Category Archives: Archiwum

Pogoń za sukcesem

2150296423 b76d7714a7 Pogoń za sukcesem

Zauważyłem ostatnio, że bardzo duża grupa ludzi dąży do sukcesu. Ja też należę do tej grupy i zastanawia mnie czy Ty też gonisz za sukcesem? Jeśli tak, to czy jeszcze Ciebie to nie zmęczyło?

Panuje teraz moda na sukces. Każdy musi go osiągnąć, bo to jest wyznacznik wartości człowieka. Ktoś, kto nie ma sukcesu, nie napisał książki, nie ma pieniędzy czy dobrze płatnej pracy lub chociaż wujka na wysokim stanowisku jest kimś gorszym. A przecież nikt nie chce być gorszy.

W moim środowisku czyli m.in. środowisku sprzedaży internetowej, rozwoju osobistego, szkoleń i podobnych jest ogromna liczba ludzi, którzy zwabieni dobrym marketingiem zaczęli dążyć do tak zwanego sukcesu. Niewielu ten sukces osiąga.

Sukces jest czymś stosunkowo trudnym do osiągnięcia, gdyż żeby go osiągnąć musisz wyjść przed szereg, zacząć działać, pozbyć się starej strefy komfortu i narazić się na niebezpieczeństwa. Myślałeś o tym w ten właśnie sposób? Czy może sukces jest dla Ciebie fajną bajeczką, w którą wygodnie wierzyć, że kiedyś go osiągniesz i będziesz przez to szczęśliwy/a do końca życia?

Co jest dla Ciebie sukcesem? Zastanów się przez chwilę. Napisz w komentarzu do czego dążysz.

Masz swoją definicję sukcesu czy dałeś się “wrobić” w sukcesy najlepszych marketingowców? Zróbmy mały eksperyment. Spróbuję zgadnąć do czego ostatnio dążysz. Czy nie jest to czasem:

1. Wolność finansowa

300px Timothy Ferriss Pogoń za sukcesem

Image via Wikipedia

2. Pasywny dochód

3. Biznes internetowy, który jest tak stworzonym systemem, że automatycznie sprzedaje Twoje produkty bez Twojego udziału

4. Ogromny dom, ogromny samochód i ogromnie wypchany portfel i dużo sprzętu elektronicznego

5. Super blondyna czy super facet, taki piękny/piękna, że wszyscy by go/jej zazdrościli

6. Zarabianie na wiedzy (podobne do pkt.3, ale niekoniecznie to samo)

7. Rzucić etat i być na swoim – cokolwiek to znaczy

8. Podróże finansowane dochodem pasywnym lub prawie pasywnym (praca z laptopa jak Tim Ferriss – na zdjęciu obok, dla większości niedościgniony guru w byciu wolnym i cudownie aktywnym. Dla wielu nigdy niedościgniony i nieosiągalny)

Wystarczy wyliczania. Trafiłem w któreś punkty?

A czy dążysz do takich osiągnięć i sukcesów jak trwała rodzina, przyjaciele, harmonia w Twoim środowisku, miłość wokół Ciebie, czysty dom, zadbany piesek, zdrowie, spokój umysłu, bezpieczeństwo w Twoim sąsiedztwie, lepsze jutro, itp.?

Jeśli ulegasz modzie na osiągnięcia to pamiętaj, żeby dbać równolegle o wartości mniej modne, ale za to bliskie rzeczywistości. Bo nie ważne czy będziesz miał kupę kasy, jeśli będziesz sam na świecie. Gwarantuję Ci, że po chwili by Ci się znudziło. Wiesz co to jest pustka? Ja nie wiem, bo zawsze dbam o ludzi wkoło mnie, ale słyszałem od tych, co nie dbali i opowiedzieli mi o tym. Pustka jest wtedy, gdy jesteś sam i nie masz się z kim dzielić swoimi sukcesami. Bo co z tego, że napisałbyś czy napisałabyś książkę i sprzedałaby się na dalekim wschodzie, jeśli wszyscy Twoi znajomi mieliby to głęboko gdzieś? Ile miał byś satysfakcji? Czy ci obcy ludzie, którzy ją kupili, rekompensowaliby tę samotność bez znajomych i rodziny, którzy naprawdę się cieszą, gdy Ci się powodzi?

A może zdrowie… Gdybyś miał miliard dolarów w banku, ale musiał/musiałabyś leżeć w szpitalu całe lata, bawiłoby Ciebie to? Myślę, że nie. Rozumiesz zapewne, że pogoń za sukcesem jest jakąś taką mrzonką, marzeniem, które nijak nie ma samo w sobie wartości. Jest utopią, w którą wygodnie jest wejść i tam siedzieć, bo nie trzeba myśleć o tym czy jest fajnie czy do dupy.

Oczywiście sukces nie jest niczym złym. Ja też do niego dążę, tylko że staram się dbać nie tylko o ten złudny sukces w przyszłości. Staram się dbać również o siebie i innych w teraźniejszości. Chcę mieć za te kilka lat, podczas trwającego już sukcesu, z kim się nim dzielić. Podejrzewam, że Ty również tego chcesz, ewentualnie tylko o tym czasem zapominasz.

Tak więc proponuję Tobie zastanawianie się codziennie przez kilka minut nad tym co robisz. Ja na przykład co najmniej raz dziennie idę na spacer i myślę o moich działaniach. Zastanawiam się czy zrobiłem wystarczająco dużo nie tylko przy moich projektach, ale czy zrobiłem wszystkie ćwiczenia fizyczne, które chciałem, czy porozmawiałem z odpowiednią ilością ludzi wkoło mnie, czy komuś pomogłem lub poprawiłem humor. I przede wszystkim zastanawiam się codziennie czy moje działania wiodą mnie DOKŁADNIE tam, gdzie chcę być.

2425374221 e7e9cd85a6 m Pogoń za sukcesemZapamiętaj to raz na zawsze: musisz wiedzieć DOKŁADNIE co będziesz robić w przyszłości i co DOKŁADNIE pragniesz. Nie w przybliżeniu. Chciałbyś, żeby chirurg wycinał Ci wyrostek robaczkowy w przybliżeniu? Nie? Chciałbyś, żeby był DOKŁADNY? To do jasnej cholery Ty też z całą swoją mocą określaj DOKŁADNIE co chcesz robić, co mieć i co osiągnąć. Jeśli z początku nie wychodzi, to ponawiaj wysiłek aż do śmierci. W końcu wyjdzie, zapewniam, i będziesz wiedzieć dokładnie. Zadawaj sobie ten trud codziennie, a myślę że za około kilka miesięcy będziesz wiedzieć co jest Twoim celem (jeśli by u Ciebie ciężko to szło. w innym przypadku będziesz wiedzieć to szybciej).

