Category Archives: Rozwój Osobisty

Czy myślenie działa? Fragment ebooka “Droga do doskonałości” cz.2

Dzisiaj drugi fragment ebooka “Droga do doskonałości” (link do poprzedniej części na dole):Droga do doskonalosci1 Czy myślenie działa? Fragment ebooka Droga do doskonałości cz.2

Nic Cię nie zwalnia z obowiązku myślenia

Czasem   pewnie   czujesz   się   zmęczony.   Czasem   wydaje   się,   że
wszystko  jest  przeciw Tobie,   że  nic  nie  wychodzi   lub  że   jest   tyle
obowiązków, że nie ma czasu pomyśleć.

To są tylko wymówki! Gdy przyznasz przed sobą, że jesteś zwolniony
z myślenia,  poddasz  się —  i  nie dziw  się wówczas,  że  jest   jeszcze
gorzej, niż było. Nic Cię nie zwalnia obowiązku myślenia.

Nawet jeśli czujesz się bardzo źle, to nie oznacza przecież, że możesz
już   być   niemądry.   A   jeśli   dzieje   się   coś   ważnego,   a   Ty   jesteś
przeziębiony,   to nie zadbasz  o  swoje  sprawy? Przecież   sprawy  się
dzieją  niezależnie   od  naszych   chęci.  Rzeczywistość   gna   dalej   bez
względu na to, czy się na to zgadzasz czy nie. Myśleć musisz zawsze,
dbać o interes swój i Twoich najbliższych.

Nie zawsze się to udaje, należy jednak starać się mieć głowę na karku
i  wiedzieć,  co  się dzieje.  Czasem przecież  wystarczy  jedna chwila,
żeby  stało  się coś niedobrego.  Czasem wystarczy  jedna chwila,  by temu   zapobiec.
Zazwyczaj   nie   wymaga   to   godzin  medytacji   czy
skupienia.

„Pomyślenie”  zajmuje przecież  tylko chwilę.  Na analizę większości
zdarzeń  wystarczy   kilkanaście   sekund.  Dlaczego   zatem większość
ludzi myśli bardzo mało?

Jest pewna teoria, która mówi, że nasz mózg dąży do zmniejszenia
wysiłku energetycznego.  Lenistwo zatem  to nie wymysł  cywilizacji.
Tak  jesteśmy   stworzeni,   że  dążymy do  jak najmniejszego wysiłku
intelektualnego   i   fizycznego.   Oszczędzanie   energii   jako   efekt
przystosowania do  jak najmniejszego zużycia organizmu ma swoje
plusy   i  minusy.   Z   jednej   strony   przez   to   robimy   najmniej,   jak
możemy, co umożliwia nam wykorzystanie zasobów energetycznych
w   razie   nagłej   potrzeby   (w   niebezpieczeństwie  —  w   początkach
ludzkości  w walce   lub   ucieczce   przed   drapieżnikiem).   Z   drugiej
strony, jeśli by się całkowicie temu oszczędzaniu poddać, doprowadzi
do   stopniowego   zaniku   mięśni,   tkanki   kostnej,   degradacji
organizmu,  zaniku umiejętności   intelektualnych (specjalistycznych,
jak   również   i  myślenia).   Zgodnie   z   zasadą   „organ   nieużywany
zanika”.

Dzięki   temu   „lenistwu”,   czyli   maksymalizacji   rezultatów   przy
minimalnym wysiłku, powstają wynalazki i istnieje postęp. Człowiek
dąży   do   automatyzacji   wielu   zadań,   przez   co   może   oszczędzić
energię.  Powstają nowe gałęzie wiedzy,  a potem przemysłu,  który
stara   się   sprostać   zapotrzebowaniu   na   technologie   potrzebne   do
produkcji przedmiotów „ulepszających życie”, wynalazków.

Dzięki   temu  my   jako   ludzie   oszczędzamy   siły   i   nasze   ciało   do
momentu,  gdy  jest potrzebny nadludzki  wysiłek.  Dobre,  ale nie do
końca…

Trzeba  tu uważać,  żeby nie wpaść w pułapkę oszczędzania energii
zbyt gorliwie — na przykład poprzez brak myślenia.

Ma to w sobie ogromne niebezpieczeństwo. Jeśli człowiek nie dba o
nieustanne   dawki  wysiłku   intelektualnego   i   fizycznego,   jego  moc
słabnie.  Jak nie ćwiczysz  fizycznie  jakiś czas,   jesteś coraz  słabszy,
prawda? Tak samo dzieje się z umysłem. Podobnie jest z emocjami!

