Rozwój osobisty Andrzej Wojtyniak

Dzisiaj ostatni odcinek serialu rozwojowego. Marzenie zostało spełnione. Pełen sukces! Być może czas na kolejne, a może trochę warto odpocząć. Wszystko zależy od tego, czego pragniesz. Jak widzisz na zdjęciu nawet najdziwniejsze i najdziksze marzenia da się spełnić!

Po co psu telewizja satelitarna? Nie wiem, ale jeśli tak sobie wymarzył, to proszę bardzo! Może nie ma zbyt wiele do roboty i ogląda wszystkie seriale brazylijskie?

Najważniejsze, byś dokładnie wiedział czego chcesz. Jeśli to określisz, łatwo znajdziesz drogę do marzeń . I nie ma co się wstydzić swoich marzeń przed sobą, choć czasem warto nie zdradzać ich wszystkim ludziom. Być może Twoje otoczenie nie sprzyja sukcesom, jednak otoczenie zawsze można zmienić. Warunki niekorzystne zamienić na korzystne. Problemy da się rozwiązać. Gdy to Ci się uda, masz duże szanse na osiągnięcie swojego wymarzonego sukcesu!

 

 

Rozwój osobisty Andrzej Wojtyniak

Idziesz, idziesz, a tu tak nie posprzątane. Natura jest tak nieuporządkowana? Zwierzęta nie przejmują się kurzem czy niezagrabionymi liśćmi. Tylko człowiek chce, żeby wszystko było sterylne. Takie drobnostki są czasem przeszkodą w osiąganiu sukcesów. Mam tu na myśli perfekcjonizm i oczekiwanie, że droga do marzeń będzie idealna, posprzątana i poukładana.

Nigdy taka nie będzie. Często będzie brudna i odpychająca. Dopiero na końcu może być w miarę schludna, jak posprzątasz. Nie oznacza to, że przez cały czas będzie ciężko. Chodzi mi o to, że niektóre wybory mogą przez dłuższy czas być niewygodne, ale mimo to na końcu będzie upragniony sukces. Z drugiej strony czasem rzeczywiście trafi się droga dobrze uporządkowana i w miarę łatwa.

 

 

Rozwój osobisty Andrzej Wojtyniak

Tyle idziesz, a tu ciągle drzewa. Czy one się kiedyś skończą? W wycieczce po lesie właśnie o to chodzi, by się one nie kończyły!

Idziesz po plaży, a tu ciągle piach i woda. W górach non stop w górę i w dół. Ile można! W drodze do marzeń ciągle coś trzeba robić! Ale przecież, gdy ktoś ogląda telewizję po pracy, również jest telewizja i telewizja. Co niby masz innego, lepszego do roboty niże realizację swoich marzeń?

Czy spanie jest lepsze od pływania jachtem po mazurach (jeśli to Twoje marzenie)? Oglądanie telewizji lepsze od budowania własnego wymarzonego domu (jak wyżej)?

Ludzie się niecierpliwią, że osiąganie marzenia tak długo trwa. Chcą mieć święty spokój i obejrzeć swój ulubiony serial. Zachowują się jak by to było ich marzenie. Ale dlaczego w takim razie marzą o czymś innym?

 

 

Rozwój osobisty Andrzej Wojtyniak

Sukces jest tym, czego większość ludzi pragnie. Jedni o nim tylko marzą, inni do niego dążą. Rzadko kto zastanawia się, co zrobi gdy już sukces osiągnie. Na pierwszy rzut przychodzi myśl, że będzie pięknie. Jednak co to znaczy? Chcesz żyć w swoim marzeniu czy tylko je zrealizować i iść dalej?

Może dobrze jest mieć więcej niż jedno marzenie, by nie stracić gruntu pod nogami? Albo skoncentrować wszystkie siły na jednym zadaniu…

Osiągniesz sukces i co dalej? Oczywiście nie trzeba na siłę szukać kolejnego stopnia osiągnięć. Niektórzy cieszą się z tego co już mają i wcale nie potrzebują nic więcej. Jeśli tak będzie w Twoim przypadku to bardzo dobrze. Jeśli znajdziesz kolejny cel, również bardzo dobrze.

Najważniejsze jest to, byś wiedział czego się chcesz. Wtedy nie kręcisz się w koło jak pies za ogonem.

 

 

Rozwój osobisty Andrzej Wojtyniak

W naszej opowieści polana jest symbolem sukcesu w podróży przez las. Po drodze pojawiały pewne przeszkody i pokusy, które mogły zniechęcić do dalszej podróży. Cel mógł być nieosiągnięty, gdyby ktoś się zawahał lub uległ innym ścieżkom. Teraz z tunelu wyszliśmy na polanę. Sukces pojawił się jak światło po wyjściu z mroku.