Dbaj o siebie tak, jak miałbyś żyć wiecznie, ale ciało podlegałoby różnym uszkodzeniom na obecnych zasadach. “Konserwuj” je ćwiczeniami fizycznymi, dobrym jedzeniem, umiarem w alkoholu, słodyczach, itp. To bardzo ważne, żeby osiągnąć i utrzymać sukces. Nie goń za tym sukcesem, on sam przyjdzie, jeśli będziesz dbać rozumnie o siebie, o ludzi, o swój cel życiowy i na końcu o sam sukces.

Myślenie samodzielne jest konieczne do życia

3946952247 8baf4eab2c Myślenie samodzielne jest konieczne do życia

Myślenie (samodzielne) ma przyszłość. Pewnie często to słyszałeś. Taka jest prawda, bo mimo tego że ludzie, którzy nie mają swojego zdania często dostają wysokie stanowiska, to właśnie myślenie samodzielne prowadzi do bogactwa i/lub większego bezpieczeństwa.

Dzieje się tak, bo ludzie manipulowani czy zmuszeni do posłuszności dostają ułamek tego, co ma jego “zwierzchnik”.

Dopiero jeśli myślisz kreatywnie czyli stwarzasz sobie samemu możliwości, masz szansę na wymyślenie czegoś, co da Tobie dużo więcej rezultatów niż gdybyś był kierowany przez kogoś. Takie są zależności.

Jest jeszcze jeden ważny aspekt myślenia samodzielnego – mianowicie wiara w innych ludzi. Pomimo, że bez wiary w ludzi nie da się żyć, należy im ufać tylko do pewnego stopnia. Ludzie naiwni czyli łatwowierni mają ciężej w życiu, bo często są wykorzystywani. Jak widać myślenie samodzielne jest niezbędne do życia, a przynajmniej do życia na jakimś poziomie zadowolenia.

Artykuł ten piszę zainspirowany filmem, który jest umieszczony na końcu tego posta. Pewna kobieta opowiada poniekąd właśnie o myśleniu samodzielnym na przykładzie wiary w ekspertów.

Teraz przejdę do pewnego paradoksu. Mianowicie ja jestem ekspertem dla jakiejś ilości ludzi między innymi w dziedzinie rozwoju osobistego. Powinienem w takim razie pisać, żebyś wierzył mi zawsze i wszędzie, ale tego nie napiszę. Co więcej, często podważam mój autorytet mówiąc komuś: jest tak i tak, ale też sprawdź samemu jak jest u Ciebie. Możliwe że dzięki temu nie występuję jeszcze w telewizji… icon smile Myślenie samodzielne jest konieczne do życia Jednak ja uważam, że są sytuacje, których nie zaznałem i wydarzenia, o których mogę nie mieć pojęcia czyli po prostu mogę nie wiedzieć, że akurat u mojego rozmówcy to nie zadziała. Zawsze są wyjątki, a tak zwany ekspert mówi ogólnie, nie uwzględniając ich. Czyli doradzam, bo mam doświadczenia i wiedzę, jednak nie przeżyłem żyć wszystkich ludzi i są okoliczności, o których nie mam pojęcia. Dopiero podczas rozmowy czyli dostosowania się do historii rozmówcy, można doradzić najbardziej trafnie. Jak widzisz jest to cholernie skomplikowane.

Prawda jest taka, że tak zwany ekspert jest zwykłym człowiekiem, który akurat posiadł pewną wiedzę (tzn. wszyscy mają nadzieję, że ma tę wiedzę). Czyli taki człowiek nawet jeśli jest rzeczywiście najbardziej kompetentny, jest omylny tak samo jak każdy inny człowiek. Dodajmy do tego samozwańczych ekspertów, którzy chcą coś sprzedać. Co jakiś czas widzę jakąś ofertę (czasami to nawet zabawne, ale tylko czasami) w stylu: zajmuję się tym od roku, więc mogę śmiało powiedzieć, że jestem ekspertem, więc kup ode mnie “mój stuff”. Tylko 97 złotych!

Niektórzy eksperci są zwyczajnymi oszustami, a inni oszustami nadzwyczajnymi, opłacanymi przez różne instytucje, żeby użyczyli swojego stopnia czy popularności czy autorytetu, żeby reklamowali produkty czy idee. Przykłady znajdziesz w reklamach i sponsorowanych artykułach. Oczywiście wiele z nich nie jest opisanych jako sponsorowane czyli czytasz niby niezależny artykuł, a on jest tak napisany, żebyś myślał, że takie cudo sprawi … X (wstaw tu dowolne hasło z reklam). A tu nic… a kasę wydałeś, dałeś się zrobić w balona. Ile razy tak było u Ciebie? Szczególnie bym uważał na diety cud i doradców finansowych.

Czy zatem nie należy wierzyć ekspertom? Oczywiście, że nie każdy ekspert jest oszustem, a nawet niektórzy oszuści mają jednak wiedzę. Po prostu należy stosować zasadę ograniczonego zaufania. Myśleć samodzielnie…

Nie wiem jak jest u Ciebie, jak myślisz i jak często rozważasz różne możliwości. Nie mam pojęcia czy myślisz samodzielnie czy podążasz za stadem. Nawet Ty możesz tego nie wiedzieć (tak, może Ci się wydawać, że sam podejmujesz decyzje a tu “dupa blade”, jak to niektórzy mówią). Jednak zachęcam Ciebie, jeśli tego nie robisz, żeby poświęcić każdego dnia trochę czasu na rozważenie swojej wiedzy, którą posiadasz.

Nawet jeśli uważasz siebie za głupka czy kogoś mało inteligentnego, gwarantuję Ci, że potrafisz rozważać czy informacja jest prawdziwa czy nie. Twój mózg jest bardzo precyzyjny. Bezbłędnie trafiasz łyżką do ust podczas jedzenia, a to oznacza, że Twój mózg potrafi wyliczyć skomplikowaną trajektorię tej łyżki, prawda? Zastanów się ile ten mózg musi obliczyć danych, żeby poruszyć odpowiednio mięśniami, żeby trafić w taki mały otworek… Tak samo jest z myślami. Jeśli Ci to nie idzie, to ćwicz i rozważaj. Czytając gazetę zastanawiaj się czy te informacje są prawdziwe, poszukaj w internecie innych artykułów na ten interesujący Ciebie temat i porównaj. Zobaczysz różnice i wyjątki; przemyśl, która z nich jest bardziej prawdopodobna…

Jeśli ekspert Ci mówi, żeby inwestować na giełdzie w jakąś akcję czy kupić dom, nie wierz mu na słowo. Spytaj innego eksperta, poszukaj w książkach, rozważ prawdopodobieństwo tego, czy on mówi prawdę czy wciska Ci tak zwany kit.