Odporność   emocjonalna   również   słabnie,   gdy   człowiek   nie   jest
wystawiany na próby i robi się mniej odporny na wyzwania. Piszę tu
o doświadczeniach życia codziennego (np. pierwsze pójście do pracy,3752156582 953702dc4b m Czy myślenie działa? Fragment ebooka Droga do doskonałości cz.2
nowe   środowisko,   randka   z   potencjalną   partnerką)   i   mniej codziennego   (np.
wystąpienia   publiczne,   zakładanie   firmy).
Wydarzenia   te  hartują   emocje   i   sprawiają,   że   ćwicząc,   je  możesz
przechodzić  do coraz  większych wyzwań.  Jeśli   z  nich  skorzystasz,
uczysz się. Kolejna randka może nie być już tak stresująca. Ponowne
wystąpienie  publiczne  przyniesie   satysfakcję   zamiast  paniki  przed
wyjściem przed widownię. Miałem i mam okazję robić jedno i drugie,
i  swoim przykładem potwierdzam,  że  jeśli  ciągle korzystać z nauk,
człowiek   jest   w   stanie   wyrobić   sobie   „odporność”,   dojrzałość
emocjonalną   w   tych   kwestiach.   Podobnie   jest   w   wielu   innych
dziedzinach życia.

Oczywiście są ludzie, którym wystawianie na próby niewiele pomaga
wzmocnić odporność emocjonalną,   i   ludzie,  którzy są „mocni”,  nie
mając   wcale   wyzwań.   Nie  mam  tu   na  myśli   również   wydarzeń
traumatycznych,   ciężkich   prób,   tragedii,   gdyż   one  mają  w  sobie
bardzo silny nieukierunkowany ładunek emocjonalny, czego rezultat
może być różny (może zarówno wzmocnić, jak i osłabić).

Trzeba   zatem   wystawiać   siebie   na   kontrolowane,   w   miarę
możliwości,  bodźce,   stawiać sobie wyzwania.  Zgodnie ze zdrowym
rozsądkiem oczywiście.  Nie przesadzając  i  odpowiednio dobierając
wydarzenia do ćwiczeń.

Planowanie, rozwój, postęp, to wynik myślenia i po nim — działania.
Nie   daj   się   zwieść,   że   to   jest   tylko   działanie.   Działanie
nie poprzedzone  myśleniem  to   loteria.   Potrzebujesz   użyć   swojego
intelektu  i „zmarnować” troszkę energii,  żeby dowiedzieć się,  gdzie
jesteś,   co   teraz   dokładnie   robisz   i   dokąd   Cię   aktualne   działania
zawiodą. I co należy zrobić, żeby być tam, gdzie chcesz być.

Nawet wiedza, co chcesz osiągnąć, wymaga wysiłku i zastanowienia.

Nic Cię nie zwalnia z myślenia.  Jeśli  nie myślisz,  to ktoś za Ciebie
pomyśli, bo ktoś musi to zrobić. Jeśli ktoś twierdzi, że nie ma na to
czasu   (mam   nadzieję   jednak,   że   nie),   wiedz,   że   to   jest   tylko
wymówka. To tak, jakby twierdzić, że przez cały tydzień nie ma się
czasu   odpowiedzieć   na   SMS…   Przecież   napisanie   SMS-a   trwa
minutę, a w tygodniu jest aż 10080 minut, kto ma w to uwierzyć?

Myślenie   to   podstawa   sukcesu.   To   kamień   węgielny   każdego
wynalazku   i   każdego   osiągnięcia.   Bez   myślenia   nie   można   nic
zdziałać.   Trudne   sytuacje,   jak   i   sytuacje   awaryjne,   ekstremalne,
wymagają  jeszcze więcej  myślenia!  Nic Cię nie zwolni  z myślenia,
żadna  wymówka,   bo  Ty   jesteś   odpowiedzialny   za   jakość   swojego życia.  A życie
właśnie opiera się na tym,  jak dobrze sobie radzisz z
myśleniem.

 

Dziękuję Ci za każde kliknięcie w “Lubię to”. Jeśli jeszcze nie kliknęłaś/kliknąłeś “Lubię to”, zrób to proszę, podzielisz się wtedy wartościową wiedzą ze znajomymi!

Inne fragmenty książki “Droga do doskonałości”:

1. Właściwy moment?

2. Teraz czytasz

3. Wkrótce…

4. Wkrótce…

5. Wkrótce…

6. Wkrótce…

Właściwy moment? Fragment ebooka “Droga do doskonałości” cz.1

Droga do doskonalosci1 Właściwy moment? Fragment ebooka Droga do doskonałości cz.1Mam dzisiaj dla Ciebie coś czego wcześniej nie robiłem. Od dość dawna moja książka “Droga do doskonałości” jest dostępna do nabycia w wydawnictwie Złote Myśli. Postanowiłem udostępnić tutaj na blogu kilka fragmentów tej książki, żebyś mógł/mogła skorzystać z wiedzy w niej zawartej od razu, bezpośrednio ze strony. Fragmenty te nie są publikowane nigdzie indziej, a w darmowym fragmencie udostępnianym bezpośrednio przez wydawnictwo są inne części książki.