Można podziwiać widok rozległy na obie strony i na pewno jeszcze to zrobimy. Tak samo jest z osiągnięciem celu albo marzenia. (Bo zazwyczaj cel nie jest marzeniem, tylko krokiem do jego realizacji). Jeśli już osiągniesz to, co chciałeś, skorzystaj z tego. Ciesz się, nagródź siebie choćby słowami: dobra robota. To ważne, by nie ganiać za celami jak pies, który nie może się zdecydować pod którym drzewem zrobić siku. Ważne jest, by docenić osiągnięcia i nadać im prawdziwą, ważną rangę.

Jest SUKCES! Bądź w nim, przy nim. Zatrzymaj się na chwilę i podziwiaj widoki. Nie wiadomo, kiedy będziesz mieć następną okazję…

 

 

Rozwój osobisty, Ja Doskonały

Na swojej drodze, w każdym momencie podróżowania napotkasz ludzi. Jedni będą pomocni, inni przeciwnie. Będą także ludzie obojętni Tobie i Twojemu celowi. Jednym będzie z Tobą po drodze, inni będą podążać w przeciwnym kierunku. Od Twoich wyborów zależy czy przybliżą Ciebie do marzeń czy je od Ciebie oddalą…

Cokolwiek podróżujący do Ciebie mówią, najważniejsze i tak są Twoje cele. Dobrze jest korzystać z doświadczeń innych, jednak należy dokładnie im się przyjrzeć, by nie brać rad od szaleńców i ludzi nieuczciwych.

Dlatego ważne jest, by świadomie przebyć całą potrzebną drogę do realizacji marzeń. Nawet jeśli jest mozolna lub potwornie nudna. Dzięki temu procesowi podróży zdobędziesz doświadczenie, by wiedzieć co jest prawdziwe, a co fałszywe. Którzy ludzie Tobie pomogą, a którzy zapewne przeszkodzą…

 

Egg Rolls Chinese Food Macro 12-6-08 2

 

W dzisiejszych czasach motywacja stała się towarem. Sprzedaje się ją niczym chleb i wodę. Tak samo jest ona odbierana przez większość ludzi, którzy „motywują się”. Przeciętny człowiek myśli, że może kupić motywację, czasem wręcz dosłownie.

Większość czytelników uważa, że może kupić motywację w postaci książki. Większość uczestników szkoleń myśli, że kupi motywację w postaci zmotywowania ich do działania przez prelegenta. Kolejni ludzie mają nadzieję na odnalezienie swojej motywacji w postaci przeróżnych kursów tekstowych, wideo czy audio. Doszło nawet do tego, że wielu ludzi wstępuje do biznesu MLM (Multi Level Marketing), bo słyszało, że tam zdobędą wiedzę i sponsorzy zmotywują ich do działania.

Ale motywacja tak naprawdę nie jest towarem, tak jak nie może nim być miłość. Oba uczucia można opisać, można opowiedzieć o nich, nawet można zrobić o nich film czy napisać książkę. Nie da się jednak prawdziwej miłości kupić, tak samo jak nie da się kupić prawdziwej motywacji. Tylko prawdziwa motywacja z kolei jest stanem, w którym zaczynasz działać z własnej woli, żeby realizować własne cele.

Każda książka jest „o motywacji”. W książkach, szkoleniach, kursach mówimy „o motywacji”. Podpowiadamy co można zrobić, żeby ją w sobie odnaleźć. Nawet najbardziej emocjonalna książka nie sprawi, że odnajdziesz swoją pierwotną motywację do działania, jeśli tylko ją przeczytasz, a nie wykorzystasz wiedzy w niej zawartej. Książka czy szkolenie nie jest chlebem, który możesz zjeść i od razu się nasycić ani wodą, którą od razu ugasisz pragnienie. Po zwykłym przeczytaniu książki, zapewne nie odnajdziesz od razu motywacji, choć oczywiście jest to możliwe, gdy jesteś na to gotowy.

Motywacja jest emocją, uczuciem, posiadanym przez człowieka, który czegoś mocno pragnie. Zdobywa się ją m.in. podczas sprzyjających okoliczności, nagłego rozwinięcia obecnych możliwości, pod wpływem chwili, wypracowując ją w sobie za pomocą odpowiednich ćwiczeń, czasem pod wpływem miłości lub zwyczajnie nie zatraca się jej z czasów dzieciństwa, kiedy to każdy mały człowiek był całkowicie zmotywowany do poznawania świata i wykonywania ćwiczeń zwiększających jego możliwości, takich jak nauka chodzenia czy mówienia.

Emocję motywacji można sobie przypomnieć. Z całą pewnością miałeś kiedyś stan, w którym byłeś całkowicie zmotywowany do zrobienia czegoś. Nie były potrzebne żadne książki ani mówcy motywacyjni. Trzeba było wykonać pewne czynności i je robiłeś. W kwestii posiadania motywacji chodzi o to, żeby taki stan mieć przez większość czasu. Należy ją w sobie odnaleźć, aby potem korzystać z niej w pełni.