Zastanów się czy bankier oferując Tobie kredyt działa w Twoim czy w jego interesie? Pomyśl. W Twoim interesie jest wziąć duży i drogi kredyt czy w interesie bankiera? Kto będzie miał płaconą pensję z tego kredytu, Ty czy on? Hmm…?

Rozważaj i myśl samodzielnie, bo bez tego będziesz ciągle oszukiwany, manipulowany, a w najlepszym przypadku po prostu wprowadzany w błąd. Oczywiście pytaj innych, pytaj ekspertów, tylko po prostu nie wierz im na słowo. Zadaj dodatkowe pytania, które doprecyzują ich komunikat. Pytaj: dlaczego? skąd masz dane? kto tak twierdzi? dlaczego akurat ten kredyt (dom, samochód, lekarstwo)? czy nie da się zrobić nic innego?

Pytaj i rozważaj. Myśl samodzielnie.

——-

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • jak zmienić myślenie ludziach ? Jak zacząć im ufać

Pieniądze nie grają roli… ?

4916557151 247ae8d57a Pieniądze nie grają roli... ?

Dzisiaj rozprawimy się z bardzo emocjonalnym tematem, o którym większość ludzi nie ma pojęcia. Będziemy mówili o pieniądzach. Jest bez znaczenia czy je masz czy tylko o nich marzysz, jest to temat drażliwy dla każdego w Polsce. Pieniądze są tematem zazdrości, rabunków, są też totalnie niezbędne do życia. Co ciekawe, tylko niewielki ułamek ludzi się o nich uczy…

Jest taki ogrom mitów na temat pieniędzy, że aż nie wiadomo od czego zacząć. Dodatkowo nie o wszystkim można pisać. Postaram się jednak wybrać coś, co jest bliskie tematyce rozwoju osobistego.

Na początek weźmy może edukację finansową, bo nie każdy rozumie co to w ogóle za dziwna rzecz, ta edukacja finansowa…

Co jakiś czas spotykam się wręcz z agresją ze strony znajomych, jak mówię im, żeby dowiedzieli się trochę więcej o pieniądzach. Od razu atakują różnymi stwierdzeniami pokroju: “a ty się znasz? to powiedz ile zarabiasz?”, “ja wiem dużo o pieniądzach”, “a ty nie bądź taki mądry” i podobne… Ciekawe jest to, że wiedza o finansach nie musi się przekładać na bycie milionerem. Również milioner nie musi wiedzieć wszystkiego o pieniądzach, choć oczywiście jest lepiej wyedukowany pod tym względem od ludzi biedniejszych.

Edukacja finansowa to wiedza na temat zarządzania finansami. Czyli człowiek wyedukowany finansowo wie w co inwestować, a w co nie. Zna historię pieniędzy, jaki jest kierunek rozwoju jednostek monetarnych. Wie co to jest pieniądz fiducjarny, którym się teraz posługujemy w gospodarce (polecam wpisać w Wikipedię czy wyszukiwarkę i sprawdzić samemu). Człowiek wyedukowany finansowo rozumie przepływy pieniężne, pojęcia netto, brutto i potrafi to wykorzystać w praktyce. Dalsze wypisywanie czego to on nie umie nie ma sensu, bo jest to temat szeroki.

Ważne jest to, żeby edukować się finansowo, bo żyjemy w epoce pieniędzy i nim się posługujemy na co dzień. Nie będę dzisiaj pisał na ten temat głębiej, bo jest bardzo wiele zagadnień, które trzeba by było opisać, może kiedyś… Polecę Ci jednak trzech autorów, którzy piszą o pieniądzach i ekonomii. Warto zaznajomić się z ich dziełami. Są to: Ludvig von Misses (ekonomista), Murray N. Rothbard (ekonomista, uczeń Lidviga) i Robert Kiyosaki (pisarz – znany i popularny, pisze przystępnie i prosto, a niewielu ludzi wie, że widać, że  swoją wiedzę opiera o dzieła Ludviga i Murraya i że podaje podobne informacje co tak zwana Szkoła Austriacka – chcesz się dowiedzieć więcej, polecam Wikipedię). Przeczytaj koniecznie.

2242253845 290f269b26 t Pieniądze nie grają roli... ?Czy pieniądze nie grają roli? Bzdura. Są okropnie, cholernie ważne. Bez nich po miesiącu lądujesz na bruku, a po chwili nie masz co jeść. W zimie nie ogrzejesz mieszkania, które musisz opłacać, a w lato nie włączysz wiatraka, bo nie będzie prądu, w mieszkaniu które musisz opłacać. Zapytam więc: jak często mówisz komuś, że nie zależy Ci na pieniądzach? A jak często mówisz tak do siebie?

Polecam Tobie przyznać sobie rację, że pieniądze są ważne. One po prostu nie są najważniejsze. Tak samo jak miłość nie jest najważniejsza, ani podobne inne rzeczy. I miłość jest ważna i pieniądze i dzieci i rzeczy i ludzie. Wszystko jest ważne i nie ma co siebie oszukiwać, że jest inaczej. Dlaczego więc więcej oglądasz telewizję niż uczysz się o pieniądzach, pozostaje zagadką, którą polecam Tobie jak najszybciej rozwiązać.

Kolejna ciekawostka to podatki… Nie, podatkami się nie zajmiemy icon smile Pieniądze nie grają roli... ? , z wielu powodów, a jednym z głównych jest ogrom zagadnienia. Za to na przykład wybór zarobku – etat czy działalność gospodarcza? Ciekawe, nie?

Dla większości ludzi sposób na zarabianie pieniędzy to etat. Dla większości ludzi sposób na bogacenie się to dwa etaty. A sposób na bycie super bogatym to trzy etaty, w tym jeden w jakimś urzędzie na wysokim stanowisku. Czego taki człowiek nie wie to fakt, że kończy życie w wieku maksymalnie 40 lat i że nie potrzebnie odkładał składki na emeryturę… Absurd oczywiście i przerysowany przykład, ale założę się że są ludzie, którzy mieli rzeczywiście 3 etaty na raz w jakimś okresie ich życia.

Z drugiej strony działalność gospodarcza, która daje większe pieniądze… często, ale nie zawsze. Ogromna liczba ludzi w działalności nie zarabia, a nawet traci. Jednak tutaj jest szansa na większe pieniądze i na tak zwany sukces. Jedynie w działalności pozaetatowej można być człowiekiem prawdziwie bogatym (nie koniecznie musi to być  działalność gospodarcza, mam tu na myśli wszelkie sposoby na zarabianie inne niż praca za pieniądze u kogoś ileś godzin dziennie).

