Rozwój osobisty Andrzej Wojtyniak

Marzenie o polanie zostało za nami. Czas wybrać się w drogę, poszukać dojścia do kolejnego celu. W końcu życie trwa dość długo i nie można go spędzić tylko w jednym miejscu… Ci, co chcieli tam zostać, zostali. Jednak w rozwoju osobistym chodzi o kształcenie się, więc ten serial rozwojowy także musi podążać w nowe rejony. Jesteśmy ciągle na „Drodze do doskonałości”, a w drodze podąża się przed siebie.

Obieramy w takim razie kolejny cel i go realizujemy. Przed nami kolejne wybory i rozwidlenia drogi. Ale mając już pewne doświadczenia i podjęte decyzje, będzie łatwiej.

 

 

Rozwój osobisty Andrzej Wojtyniak

Osiągnąłeś sukces. Tak, już jakiś czas temu.

Nadal jesteśmy na polanie. Polana i polana. Tu krzak, tu patyk. Trawa, ziemia, AUaaa – kamień! Trochę śniegu, w oddali drzewa i chmury. I tak ciągle, do znudzenia.

Jak to jest u Ciebie? Szybko nudzisz się osiągnięciami? A może przeciwnie, potrafisz delektować się tym, co udaje Ci się zdobyć lub zrobić?

Jeśli Twoim marzeniem jest lub byłoby wybudowanie pięknego domu, jak szybko by Ci spowszedniał? Ile czasu potrafisz cieszyć się wyjazdem na urlop w wymarzone miejsce?

 

 

Rozwój osobisty Andrzej Wojtyniak

Słońce albo deszcz. Upał lub mróz. Ciemno lub jasno.

W każdych warunkach ludzie osiągają sukcesy. Bez względu na pogodę, warunki, możliwości, okoliczności zewnętrzne, ludzie osiągają to, co sobie zaplanowali.

Inni nie osiągają nic. Dlaczego? Ano zazwyczaj dlatego, że wykorzystują warunki do usprawiedliwiania niechęci do działania. Nie mają czasu, zazwyczaj. Nie odpisują na smsa, maila, wiadomość, nie oddzwonią, bo nie mają czasu. Nie spotkają się z kimś, bo nie mają czasu. Nie wyjdą na dwór spotkać się z ludźmi, bo jest brzydka pogoda i pada deszcz.

Pomyśl sobie: gdy czytasz takie wymówki brzmią absurdalnie prawda? I pomyśl jeszcze: ile razy tak mówiłeś?

Nie będzie idealnych okoliczności. Nigdy. Zapamiętaj to. Jeśli chcesz coś osiągnąć i jeśli czekasz na sprzyjającą aurę, nigdy się nie doczekasz.

 

 

Rozwój osobisty, Ja Doskonały

Rozgadałem się. Ale to dobrze, bo czas przyjemniej upłynął na tej prostej drodze, która wyglądała na bardzo monotonną. Ale, ale! Widać jakiś zakręt! Czyżby to już zapowiedź końca drogi i osiągnięcie celu? Być może tak! Na szczęście zazwyczaj na drodze do celu pojawiają się oznaki, że jest coraz bliżej. Dodają sił, tak już nadwątlonych przez czas i trud. Korzystaj zatem z każdej dobrej chwili, by poprawić sobie nastrój i zdobyć dodatkową porcję energii.

 

Rozwój osobisty, Ja Doskonały

Gdy nie ulegamy rozproszeniom pojawia się stan niezbędny do osiągania celów: koncentracja. To dzięki niej droga może przestać być nużąca. Dzięki koncentracji zauważamy nie tylko rozwiązania, pułapki i możliwości, ale także widzimy dzięki niej piękno wokół nas. Bo człowiek skoncentrowany ma więcej czasu na rozejrzenie się wokół siebie. Po części dlatego, że nie dba o emocje związane z ego, nie rozprasza uwagi na opinie innych ludzi ani nie marnuje czasu na czynności, które nic mu nie dają.

 

Rozwój osobisty, Ja Doskonały

Zdarza się, że już na samym początku drogi pojawiają się przeszkody. U niektórych nawet jeszcze wcześniej czyli wtedy gdy planują cele lub chcą się dowiedzieć jakie wyznają wartości.