Większość ludzi traci naturalną motywację w procesie edukacji. Kolejni ludzie, którzy przeszli przez ten okres obronną ręką, resztki swojej motywacji tracą w pracy. Dzieje się tak dlatego, że oba te procesy „edukacji” są skonstruowane na całkowite posłuszeństwo, które, jak wiemy, jest w pewnym sensie przeciwieństwem bycia zmotywowanym. Nie można być zmotywowanym naturalnie do posłuszeństwa, bo uczucie motywacji jest indywidualne dla każdego człowieka (każdy ma własne pragnienia, zazwyczaj różne od celu edukacji szkolnej czy pracodawcy) i zazwyczaj nie wiąże się ono z pracą przy biurku czy maszynie. Podświadomie my ludzie pragniemy m.in. wolności, bezpieczeństwa, miłości, bycia docenionym, pewnego określonego stanu posiadania majątku i seksu. Zajęcie zarobkowe wybieramy w późnym okresie życia (zazwyczaj dopiero po 18 latach życia! Czasem nawet dłużej) nie zawsze dbając o pragnienia, a bardzo często wręcz biorąc pierwsze lepsze zajęcie, nie zastanawiając się nad satysfakcją z pracy. Jeśli zatem nie realizujesz swoich marzeń robiąc to, co daje Ci spełnienie i zaspokaja powyższe potrzeby, zwyczajnie akceptujesz to, co robisz obecnie. Dlatego brakuje Ci motywacji, bo nie działasz w kierunku przez siebie wymarzonym, tylko gasisz pożary wewnątrz swojej duszy, realizując coś, czego nie życzyłbyś nawet wrogowi. Jak zatem wyobrażasz sobie zdobycie motywacji, nie zastanawiając się nad tym, czego pragniesz?

Wyobraź sobie zatem, że ja jako ekspert od motywacji i Twój przełożony pragnę zmotywować Ciebie do siedzenia za biurkiem i wpisywania faktur do komputera lub do montowania pralki na taśmie produkcyjnej. Co musiałbym zrobić, żeby Ciebie do tego zachęcić? Czy wspomnienie o tym, jakie firma dzięki Tobie będzie miała zyski, zbuduje w Tobie pragnienie lepszej pracy? A może gdy zagrożę, że Cię zwolnię, z pracy lub że zamknę Twoją firmę, którą prowadzisz sprawię, że będziesz czuł lepsze spełnienie się w tym co aktualnie robisz?

Czym w takim razie jest prawdziwa motywacja? Czy jest ona pięknymi, motywującymi słowami zapisanymi w książce lub wypowiedzianymi przez mówcę motywacyjnego? Czy zależy ona od warunków zewnętrznych czy raczej od Ciebie? Wystarczy według Ciebie przeczytać dwie książki, żeby zbudować swoje wymarzone życie?

Ja jako autor kursu i książek związanych z motywacją, mogę pomóc Ci przypomnieć Twoją motywację. Ty musisz jednak pragnąć przyjąć ją do siebie z powrotem, po usunięciu jej przez przeszłe wydarzenia w Twoim życiu. Motywacja zmieni Twoje życie, a Twój obecny światopogląd po chwili wyda Ci się obcy. Jeśli do tej pory dawałeś się prowadzić wydarzeniom, wzięcie Twojego życia w swoje ręce wyda Ci się zupełnie nową drogą i nowymi możliwościami.

Powiem Tobie teraz, co najpierw musisz zrobić, żeby zyskać motywację. Mówię tu o motywacji, która poprowadzi Ciebie przez całe życie do budowania tak zwanej lepszej przyszłości. Ostrzegam jednak, że może ona wywrócić Twoje życie do góry nogami, gdy zrobisz to naprawdę sumiennie. Zauważ także, że nie jest to magiczna formuła rodem z bajki dla dzieci o sławnym magiku z jego różdżką, która od razu zamieni Twoje metalowe sztućce w srebro, a lustra i szklanki ze szkła w kryształ. To jest początek, który dalej rozwiniesz korzystając z książek dotyczących rozwoju osobistego. Poniższe czynności poszerzą Twoją wiedzę i dowiesz się o sobie takich rzeczy, których nie wie o sobie co najmniej 90% społeczeństwa.

Pierwszą czynnością jest zrobienie raportu, w którym opiszesz w jakim miejscu w życiu się znalazłeś. To znaczy opisz w nim co teraz posiadasz w dziedzinie uczuciowej, finansowej, majątkowej (materialnej), ile masz przyjaciół i bliskich Ci osób. Jakie masz stosunki z rodziną i jak bardzo możesz na nią liczyć? Poczuj ile satysfakcji z życia masz obecnie. Zastanów się jak będzie wyglądało Twoje życie jeśli dalej będziesz robić to, co robisz. Wyobraź sobie siebie w wieku 99 lat na łożu śmierci i zastanów się jak będziesz wspominać z perspektywy tylu lat swoje obecne życie. Gdy już to opiszesz pomyśl jak bardzo różni się ono od tego, co czujesz, że chcesz robić i co chcesz osiągnąć.