Dlaczego o tym wspominam? Piszę o tym po to, żebyś wiedział co jest możliwe (i najbardziej prawdopodobne) w którymś ze sposobów. I tak, jeśli chcesz zarabiać do kilku tysięcy złotych jako życiowe maksimum i lubisz rutynę, lepszy będzie etat. A jeśli chcesz być bogaty – koniecznie własna działalność. Takie są realia, etat jest bezpieczniejszy (w domyśle – a realnie w naszych czasach łatwo stracić pracę), DG (działalność gospodarcza) jest o wiele mniej bezpieczna, ale ma ogromnie większe możliwości i wolność (choć i z tym bywa bardzo różnie).

To co pisałem powyżej zalicza się również do wiedzy o finansach. Ciekawostką, którą długo odkrywałem jest to, dlaczego większość ludzi wybiera etat jako sposób na zarabianie pieniędzy (nawet jeśli tak naprawdę wielu ludzi nienawidzi swojej pracy). Praca u kogoś za pieniądze jest najszybszym i najpewniejszym sposobem na to, żeby po miesiącu mieć wyniki swojej pracy w postaci pieniędzy (fiducjarnych) (pomijam tu wpajanie od małego frazy: “ucz się i zdobądź dobrze płatną pracę”). Rzeczywiście w żadnym innym działaniu nie uzyska się tak szybko nagrody za włożony wysiłek.

Temat pieniędzy zakończę teraz bez typowego zakończenia, ponieważ jeszcze poruszę ten temat wielokrotnie. W następnym odcinku opiszę co można zrobić z zarobionymi pieniędzmi czyli co można robić innego niż trzymanie ich na rachunku oszczędnościowym.

Na zakończenie film o pieniądzach.

Zarządzanie czasem to ściema

2333409688 16109de51e Zarządzanie czasem to ściemaByć może dziwi Ciebie tytuł tego posta. Prawda jest taka, że zarządzanie czasem naprawdę jest kłamstwem i nie możesz tak sobie czasem zarządzić.

Jeśli zarządzanie czasem byłoby możliwe, to można by było go ustawiać, przestawiać, cofać, przyspieszać… rozumiesz co mam na myśli. A że nie da rady tego zrobić, zapomnij zatem o zarządzaniu czasem. Nawet tym Twoim osobistym czasem; nie możesz tego zrobić i koniec.

Jest jednak coś, co możesz zrobić – zarządzać swoimi działaniami w czasie. Brzmi lepiej i bardziej prawdziwie? No wiem, nie brzmi lepiej, bo zarządzanie czasem jest bardziej “cool”, a zarządzanie swoimi działaniami wygląda na dużo pracy.

Napiszę Ci jedno: jeśli nie lubisz robić (jakichś) działań, nic nie osiągniesz. Kropka. Jeśli lubisz się lenić, to zapomnij o pieniądzach czy satysfakcji. Nie będzie jej, a jeśli uważasz, że prawo przyciągania załatwi wszystko za Ciebie, będę zmuszony zapytać: kto Ci taki kit wcisnął?

Co zatem można zrobić? Zadziwiające jest to, że można zrobić naprawdę wiele. Bez względu na to co teraz o sobie myślisz, jesteś w stanie robić ogromne ilości przydatnych czynności, które poprawią życie Twoje i innych.

Ciągle rozmawiam z ludźmi, którzy chcieliby coś zrobić, ale uważają że nie mogą. Należysz do nich? Jeśli tak, to zajmij się czymś takim jak rozwój osobisty, taki prawdziwy rozwój osobisty, a nie tylko poprzez prawo przyciągania i tym podobne. Nie to, że nie wierzę w to prawo przyciągania… Więcej – nawet stosuję je na co dzień, ale z nim jest trochę jak z Bogiem: możesz się do niego modlić, ale jak swojej d… nie ruszysz, to nie będzie tego o co prosisz. On Ci może tylko dopomóc w działaniu.

Jeśli zatem chcesz mieć więcej pieniędzy – szukaj ich, a jeśli więcej zdrowia – po prostu ćwicz. Wiem, że to frazesy… ale co innego mam napisać? Że niby więcej praktyki? Ale przecież ja Ci napisałem dokładnie to co masz robić w praktyce, żadnej teorii (a przecież nie zrobię tej praktyki ZA Ciebie, mogę tylko pisać DO Ciebie). Jeśli chcesz być zdrowy ćwicz albo jakąś gimnastykę, albo aerobik, albo sztuki walki, itp… To nie jest teoria, po prostu ja mam za zadanie podpowiedzieć Tobie co masz zrobić ZARAZ PO PRZECZYTANIU tego artykułu, ale zrobić musisz już Ty. Weź ciężarek lub po kilogramie cukru w obie ręce i machaj nimi aż się zmęczysz. Tylko ostrożnie, żeby się nie uszkodzić. Oczywiście należy to robić zgodnie z zasadami ćwiczeń fizycznych.

326314641 a874344c52 s Zarządzanie czasem to ściemaWracając do tematu zarządzania sobą. Co do ćwiczeń już napisałem, a co zrobić z pieniędzmi? Znowu może powiesz, że frazes, ale należy je zarobić… Znowu (do znudzenia) pytanie: jak? Odpowiedzi dam Tobie kilka:

1. Jako praktyk powiem Ci: weź się do roboty. Wymyśl coś i rób to.
2. Jako człowiek od rozwoju osobistego powiem, że: ucz się i poznawaj siebie, możliwości i sposoby.
3. Jako specjalista od marketingu, powiem Tobie: kupuj moje szkolenia i korzystaj z nich. icon smile Zarządzanie czasem to ściema
4. A jako człowiek podpowiem Tobie, żebyś tak pokierował swoją uwagą, żebyś wymyślił najpierw co lubisz robić, oprzyj to na Twoich wartościach i znajdź sposób, żeby to sprzedać. I nie ważne czy jako biznes, freelancer czy etat. To znaczy ważne, bo to określi styl życia w przyszłości, ale nie ważne pod względem tego co oczekują inni, to Twój wybór.

Jak widzisz nie zarządzasz czasem, tylko sobą i swoimi myślami, a potem działaniami. Idealnie jest, gdy po myślach następuje działanie. Nawet jeśli nie od razu, bo nie zawsze się chce, to po chwili, nawet po tygodniu, ale ważne, żeby to działanie nastąpiło.2283676770 6b53f8b77f s Zarządzanie czasem to ściema

Możesz zarządzać sobą w czasie czyli planować. Wiem, wiem – plany nigdy nie wychodzą. Bardzo często to słyszę i muszę powiedzieć, że jeśli właśnie tak powiedziałeś, to jesteś w totalnym błędzie, poza jednym wyjątkiem.

