odpowiedzieć   na   SMS…   Przecież   napisanie   SMS-a   trwa
minutę, a w tygodniu jest aż 10080 minut, kto ma w to uwierzyć?

Myślenie   to   podstawa   sukcesu.   To   kamień   węgielny   każdego
wynalazku   i   każdego   osiągnięcia.   Bez   myślenia   nie   można   nic
zdziałać.   Trudne   sytuacje,   jak   i   sytuacje   awaryjne,   ekstremalne,
wymagają  jeszcze więcej  myślenia!  Nic Cię nie zwolni  z myślenia,
żadna  wymówka,   bo  Ty   jesteś   odpowiedzialny   za   jakość   swojego życia.  A życie
właśnie opiera się na tym,  jak dobrze sobie radzisz z
myśleniem.

 

Dziękuję Ci za każde kliknięcie w “Lubię to”. Jeśli jeszcze nie kliknęłaś/kliknąłeś “Lubię to”, zrób to proszę, podzielisz się wtedy wartościową wiedzą ze znajomymi!

Inne fragmenty książki “Droga do doskonałości”:

1. Właściwy moment?

2. Teraz czytasz

3. Wkrótce…

4. Wkrótce…

5. Wkrótce…

6. Wkrótce…