Drugą czynnością jest wypisanie co najmniej 25 marzeń, które były dla Ciebie ważne kiedyś i/lub są ważne dzisiaj. Mają to być marzenia związane z czynnościami, nie przedmiotami. Nie wpisuj na tą listę telewizora 52 cale… Chciałeś kiedyś tańczyć? Marzyłeś mieć 4 DAN w Ju Jistu? Chciałeś opiekować się końmi? Uwielbiasz paintball i marzyło Ci się prowadzić własne pole paintballowe? Zastanów się: na myśl o jakich osiągnięciach szybciej bije Ci serce? Ma być ich co najmniej 25 i wierz mi, jeśli się dobrze zastanowisz, znajdziesz ich więcej…
Dodatkowo możesz wypisać na kartce co najmniej 25 celów materialnych, które chcesz osiągnąć. Tak, tutaj możesz wpisać 52 calowy telewizor z technologią 3D, podłączonymi do niego konsolami nowej generacji i odtwarzaczem Blu-ray z nagrywarką.

Następnie poczuj swoje pragnienia, daj im przeniknąć swoje ciało i umysł. Nie blokuj ich uprzedzeniami czy strachem, że są duże. Usiądź wygodnie w spokoju i ciszy i poczuj je, wyobraź sobie jak wyglądają i jak się z nimi żyje w Twoim przyszłym świecie. Niech krążą w Twoim ciele swobodnie. Wiem, że to wydaje się dziwne, ale wypróbuj to, a zobaczysz dlaczego proponuję, żebyś to zrobił. Nie blokuj już tych emocji, niech krążą swobodnie w umyśle. Miej z nimi kontakt. Powtarzaj to ćwiczenie tyle razy ile zechcesz.

Jako czwartą czynność opisz na kartce jak wyglądałoby Twoje życie, gdyby udało Ci się żyć tak, jak tego podświadomie pragniesz. Zajmij tym opowiadaniem tyle miejsca na kartkach, ile jest potrzebne. Twoje pragnienia są określone, wydobądź je zatem na zewnątrz z podświadomości. Gdybyś miał mi opowiedzieć, jak wygląda Twoje piękne, wymarzone życie, jak by ono wyglądało? Co byś robił w ciągu dnia? Jacy ludzie byliby wokół Ciebie? Skąd płynęłyby pieniądze na utrzymanie tego stylu życia? Jakie hobby byś realizował? Kim byś wtedy był?

Piątą czynnością, którą proponuję przed wyruszeniem w dalszą drogę, jest zastanowienie się, co teraz, dzisiaj czy w tym tygodniu musiałbyś zmienić, żeby rozpocząć tworzenie wymarzonej przyszłości. Co już dzisiaj musisz zrobić? Czego jutro nie możesz kontynuować, bo wiesz, że jest to dla Ciebie szkodliwe? Jakie nowe cele musisz ustalić? Które czynności mają mieć większy priorytet, żeby zrealizować to, czego pragniesz? Napisz ogólny plan, co należy zrobić i co jest potrzebne, żeby zmaterializować wypisane wcześniej przez Ciebie 25 najważniejszych marzeń.

Gdy wykonasz powyższe pięć punktów, będziesz gotowy do korzystania z książek związanych z motywacją. Korzystania, to znaczy zastanawiania się nad sobą i swoimi działaniami, kiedy je czytasz oraz wykonywaniu ćwiczeń w nich zawartych. Gdy myślisz o motywacji zawsze miej na myśli swoje pragnienia, to znaczy, co naprawdę chcesz robić w życiu. Porzuć myśl o kupienia motywacji w książce czy szkoleniu. Ona zależy od Ciebie i tego jak dokładnie określisz swoje marzenia.

Jednocześnie pamiętaj, że codziennie jesteś demotywowany przez siebie i przez innych ludzi, a to może mieć katastrofalny wpływ na Twoją motywację. Wszelkie złe wiadomości, nieuczciwi ludzie, drobne potknięcia na drodze czy nawet wysokie podatki i zły szef w pracy obniżają Twoją motywację do działania. Wiedz o tym i staraj się temu przeciwdziałać uważając, że tak czy inaczej poradzisz sobie z tymi demotywatorami. Wiedz, że obejdziesz wszelkie przeszkody.

Gdy uda Ci się dokładnie określić swoje pragnienia i uwierzyć, że są one dla Ciebie dostępne, odnajdziesz prawdziwą motywację. Będzie ona Ciebie pchała, ciągnęła przez wydarzenia i będzie dawała siłę, żeby obchodzić przeszkody. Moc marzeń i pragnienie ich realizacji będzie silniejsze niż wymienione wyżej demotywatory. Choć czasem jest ciężko, przy silnym pragnieniu znajdziesz sposób na poradzenie sobie ze złymi wydarzeniami czy nie przejmowanie się opinią ludzi. Gdy znajdziesz swój prawdziwy cel, nawet takie czynności jak przeprowadzenie się do innego kraju będzie dla Ciebie błahostką, gdyż wiesz, że musisz realizować siebie i swoje marzenia. Satysfakcja z życia i możliwość wspomnienia na łożu śmierci, że dobrze przeżyłeś życie, będzie większe od obecnego strachu przed nieznanym, ukaże Ci to jak mało znaczące są przeszkody. Za to nagroda jest przewspaniała.