Ten wyjątek to:
Plany rzeczywiście nigdy nie wychodzą, jeśli człowiek ich nie realizuje.

Może zabrzmi to dziwnie i nielogicznie, ale plany należy wdrażać w życie. Większość ludzi planuje (jeśli w ogóle to robi), ale nie realizuje planu lub zrobi pierwszą jego część. Potem mówi, że plany nie wychodzą. Smutne, ale prawdziwe.

Napiszę Tobie, że mi bardzo często wychodzą plany. Nie wszystkie, nie od razu, ale wychodzą. Realizuję swoje plany, jeden po drugim, z uporem i wytrwałością. To działa i u Ciebie też zadziała, jeśli to zrobisz. Musisz zarządzić swoimi działaniami i je wdrażać w życie. Nie staraj się zarządzać czasem, weź siebie samego w garść, zaplanuj co chcesz robić, a potem szukaj sposobów na wykonanie planu. Jeśli coś idzie powoli, niech idzie powoli. Masz od cholery czasu na realizację. Masz przed sobą całe życie, więc przestań oszukiwać siebie, że zarządzasz czasem wypisując na karteczkach priorytety, zadania, oznaczasz różnymi kolorami i wszystko tak pięknie wygląda, że aż szkoda coś zrobić, bo trzeba będzie to wykreślić i już nie będzie to ładnie wszystko wyglądało.

Chcesz praktyki? Weź się do roboty. Jeśli to zrobisz, wyciągniesz z tej wiadomości od cholery praktyki. A nawet jeszcze więcej…

Czas nie działa tak jak w filmiku powyżej… A nawet jeśli tam zadziałało, zauważ że po zatrzymaniu czasu, ten kolega musiał szybko zarządzić sobą i się schować icon smile Zarządzanie czasem to ściema .

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • co to jest wytrwałość
  • ćwiczenia do tematu zarządzanie czasem
  • cytat zarządzanie sobą w czasie
  • wytrwałość w osiągnięciu sukcesu
  • zarzadzanie sobą ćwiczenia
  • zarządzanie sobą w czasie
  • zarządzanie sobą w czasie ćwiczenia

Motywacja do pracy. Czy to jest wykonalne?

2470357592 83e37dd5ec m Motywacja do pracy. Czy to jest wykonalne?Pewnie masz czasem tak, że chcesz coś zrobić, ale Ci się nie chce wstać i zadziałać. Każdy ma tak co jakiś czas. Jest plan do wykonania, nawet chęć do realizacji, ale nie ma tego zapłonu do działania. Ta motywacja do pracy, która powinna teraz właśnie gnać Ciebie do celu marzeń gdzieś się zagubiła… W takim momencie potrzeba jakiegoś bodźca, ale…

Czy możliwe jest zmotywowanie siebie do dalszego działania?

Tak, jest sposób na to, żeby zyskać motywację do pracy, pomimo zagubienia się w natłoku zajęć. Można skoncentrować się na tym jednym zadaniu, które właśnie powinno być wykonywane.

Po pierwsze jest jedna metoda naturalna. Może nie jest to do końca metoda. Bardziej sposób na życie, czyli posiadanie własnego celu życiowego, pasji, marzeń, do których zmierzasz. Jeśli coś takiego masz, wystarczy, żebyś przypominał sobie w chwilach słabości te marzenia i cele.

Są też techniki sztucznie motywujące do działania, to znaczy książki motywacyjne, straszenie siebie różnymi przykrymi wydarzeniami (mało skuteczna metoda, ale najczęściej stosowana w Polsce), są szkolenia, jest… wyjście na piwo ze znajomymi i inne.

Zastanawiając się teraz nad skutecznością powyższych od razu widać, że można podzielić je również na dwa rodzaje motywacji: zewnętrzna i wewnętrzna. Pytanie, która jest skuteczniejsza? Odpowiedź: motywacja wewnętrzna skuteczniej zmotywuje Ciebie do pracy. Motywacja zewnętrzna tylko wspomoże działania.

W takim razie jak się zmotywować? Po pierwsze wykonaj to ćwiczenie poniżej, które zademonstruje instruktor fitnessu “Cat”, a potem czytaj dalej.

 

 

Teraz, gdy już trochę poćwiczyłeś, czas się wziąć do roboty icon smile Motywacja do pracy. Czy to jest wykonalne? . Najsilniejszym motywatorem są Twoje pragnienia. Przypomnij sobie co chcesz osiągnąć i co chcesz mieć. Serio, pomyśl co chcesz osiągnąć i jak będzie wyglądało Twoje życie, jak to zrealizujesz.

Motywacja do pracy pojawi się, gdy będziesz widzieć wyraźnie cel tej pracy! Tak więc Twoim najważniejszym zadaniem jest posiadanie wewnętrznego przekonania o wartości wykonywanego zadania. Musi to być Twoje przekonanie o tym, że gdy zrobisz to, co masz do zrobienia, będzie Ci lepiej/bardziej bogato/ bardziej szczęśliwie/ bezpiecznie i tak dalej.

Jeśli chcesz wspomóc swoją motywację, dodatkowo wyobraź sobie zewnętrzne nagrody w stylu pieniędzy, samochodów, domów, prestiżu, podziwu innych ludzi.

Jeśli nadal Ci mało, możesz trochę postraszyć siebie tym, że jeśli nie weźmiesz się do pracy, nic się nie zmieni. Możesz powiedzieć sobie przed lustrem, że jeśli tego nie zrobisz, pozostaniesz na tym samym pułapie co teraz i będzie to wina tego gościa (babeczki) w lustrze i nikogo innego.

Najważniejsze w tym wszystkim jest znanie swoich wartości i pragnień, bo to działanie według Twoich wartości i realizowanie Twoich pragnień jest najlepszą metodą na posiadanie stałej i niezachwianej motywacji do pracy. Kropka.

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • cytaty praca wykonalność

Miasto Szkoleń czyli nowa platforma edukacyjna

2744217176 33eeeef93a m Miasto Szkoleń czyli nowa platforma edukacyjnaJeśli interesują Ciebie szkolenia internetowe z różnych dziedzin życia, koniecznie odwiedź tę platformę.