Wcześniej lub później pojawi się ona: przeszkoda. Co z nią w takim razie zrobisz? Jakie przychodzą Ci do głowy rozwiązania obecnych problemów?

 

 

Westward

Siedzę przy kawie i myślę. Jak ludzie odbierają to, czym się zajmuję? Jak to jest z mówieniem ludziom o rozwoju… gdy robię webinar albo występuję na żywo i „wciskam” do głów ludziom wiedzę, że mogą w jakiś sposób ulepszyć swoje życie, co oni wtedy sobie myślą?

I przyszła do mnie inspiracja, poklepała mnie po ramieniu i powiedziała:

Rozwój osobisty ma dzisiaj wiele twarzy. Do tej mnogości oblicz rozwoju dopasowali się również ludzie, którzy są odbiorcami szkoleń, książek i innych przekazów medialnych udostępnianych przez twórców wszelkiej maści.

Dla jednych rozwój osobisty jest sposobem na rozrywkę, to znaczy  traktują rozwój jako hobby. Niekoniecznie chcą zmiany, ale podoba im się klimat rozwojowy, ludzie i wszelkie szkolenia.

Dla innych jest to sposób na utrzymanie się. Tworzą biznes szkoleniowy, zostają autorami albo oba na raz i uczą innych jak żyć.

Dla jeszcze innych jest to sposób na szybki zarobek. Jest o nich bardzo głośno we wszelkich mediach zarówno od dobrej, jak i złej strony. Dla nich liczy się głównie kasa, a ludzie są gdzieś na dalszym planie.

Dla następnych ludzi w kolejce, rozwój osobisty jest wymówką. Według swojego zdania rozwijają się, więc mogą być od czasu do czasu chamscy albo mogą z książką w ręku leniwie płynąć na materacu z nurtem wydarzeń. W końcu niby to należą do modnej ostatnio grupy „rozwojowców”, więc wolno im.

A jak już jesteśmy przy modzie, to dla kolejnych ludzi rozwój jest modny. Być „rozwojowcem” jest obecnie trendy. Ktoś kupi ze dwie książki, coś nawet przeczyta i wrzuci zdjęcie na Instagram. Jest cool, więc będzie dużo lajków.

Dla następnych ludzi jest on nadzieją. Mają nadzieję, że  samo ocieranie się o absolut rozwoju osobistego przyniesie im sukcesy i pieniądze. Oszukują się, że mimo braku praktyki, teoria zmieni za nich życie na lepsze.

Dopiero na końcu, zdaje się najmniej liczna grupa ludzi jest praktykami rozwoju osobistego. Co to znaczy być praktykiem? Prosto: korzystać. Jeśli ktoś zadaje w książce, na szkoleniu, albo właśnie teraz gdy to czytasz pytanie: „co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu?”, bierzesz to pytanie na poważnie i zaczynasz szukać. Co jest dla ciebie najważniejsze?

Praktycy rozwoju osobistego nie zawsze są bogaci, nie zawsze mają poukładane życie. Często też nie są ludźmi sukcesu. Są za to ludźmi, którzy żyją coraz bardziej świadomie, a to prowadzi do realizacji ich marzeń. Wiedzą też, jaka otacza ich rzeczywistość i potrafią coraz lepiej korzystać z nadarzających się okazji. Zwiększają również swoje osobiste możliwości, choćby ucząc się nowych umiejętności. I gdy dzięki temu wypracowują rezultaty. Jeśli do tego zajdą sprzyjające im okoliczności, osiągają swoje największe życiowe cele.

 

Do jakiej grupy należysz według Ciebie?

 

Idziemy i podziwiamy widoki.

Dobrze jest nie myśleć tylko o celu, ale również o samej drodze i mijanych ludziach i krajobrazach. Wtedy zmniejsza się presja dotarcia do celu. Jesteśmy także mniej nerwowi, że długo trwa podróż. Idziemy zatem. A co to? Czyżby przeszkoda na drodze? Już?! Przecież dopiero wyruszyliśmy! Czy to sprawiedliwe?