Bo przecież wiesz już czego pragniesz najbardziej, wiesz jak wygląda Twoje wymarzone życie, a nawet więcej. Ciągle zastanawiasz się jak osiągnąć swoje cele i widziałeś już w wyobraźni, jak zdobyć pierwsze sukcesy w realizacji swoich marzeń… Masz motywację!

 

The Giant Twins reprise

Zauważyłem ostatnio, że bardzo duża grupa ludzi dąży do sukcesu. Ja też należę do tej grupy i zastanawia mnie czy Ty też gonisz za sukcesem? Jeśli tak, to czy jeszcze Ciebie to nie zmęczyło?

Panuje teraz moda na sukces. Każdy musi go osiągnąć, bo to jest wyznacznik wartości człowieka. Ktoś, kto nie ma sukcesu, nie napisał książki, nie ma pieniędzy czy dobrze płatnej pracy lub chociaż wujka na wysokim stanowisku jest kimś gorszym. A przecież nikt nie chce być gorszy.

W moim środowisku czyli m.in. środowisku sprzedaży internetowej, rozwoju osobistego, szkoleń i podobnych jest ogromna liczba ludzi, którzy zwabieni dobrym marketingiem zaczęli dążyć do tak zwanego sukcesu. Niewielu ten sukces osiąga.

Sukces jest czymś stosunkowo trudnym do osiągnięcia, gdyż żeby go osiągnąć musisz wyjść przed szereg, zacząć działać, pozbyć się starej strefy komfortu i narazić się na niebezpieczeństwa. Myślałeś o tym w ten właśnie sposób? Czy może sukces jest dla Ciebie fajną bajeczką, w którą wygodnie wierzyć, że kiedyś go osiągniesz i będziesz przez to szczęśliwy/a do końca życia?

Co jest dla Ciebie sukcesem? Zastanów się przez chwilę. Napisz w komentarzu do czego dążysz.

Masz swoją definicję sukcesu czy dałeś się „wrobić” w sukcesy najlepszych marketingowców? Zróbmy mały eksperyment. Spróbuję zgadnąć do czego ostatnio dążysz. Czy nie jest to czasem:

1. Wolność finansowa

Timothy Ferriss

Image via Wikipedia

2. Pasywny dochód

3. Biznes internetowy, który jest tak stworzonym systemem, że automatycznie sprzedaje Twoje produkty bez Twojego udziału

4. Ogromny dom, ogromny samochód i ogromnie wypchany portfel i dużo sprzętu elektronicznego

5. Super blondyna czy super facet, taki piękny/piękna, że wszyscy by go/jej zazdrościli

6. Zarabianie na wiedzy (podobne do pkt.3, ale niekoniecznie to samo)

7. Rzucić etat i być na swoim – cokolwiek to znaczy

8. Podróże finansowane dochodem pasywnym lub prawie pasywnym (praca z laptopa jak Tim Ferriss – na zdjęciu obok, dla większości niedościgniony guru w byciu wolnym i cudownie aktywnym. Dla wielu nigdy niedościgniony i nieosiągalny)

Wystarczy wyliczania. Trafiłem w któreś punkty?

A czy dążysz do takich osiągnięć i sukcesów jak trwała rodzina, przyjaciele, harmonia w Twoim środowisku, miłość wokół Ciebie, czysty dom, zadbany piesek, zdrowie, spokój umysłu, bezpieczeństwo w Twoim sąsiedztwie, lepsze jutro, itp.?

Jeśli ulegasz modzie na osiągnięcia to pamiętaj, żeby dbać równolegle o wartości mniej modne, ale za to bliskie rzeczywistości. Bo nie ważne czy będziesz miał kupę kasy, jeśli będziesz sam na świecie. Gwarantuję Ci, że po chwili by Ci się znudziło. Wiesz co to jest pustka? Ja nie wiem, bo zawsze dbam o ludzi wkoło mnie, ale słyszałem od tych, co nie dbali i opowiedzieli mi o tym. Pustka jest wtedy, gdy jesteś sam i nie masz się z kim dzielić swoimi sukcesami. Bo co z tego, że napisałbyś czy napisałabyś książkę i sprzedałaby się na dalekim wschodzie, jeśli wszyscy Twoi znajomi mieliby to głęboko gdzieś? Ile miał byś satysfakcji? Czy ci obcy ludzie, którzy ją kupili, rekompensowaliby tę samotność bez znajomych i rodziny, którzy naprawdę się cieszą, gdy Ci się powodzi?

A może zdrowie… Gdybyś miał miliard dolarów w banku, ale musiał/musiałabyś leżeć w szpitalu całe lata, bawiłoby Ciebie to? Myślę, że nie. Rozumiesz zapewne, że pogoń za sukcesem jest jakąś taką mrzonką, marzeniem, które nijak nie ma samo w sobie wartości. Jest utopią, w którą wygodnie jest wejść i tam siedzieć, bo nie trzeba myśleć o tym czy jest fajnie czy do dupy.