Miasto Szkoleń zapewnia wiedzę, konkursy, nagrody i dużo zabawy. Jest to nowatorski projekt i warto się w niego zaangażować, bo daje bardzo dużo możliwości.
Nie ma co zatem marnować czasu, wejdź przez ten link

MIASTO SZKOLEŃ

, który prowadzi do wideo objaśniającego wszystko i, jeśli idea Ci się spodoba, zarejestruj się za darmo, żeby dalej się szkolić icon smile Miasto Szkoleń czyli nowa platforma edukacyjna . Ja już się zarejestrowałem i niecierpliwie czekam na to, jak się ta platforma rozwinie.

Pozytywne myślenie

Tego tematu nigdy za wiele, gdyż myslenie pozytywne jest kluczową umiejętnością, jeśli chodzi o życie i sukces, a jednocześnie jest najmniej stosowane. Żeby tego było mało, ktoś, kto stosuje pozytywne myślenie często stosuje je w nieprawidłowy sposób.

Każdy człowiek stara się poradzić sobie z wyzwaniami życia. Najczęściej stosowane jest podejście nazwane “realizmem”, które jest zwyczajnym pesymizmem, które to pozwala się nie rozczarować w razie porażki. Ci, którzy spróbują nowych ścieżek, często są rozczarowywani przez brak dobrych rezultatów, które są tak naprawdę po prostu niewystarczającą liczbą rezultatów. Zwyczajnie mają tak ogromne potrzeby, że nie zauważają małych sukcesów, gdyż nikną one w morzu potrzeb.

Na przykład ktoś kto jest zadłużony na 100 000 złotych i ma terminy do spłaty, zarobił z programu partnerskiego po miesiącu 50 zł i twierdzi, że on nie działa. Nie widzi tu, że osiągnął niemały sukces (wielu partnerów by chciało tyle po miesiącu zarobić), tylko patrzy na to ile mu jeszcze zostało i odrzuca to jako nieskuteczne…

Czyli pozytywne myślenie zanika gdzieś w morzach potrzeb różnych ludzi. Patrzą tylko na negatywną stronę życia. Tak jest wygodniej, ale tylko pozornie, gdyż sytuacja się nie zmienia i człowiek doznaje więcej bólu i frustracji.2991996634 ef18aaa70d m Pozytywne myślenie

Często jest również tak, że człowiek zaczyna stosować pozytywne myślenie, ale w nieprawidłowy sposób.

Z rozmów z ludźmi wokół mnie wynika, że tak zwane myslenie pozytywne to odczuwanie ciągle radości, motywowanie się, bycie ciągle nakręconym, widzenie wszędzie pozytywów. A tak naprawdę jest na to inna nazwa – szaleństwo. Bo tylko człowiek szalony jest zawsze uśmiechnięty, nakręcony i wszędzie widzi i czuje radość.

Nic dziwnego zatem, że ludzie twierdzą, że myślenie pozytywne nie działa – przecież go nie stosują, tylko próbują być przez moment szaleńcami. Wiadomo, że człowiek normalny będzie czuł się źle usiłując być szalonym. Męczy się i rezygnuje.

Czym jest w takim razie pozytywne myślenie?

Zdrowym i optymistycznym podejściem do życia, które uwzględnia fakt, że czasem nie będzie wcale do śmiechu, ale dzięki pozytywnej postawie czyli dzięki wiedzy, że to co przykre minie, zachowa morale i będzie działał mimo przeciwności losu.

Pozytywne myślenie to postawa życiowa, kierowanie swoich myśli na rzeczy pozytywne (tylko przez przypadek najczęściej są przyjemne) czyli na powodzenie, sukces, ale również na wartościową lekcję podczas porażki. Czyli przy porażce nie koncentrujesz się na porażce, ale szukasz lekcji w niej zawartej czyli miejsca, w którym nastąpił błąd, żeby go nie robić następnym razem.

Dzięki pozytywnej postawie spróbujesz zrobić tę czynność jeszcze raz, mając na myśli pozytywny (nadal) rezultat. Szukasz rozwiązań i odrzucasz wszelkie negatywne myśli i stwierdzenia ograniczające, ewentualnie je tylko rozważając pod kątem rozwiązania problemów związanych z Twoją działalnością.

Kropka.

Depresja

Ponieważ trafia do mnie wiele osób z depresją, postanowiłem coś więcej o niej napisać.

Na początku zaznaczę, że nie jestem ani certyfikowanym psychologiem ani psychiatrą i nie mam zamiaru takim być, więc ten artykuł nie jest i nie będzie nigdy poradą lekarską. Możesz za to uznać to co tutaj piszę jako sugestie do rozważenia.

Rozdzielmy zatem depresję na dwa różne odłamy:

1. Depresja stwierdzona przez specjalistów, prawdziwa depresja czyli człowiek, który ma rzeczywisty problem ze swoim samopoczuciem, odbiorem siebie i tak dalej.

2. Depresja, która nie jest depresją, a człowiek się po prostu użala nad sobą i stosuje ten termin naukowy jako wymówkę i zwrócenie na siebie uwagi.

W pierwszym przypadku jest to rzeczywisty problem dla człowieka ogarniętego depresją, gdyż odechciewa mu się nawet leczenia. A to jest problem, gdy człowiek zamiast chcieć pozbyć się swojego problemu, uwielbia go, hołubi i mu z nim dobrze (może nawet i chce się pozbyć, ale nie chce). Przyczyna depresji tutaj może być zewnętrzna, na którą człowiek miał wpływ niewielki (wydarzenie traumatyczne, które uderzyło z zaskoczenia na nieprzygotowanego człowieka). Jednym zdaniem: ten rodzaj depresji może być rzeczywiście niezawiniony przez człowieka i może mu się w jakiś sposób przydarzyć.

W drugim przypadku już nie jest tak “różowo”. Tak jak jest moda na różne popukltury, tak są i różne inne mody. Oczywiście upraszczam sprawę w tym artykule, gdyż żeby porządnie opisać temat, musiałbym napisać książkę co najmniej 100 stronicową. W naszych czasach powstała moda na stany depresyjne. Już tłumaczę o co mi chodzi. Wielu ludzi czując smutek czy przygnębienie przez, powiedzmy, dwa tygodnie nadużywa stwierdzenia, że ma depresję.

Tak jak w mediach słyszy się o okresach grypowych (co jest oczywistą bzdurą) tak słyszy się od ludzi o okresach depresyjnych, na przykład na jesieni, gdy jest mniej słońca i jest szaro na dworze. A jeśli nie wierzysz teraz w to co napisałem o bzdurnych okresach grypowych, to zwróć uwagę kto zazwyczaj o nich pisze czy mówi, nie są to zazwyczaj  reklamy oferujące środki farmaceutyczne? Taka przypadkowa zbieżność?