Oczywiście sukces nie jest niczym złym. Ja też do niego dążę, tylko że staram się dbać nie tylko o ten złudny sukces w przyszłości. Staram się dbać również o siebie i innych w teraźniejszości. Chcę mieć za te kilka lat, podczas trwającego już sukcesu, z kim się nim dzielić. Podejrzewam, że Ty również tego chcesz, ewentualnie tylko o tym czasem zapominasz.

Tak więc proponuję Tobie zastanawianie się codziennie przez kilka minut nad tym co robisz. Ja na przykład co najmniej raz dziennie idę na spacer i myślę o moich działaniach. Zastanawiam się czy zrobiłem wystarczająco dużo nie tylko przy moich projektach, ale czy zrobiłem wszystkie ćwiczenia fizyczne, które chciałem, czy porozmawiałem z odpowiednią ilością ludzi wkoło mnie, czy komuś pomogłem lub poprawiłem humor. I przede wszystkim zastanawiam się codziennie czy moje działania wiodą mnie DOKŁADNIE tam, gdzie chcę być.

Flickr Meet #3 - NottinghamZapamiętaj to raz na zawsze: musisz wiedzieć DOKŁADNIE co będziesz robić w przyszłości i co DOKŁADNIE pragniesz. Nie w przybliżeniu. Chciałbyś, żeby chirurg wycinał Ci wyrostek robaczkowy w przybliżeniu? Nie? Chciałbyś, żeby był DOKŁADNY? To do jasnej cholery Ty też z całą swoją mocą określaj DOKŁADNIE co chcesz robić, co mieć i co osiągnąć. Jeśli z początku nie wychodzi, to ponawiaj wysiłek aż do śmierci. W końcu wyjdzie, zapewniam, i będziesz wiedzieć dokładnie. Zadawaj sobie ten trud codziennie, a myślę że za około kilka miesięcy będziesz wiedzieć co jest Twoim celem (jeśli by u Ciebie ciężko to szło. w innym przypadku będziesz wiedzieć to szybciej).

Dbaj o siebie tak, jak miałbyś żyć wiecznie, ale ciało podlegałoby różnym uszkodzeniom na obecnych zasadach. „Konserwuj” je ćwiczeniami fizycznymi, dobrym jedzeniem, umiarem w alkoholu, słodyczach, itp. To bardzo ważne, żeby osiągnąć i utrzymać sukces. Nie goń za tym sukcesem, on sam przyjdzie, jeśli będziesz dbać rozumnie o siebie, o ludzi, o swój cel życiowy i na końcu o sam sukces.

 

Keeping An Eye On TimeByć może dziwi Ciebie tytuł tego posta. Prawda jest taka, że zarządzanie czasem naprawdę jest kłamstwem i nie możesz tak sobie czasem zarządzić.

Jeśli zarządzanie czasem byłoby możliwe, to można by było go ustawiać, przestawiać, cofać, przyspieszać… rozumiesz co mam na myśli. A że nie da rady tego zrobić, zapomnij zatem o zarządzaniu czasem. Nawet tym Twoim osobistym czasem; nie możesz tego zrobić i koniec.

Jest jednak coś, co możesz zrobić – zarządzać swoimi działaniami w czasie. Brzmi lepiej i bardziej prawdziwie? No wiem, nie brzmi lepiej, bo zarządzanie czasem jest bardziej „cool”, a zarządzanie swoimi działaniami wygląda na dużo pracy.

Napiszę Ci jedno: jeśli nie lubisz robić (jakichś) działań, nic nie osiągniesz. Kropka. Jeśli lubisz się lenić, to zapomnij o pieniądzach czy satysfakcji. Nie będzie jej, a jeśli uważasz, że prawo przyciągania załatwi wszystko za Ciebie, będę zmuszony zapytać: kto Ci taki kit wcisnął?

Co zatem można zrobić? Zadziwiające jest to, że można zrobić naprawdę wiele. Bez względu na to co teraz o sobie myślisz, jesteś w stanie robić ogromne ilości przydatnych czynności, które poprawią życie Twoje i innych.

Ciągle rozmawiam z ludźmi, którzy chcieliby coś zrobić, ale uważają że nie mogą. Należysz do nich? Jeśli tak, to zajmij się czymś takim jak rozwój osobisty, taki prawdziwy rozwój osobisty, a nie tylko poprzez prawo przyciągania i tym podobne. Nie to, że nie wierzę w to prawo przyciągania… Więcej – nawet stosuję je na co dzień, ale z nim jest trochę jak z Bogiem: możesz się do niego modlić, ale jak swojej d… nie ruszysz, to nie będzie tego o co prosisz. On Ci może tylko dopomóc w działaniu.

Jeśli zatem chcesz mieć więcej pieniędzy – szukaj ich, a jeśli więcej zdrowia – po prostu ćwicz. Wiem, że to frazesy… ale co innego mam napisać? Że niby więcej praktyki? Ale przecież ja Ci napisałem dokładnie to co masz robić w praktyce, żadnej teorii (a przecież nie zrobię tej praktyki ZA Ciebie, mogę tylko pisać DO Ciebie). Jeśli chcesz być zdrowy ćwicz albo jakąś gimnastykę, albo aerobik, albo sztuki walki, itp… To nie jest teoria, po prostu ja mam za zadanie podpowiedzieć Tobie co masz zrobić ZARAZ PO PRZECZYTANIU tego artykułu, ale zrobić musisz już Ty. Weź ciężarek lub po kilogramie cukru w obie ręce i machaj nimi aż się zmęczysz. Tylko ostrożnie, żeby się nie uszkodzić. Oczywiście należy to robić zgodnie z zasadami ćwiczeń fizycznych.

two dracmasWracając do tematu zarządzania sobą. Co do ćwiczeń już napisałem, a co zrobić z pieniędzmi? Znowu może powiesz, że frazes, ale należy je zarobić… Znowu (do znudzenia) pytanie: jak? Odpowiedzi dam Tobie kilka:

1. Jako praktyk powiem Ci: weź się do roboty. Wymyśl coś i rób to.
2. Jako człowiek od rozwoju osobistego powiem, że: ucz się i poznawaj siebie, możliwości i sposoby.
3. Jako specjalista od marketingu, powiem Tobie: kupuj moje szkolenia i korzystaj z nich. 🙂
4. A jako człowiek podpowiem Tobie, żebyś tak pokierował swoją uwagą, żebyś wymyślił najpierw co lubisz robić, oprzyj to na Twoich wartościach i znajdź sposób, żeby to sprzedać. I nie ważne czy jako biznes, freelancer czy etat. To znaczy ważne, bo to określi styl życia w przyszłości, ale nie ważne pod względem tego co oczekują inni, to Twój wybór.

Jak widzisz nie zarządzasz czasem, tylko sobą i swoimi myślami, a potem działaniami. Idealnie jest, gdy po myślach następuje działanie. Nawet jeśli nie od razu, bo nie zawsze się chce, to po chwili, nawet po tygodniu, ale ważne, żeby to działanie nastąpiło.The Passage of Time

Możesz zarządzać sobą w czasie czyli planować. Wiem, wiem – plany nigdy nie wychodzą. Bardzo często to słyszę i muszę powiedzieć, że jeśli właśnie tak powiedziałeś, to jesteś w totalnym błędzie, poza jednym wyjątkiem.

Ten wyjątek to:
Plany rzeczywiście nigdy nie wychodzą, jeśli człowiek ich nie realizuje.

Może zabrzmi to dziwnie i nielogicznie, ale plany należy wdrażać w życie. Większość ludzi planuje (jeśli w ogóle to robi), ale nie realizuje planu lub zrobi pierwszą jego część. Potem mówi, że plany nie wychodzą. Smutne, ale prawdziwe.

Napiszę Tobie, że mi bardzo często wychodzą plany. Nie wszystkie, nie od razu, ale wychodzą. Realizuję swoje plany, jeden po drugim, z uporem i wytrwałością. To działa i u Ciebie też zadziała, jeśli to zrobisz. Musisz zarządzić swoimi działaniami i je wdrażać w życie. Nie staraj się zarządzać czasem, weź siebie samego w garść, zaplanuj co chcesz robić, a potem szukaj sposobów na wykonanie planu. Jeśli coś idzie powoli, niech idzie powoli. Masz od cholery czasu na realizację. Masz przed sobą całe życie, więc przestań oszukiwać siebie, że zarządzasz czasem wypisując na karteczkach priorytety, zadania, oznaczasz różnymi kolorami i wszystko tak pięknie wygląda, że aż szkoda coś zrobić, bo trzeba będzie to wykreślić i już nie będzie to ładnie wszystko wyglądało.

Chcesz praktyki? Weź się do roboty. Jeśli to zrobisz, wyciągniesz z tej wiadomości od cholery praktyki. A nawet jeszcze więcej…

Czas nie działa tak jak w filmiku powyżej… A nawet jeśli tam zadziałało, zauważ że po zatrzymaniu czasu, ten kolega musiał szybko zarządzić sobą i się schować :).

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • zarządzanie sobą w czasie ćwiczenia
  • zarządzanie czasem cwiczenia
 

Co sądzisz na temat znajomości w zdobywaniu pracy czy bogactwa?

Zastanawiające jest, że większość ludzi uważa znajomości, tzn. znalezienie zajęcia zarobkowego poprzez znajomości, za coś złego moralnie i w ogóle za zło wcielone.

Zastanawiające jest również to, że po części mają rację. Prawidłowe jednak jest to, że w tej drugiej części się mylą.

Jak zwykle, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana, a oceny ludzi biorą się z egocentryzmu, często niechęci do myślenia, a już na pewno wrogości do możliwości poznania jak jest naprawdę.