Wracając do mody depresyjnej. Można to porównać do terminu religijnego, mianowicie nadużywania imienia Boga nadaremno. Zdarza się tak, że człowiek m gorsze nawet i całe miesiące, ale do depresji mu daleko, nie ma więc co nadużywać tego terminu! No ale to o wiele ładniej brzmi, że ma się depresję czyż nie? A “nóż widelec” ktoś się przejmie…

Jeśli należysz do ludzi, którzy często “chorują” na “depresję” z przypadku drugiego – natychmiast przestań, bo marnujesz swój czas! Każdy z nas ma gorsze dni i nawet jeśli czujesz się smutny, to przyznaj, że jesteś smutny, a nie że masz depresję, bo nawet jeśli pójdziesz do psychologa, to w najlepszym wypadku wyciągnie od Ciebie kasę za wizyty, a nie wyleczy, bo nie ma co leczyć.

Dopiero jeśli stan się przedłuża, pogarsza – wtedy należy się zgłosić do specjalisty. Tak to powinno działać.

A teraz chciałem coś zasugerować obu rodzajom “depresantów” (tak, wiem, fajny neologizm). Są pewne uniwersalne prawa, które mogą pomóc, a na pewno wspomóc poprawę. Są to m.in.:

1. Pozytywna postawa
2. Pozytywne myślenie
3. Optymizm
4. Czytanie, słuchanie i oglądanie materiałów z rozwoju osobistego (jeśli konieczne – w ogromnych ilościach)

Jeśli są problemy z zastosowaniem trzech pierwszych, należy zacząć od czwartego punktu.

Jak zapewne zauważyłeś punkty 1-3 są odwróceniem stanu depresyjnego, smutku czy pesymizmu. I na tym to polega, nawet jeśli jest ciężko. Jeśli czujesz się źle, musisz intensywnie myśleć o tym, że jest dobrze, ciągle mieć w swoim umyśle stan zdrowia, szczęścia i pomyślności.

Jeśli powiesz, że w depresji to nie tak łatwo, to od razu napiszę, że z raka wyleczyć się też nie jest łatwo, a jednak ludziom się udaje. Nie ma więc wymówek, należy stosować wszelkie możliwe środki do wyleczenia. A jeśli ktoś nie chce, to niestety się nie wyleczy. (mowa tu oczywiście o tych, co mają depresję prawdziwą, bo Ci co mylnie interpretują swój smutek, powinni od razu przypomnieć sobie przyjemne wydarzenie, odrzucić smutek i wziąć się w garść. Od razu.)

Nic nie jest łatwo, nawet napisanie tego artykułu zajęło mi trochę czasu i też musiałem wstać z łóżka, usiąść przy komputerze, napisać, dołożyć wszelkiej staranności, żeby wyrazić się najbardziej precyzyjnie jak potrafię, sprawdzić literówki… Widzisz jakie to było trudne? Nie ma wymówek. A stworzenie takiego serwisu jak ten. Tyle przeciwności się pojawia po drodze, zawsze coś się zepsuje – a czasem jest naprawdę ciężko. Ale nie ma wymówek. Dopiero jeśli Ci się nie chce – tu pojawia się prawdziwy problem. Jeśli się nie chce poprawić sytuacji – to jest dopiero prawdziwa tragedia ludzka. Dlatego nawet jeśli Ci się nie chce – rusz tyłek i spraw, żeby Ci się chciało. A jak nie wiesz jak to zrobić – zacznij od intensywnego wykonywania punktu 4. z wyżej wymienionej wyliczanki, przypomnę:

4. Czytanie, słuchanie i oglądanie materiałów z rozwoju osobistego (jeśli konieczne – w ogromnych ilościach)

Tak więc czy masz depresję prawdziwą czy wymyśloną w jakichś celach ciągle dokładaj wysiłku, żeby myśleć pozytywnie, czytaj dobre książki o rozwoju osobistym, poprawiaj swój stan pozytywnej postawy wobec życia. Pozytywna postawa to nie bzdury, to nie jakieś ezoteryczne teorie, to praktyka poparta setkami tysięcy dowodów żyjących ludzi. Jeśli Ci ciężko, wiedz że nie tylko Tobie. Każdemu człowiekowi w pewnych okresach ich życia jest ciężko. Po prostu dokładaj kolejnego i kolejnego wysiłku, żeby myśleć pozytywnie.

Spójrz na zdjęcie puchatego zwierzaka3558743205 baa9327f2b m Depresja i dołóż kolejnego wysiłku, żeby sobie uświadomić, że życie potrafi być przyjemne.

A ten misiu wygląda dla Ciebie negatywnie?350780566 8d66ee6a00 m Depresja Jeśli w Twojej głowie pojawił się w tej chwili głos negatywny, każ mu milczeć. I za każdym razem, gdy pojawi się ten głos negatywny, każ mu milczeć. Wymień go na głos mówiący Tobie dobre rzeczy o Tobie i o świecie. Bo jest wiele dobrych rzeczy na świecie. Koniec z depresją, toleruj w swojej głowie tylko pozytywne głosy.

Też miałem kiedyś w głowie wiele negatywnych stwierdzeń i często się do mnie odzywały. Wszystkie wywaliłem na tak zwany zbity… To jest wykonalne, więc przestań się oszukiwać, że jest źle.

I pamiętaj. Pozytywne myślenie, pozytywna postawa, dobro na świecie – to działa i to jest. I może się to stać Twoim udziałem. Po prostu sięgnij po to i przestań się demotywować. Dowiaduj się, czytaj i słuchaj tylko o rzeczach pozytywnych.

 

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • depresyjne cytaty

System Pełnego Zaangażowania już jest!

5394616925 6f5dd9b5e2 m System Pełnego Zaangażowania już jest!

Image by epSos.de via Flickr

Dzisiaj coś, co nieczęsto się u mnie pojawia. Mianowicie reklama icon smile System Pełnego Zaangażowania już jest! .

Ale produkt jest wyjątkowy, szczególnie jeśli jesteś czytelnikiem tego bloga od dłuższego czasu.

Udało mi się wreszcie utworzyć pierwszą (po książce) część kursu z zakresu rozwoju osobistego. Trwało to długo gdyż czułem potrzebę maksymalnego dopracowania go, szczególnie pod względem wartości dla Ciebie i każdego, kto zdecyduje się zainwestować w to szkolenie. Po pierwszych reakcjach podejrzewam, że się to udało icon smile System Pełnego Zaangażowania już jest! .

http://www.system-pelnego-zaangazowania-motywacja.interkursy.pl/

Kurs znajduje się pod adresem powyżej i oczywiście zachęcam Ciebie do zapoznania się z nim.

Pierwsza część jest częścią podstawową i mówi o wartościach, Twoich pragnieniach, obrazie samego siebie i celach.