Rozłóżmy problem znajomości na części pierwsze i drugie.

Część pierwsza – wady pracy (biznesu) po znajomości:
Wystarczy się rozejrzeć po swoim miejscu pracy czy zarobkowania, żeby potwierdzić to, że praca przez znajomości jest złem wcielonym 🙂 .

Niestety jest tak, że wielu, naprawdę wielu ludzi wykonuje zadania, których po prostu nie umie. Wielu innych ma gdzieś wszystko i wszystkich. Inni są po prostu leniwi lub źli w czymkolwiek co robią. Ludzie się nad nimi litują i „załatwiają” im pracę. Efekt… katastrofalny dla firmy, zadra dla pracowników mających umiejętności.

Jednak jest również jeszcze coś. Jak często pracownik, który narzeka na takiego „plecaka” sam umie niewiele więcej? Jak często również został „wciągnięty” do tej firmy przez znajomka? (tylko oczywiście na niższe stanowisko i to właśnie go boli). Zastanów się jak jest na tym świecie…

Z kolejnej strony wszyscy chyba zetknęli się z kierownikiem, dyrektorem czy prezesem, który został zatrudniony przez znajomka, a nie orientuje się w tym co robi, lub wymyśla niepraktyczne zarządzenia. Założę się, że spotkałeś lub słyszałaś o tym już w swoim życiu. Gorzej dla firmy, bo im wyżej jest niekompetentna osoba, tym krócej będzie żyła firma 🙂 . Takie przykłady zdają się potwierdzać, że praca przez znajomości to coś złego.

Jest to jednak tylko pozorne potwierdzenie bo…

Część druga – znajomości są dobre dla firmy i biznesu:

A teraz pomyśl i postaraj się znaleźć jedną dobrą stronę zatrudnienia pracownika lub znalezienie wspólnika do biznesu przez znajomości…

Przyszło Ci na myśl do czego zmierzam? Jak szef jest mądry i zatrudnił mądrych ludzi, to gdzie będzie szukał kolejnego pracownika? Da ogłoszenie w gazecie czy zapyta swoich podwładnych czy nie znają kogoś kompetentnego i zaufanego? Jak może inaczej znaleźć kogoś odpowiedniego, jak nie przez znajomości wieloletnie swoje czy swoich znajomych lub pracowników?

Przecież jak podejmujesz z kimś współpracę, to nie idziesz na ulicę i nie przeprowadzasz losowania wśród przechodniów uważając, że wtedy trafisz na najlepszych ludzi na świecie 🙂 . To znaczy mam nadzieję, że jednak nie robisz tego 🙂 .

Jak więc widzisz praca przez znajomości jest z założenia najlepszym rozwiązaniem, ponieważ tylko ludzie znajomi znają siebie na tyle, żeby przewidywać ewentualną przydatność kogoś do pracy czy współpracy. Często w obelgach zapomina się, że istnieje coś takiego jak reputacja i że nie wszyscy polecą oszusta czy obiboka jako najlepszego pracownika na świecie swojemu szefowi, czyż nie? W końcu obaj na tym ucierpią… I tu dochodzimy do pewnej ważnej kwestii, o której niewielu ludzi pisze i niewielu ludzi rozróżnia. To co jest złego i niedobrego, to nie znajomości a…

Układy

Mówiąc o pracy przez znajomości tak prawdę mówiąc większość ludzi myli pojęcia. Ktoś, kto nie dostaje pracy „po znajomości” narzeka zazwyczaj na to, że nie ma wysoko postawionego wujka, ciocię, znajomka, najlepiej polityka, który mu „załatwi” ciepłą posadkę, za duże pieniądze tak, żeby się nie narobił. To jest nic innego jak układ. Układy, praca która została „załatwiona” w zamian za przysługę lub wcześniejszy dług, u którego to człowiek zatrudniający ma inny dług… O takich układach zazwyczaj człowiek mówi, gdy ma na myśli pracę z polecenia.

Znajomości to nic złego i jak wiele rzeczy na naszym świecie, można je wykorzystywać do tworzenia lub do niszczenia. Można ich używać z rozwagą, lub z ignorancją. Wszystko zależy od ludzi.

Pamiętaj, że ludzie wokół Ciebie świadczą o Twoim być lub nie być i nie zawsze człowiek ze znajomościami czy raczej układami, może być tym najlepszym z wyborów. Jeśli ma układy z Tobą, ma też z innymi, a to może być miecz obosieczny. A znajomości to coś innego, to są ludzie których znasz i oni Ciebie znają, dzięki temu można coś tworzyć, powstaje zaufanie (lub brak zaufania) i można dobrać odpowiednią ekipę.

Chyba wszyscy ludzie sukcesu Ci potwierdzą, że ludzie to podstawa. Nie musisz mi ufać na słowo popytaj i sprawdź na własną rękę, co o tym sądzą…

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • mądre powiedzenia
  • mądre teksty o życiu
  • znajomości