Dlaczego taka tematyka na początku? Odpowiedź: ponieważ to jest zawsze i bez wyjątku NAJWAŻNIEJSZE.

Jeśli nie oprzesz swojego życia na Twoich i tylko Twoich wartościach i pragnieniach, to nie odniesiesz satysfakcji, koniec i kropka.

W Systemie Pełnego Zaangażowania kładę na to nacisk, żebyś od razu budował czy budowała swoją przyszłość w oparciu o swoje pragnienia tak, żeby po osiągnięciu upragnionego sukcesu OD RAZU odczuć spełnienie.

Wartości, pragnienia i prawdziwe cele są niezbędne również do “wymyślenia” kolejnych zadań po zakończeniu poprzednich. Wielu ludzi sukcesu po osiągnięciu wielkich pieniędzy odczuło tylko pustkę, ponieważ opierali się na tym co zazwyczaj się uważa za najważniejsze (samochody, dom, pieniądze). Nie wiedzieli co im tak naprawdę sprawia satysfakcję i odbili się od tej swojej niby wymarzonej złotej ściany pokrytej diamentami.

Dlatego najpierw podstawowe wartości i pragnienia, żeby oprzeć swoje cele na tym, co Tobie gra w głębi duszy. Po tym dopiero umiejętności, siła przyciągania i podobne…

System Pełnego Zaangażowania już jest i czeka na Ciebie! icon smile System Pełnego Zaangażowania już jest!

 System Pełnego Zaangażowania już jest!


Related Blogs

    Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

    • samorozwój cytaty

    Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem.

    Problem, zdaje się, bardzo szeroki i znany icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. . Z dużym prawdopodobieństwem trafienia mogę zaryzykować stwierdzenie: pewnie chcesz mieć troszkę więcej czasu dla siebie, prawda? icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. 2331754875 e6a2a81429 m Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem.

    Oczywiście możesz i jest to nawet wykonalne. Mogę Tobie powiedzieć, z mojego doświadczenia, że teraz robię dużo więcej niż kiedyś, jestem z tym bardziej szczęśliwy i do tego mam więcej czasu wolnego… Brzmi nieprawdopodobnie? icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. Ale tak właśnie jest.

    I od razu napiszę. Jest to proste, tyle że trzeba z początku dołożyć sporo wysiłku, żeby zmienić w sobie kilka starych nawyków.

    Zdradzę Tobie pewien sekret, który jest również w moim kursie, który właśnie przygotowuję, pozwalający najpierw zorientować się w tym co robisz, a potem to zmienić.

    Najpierw jeszcze jedna rzecz, bardzo ważna. Jeśli ciężko Ci zmienić cokolwiek, nie obwiniaj siebie (oczywiście innych tym bardziej nie obwiniaj icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. ). Rozwój osobisty jest dość ciężki do przeprowadzenia. Jest najważniejszym zadaniem, jakie człowiek ma do zrobienia, ale też i cholernie trudnym icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. . Tak więc jeśli coś Ci nie wychodzi, wiedz, że nie jesteś w tym sam/sama i po prostu spróbuj jeszcze raz, i jeszcze raz…

    Teraz odnośnie tej wyśmienitej techniki, która jeśli przeprowadzona dobrze i sumiennie, zdziała dla Ciebie cuda.

    1. Przez kilka dni na czystej kartce papieru spisuj wszystko co robisz z uwzględnieniem godziny. Na przykład:

    6.00 obudziłem się
    6.05 wstałem (to już Ci pokaże, że wstawałeś/wstawałaś 5 minut icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. )
    6.06 poszedłem do łazienki się przemyć
    6.15 zjadłem śniadanie i ubrałem się
    6.45 wyszedłem do pracy (czyli 30 minut ubierania się i jedzenia)
    … (nie ma po co wymyślać całego dnia dla potrzeby wyjaśnienia, ale…)
    16.45 po przyjściu z pracy w ramach odpoczynku usiadłem przed telewizorem, żeby “se” pooglądać ( icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. )
    18.45 wstałem od telewizora i usiałem do komputera przejrzeć maile
    19.30 skończyłem przeglądać maile i wziąłem się za pisanie książki… icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem.
    … i tak dalej

    Spójrzmy na powyższy przykład. Co od razu tu widać? 2 godziny oglądania telewizji i 45 minut przeglądania maili! Czyli uświadomisz sobie na do dokładnie tracisz czas. Oczywiście, jeśli boisz się prawdy, nie zrobisz tego ćwiczenia sumiennie… icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. Ale jeśli chcesz więcej spełnienia od życia, to po prostu to zrób, inaczej nic się nie zmieni.

    Teraz druga część ćwiczenia powiązana z pierwszą. Czyli zmiana nawyków.

    Oczywiście to tylko wstęp do zmiany. Jak już zobaczysz na własne oczy, gdzie czas przecieka Ci przez palce, wymyśl, jak to możesz zmienić i zapisz sobie na kartce obok. Najlepiej jako kontrakcję do konkretnego zmarnowanego czasu.

    Na przykład:

    Oglądanie telewizji po pracy przez 2 godziny -> zmieniam na wyjście ze znajomymi pojeździć na sankach icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. .

    Oczywiście samo zapisanie tego da Tobie niewiele, chociaż jest to już coś na początek, bo jest to deklaracją chęci zmiany. Po wyobrażeniu sobie ewentualnych zmian w Twoich rytuałach staraj się jak najczęściej robić to, co zapisałeś/zapisałaś i nie dać się starym nawykom. Wymyślaj nowe, które są dla Ciebie korzystne. Jeśli znudzi Ci się jeżdżenie na sankach lub zniknie śnieg icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. wymyśl inne zadania, kto wie, może to pisanie książki przed snem przeniesiesz na 16.00 po przyjściu z pracy? icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. Na tym właśnie polega przemiana, z każdym dniem zaczynasz uczyć się coraz lepiej zarządzać swoim czasem i energią… Ale o tym kiedyś indziej.

    Zmiana jest dość długim procesem i jest dużo do opisania, więc jeden post nie rozwiąże problemu, ale to jedno ćwiczenie może bardzo Tobie pomóc. Mi pomogło i dlatego się dziś nim z Tobą dzielę. Mam nadzieję, że skorzystasz na tym.

    Na dopełnienie dzisiejszego wpisu, dla angielsko języcznych niestety (na razie jeszcze nie dorosłem do tego, żeby tworzyć filmiki wideo), coś od Briana Tracy o zarządzaniu czasem i regule 80-20. Do następnego razu icon smile Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem. .

     Jak znaleźć więcej czasu w ciągu dnia? Zarządzanie czasem.


    Related Blogs

      Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

      • więcej czasu w ciągu dnia