Książka ta mówi o rozwoju osobistym w odniesieniu do całego życia. Skierowana jest do początkujących w temacie samorozwoju. Oczywiście zaawansowani znajdą w niej zapewne swoje tak zwane “jedno zdanie, które pomoże iść dalej wcześniej obraną drogą”.

Fragment ebooka “Droga do doskonałości“:

Nigdy nie nadejdzie ten właściwy moment — nie ma co
na niego czekać!

Nigdy nie nadejdzie ten wymarzony moment, w którym możesz
wreszcie spokojnie zacząć podróż do lepszego życia. Moment, w
którym możesz „wreszcie spokojnie zacząć i wszystko jest
przygotowane”. Jeśli tak myślisz, to się oszukujesz.

Ludzie, którzy czekają — marnują czas. Nie wspomnę o ludziach,
którzy „czekają”, a naprawdę tylko tak mówią do siebie i innych, żeby
usprawiedliwić brak działania.

Prawda jest taka, że zawsze będzie czegoś brakować: pieniędzy,
czasu, chęci. Co jakiś czas odczujesz brak energii, niezależnie od
tego, co robisz. Przecież nie raz Ci się zdarzyło, że po długim
odpoczynku nadal byłeś zmęczony. Spójrz, skoro nawet sen nie daje
dobrego wypoczynku, to jak mają się siły wszechświata same ułożyć
w „odpowiedni moment”? Nie sądzisz, że to jest niemożliwe?

Czy znasz jakiś odpowiedni moment na przykład do rzucenia swojej
pracy? Kiedy niby to miałoby być? Jak zarobisz dużo pieniędzy, ale
kiedy to się stanie? Nie wiesz przecież. No i ta niewygoda ze zmianą,
zakładając, że zmieniasz pracę, a nie rzucasz. Zawsze będzie to
niewygodne, nowi ludzie, nowe miejsce, więc co… Będziesz czekać,
gdy to stanie się wygodne? Ale przecież zawsze będzie niewygodne.

„Kiedyś” to zmora niejednego człowieka. Kiedyś będzie dobrze. A
teraz nie jest dobrze? A może ktoś, kto tęskni do „kiedyś”, nie
zauważa radości teraz? Czyli marnuje oba czasy! Posłuchaj teraz
uważnie. Jeśli ktoś marzy w teraźniejszości o „kiedyś”, czyli o
przyszłości, to nie robi w teraźniejszości tego, co by sprawiło, że
przyszłość byłaby taka, jak on chce.

Jedno trzeba tu jeszcze zaznaczyć. „Kiedyś” i „czekanie na właściwy moment”
to coś innego od „zaplanowanego przestoju”. Kiedy zaplanowałeś,3379356117 e9552e2022 m Właściwy moment? Fragment ebooka Droga do doskonałości cz.1
że czekasz rok z ruszeniem z firmą, bo warunki są
niesprzyjające, to w żadnym wypadku nie jest to odwlekanie. Nawet
jeśli wiesz podświadomie, że na coś nie jesteś gotowy, to też nie jest
to odwlekanie, jeśli robisz co w Twojej mocy, żeby gotowym być. Po
to jest plan i zaplanowany przestój — to zjawisko pożądane, o ile jest
to rzeczywiście przemyślane, a nie jest wymówka.

Czasem rzeczywiście coś, co się wydawało proste, okazuje się
skomplikowane i nie należy przecież „walić głową w mur”, jeśli po
miesiącu czekania mur sam się zburzy. Oszczędzisz głowę, nerwy i
pieniądze.

Czekanie na właściwy moment jest najczęściej jednak stosowane
jako wymówka dla siebie i dla innych. „Że tak, zrobię to, ale czekam
na właściwy moment”. To jest takie przytakiwanie, żeby człowieka
wreszcie zostawili w spokoju z jego sprawami. Bo ma ich przecież
dużo i są one ważniejsze od jakiejś tam przyszłości. Bo tu i teraz jest
ważne.

A bez planu nie ma dobrego zakończenia. Liczenie na to, że
przyszłość się jakoś ułoży i jakoś to będzie, to jest to samo, co
czekanie na właściwy moment — mrzonka i wymówka. Pewnie się
jakoś ułoży, tylko czy dobrze, czy źle się ułoży — to już kwestia rzutu
kostką, czyż nie?

Przecież wiesz, że jak Ty nie zaplanujesz czegoś, to ktoś inny Cię w
tym wyręczy, ale tak, żeby jemu było dobrze. Przecież to oczywiste!
Znajdź więc jakikolwiek choć trochę sprzyjający moment i zacznij
powoli. Jeśli zaczniesz, będziesz zdobywać potrzebne informacje i
doświadczenie po drodze, która będzie przecież wtedy dość
bezpieczna. Tylko zyskasz pewność siebie i rozpęd do tworzenia
dalszej drogi.

Dziękuję Ci za każde kliknięcie w “Lubię to”. Jeśli jeszcze nie kliknęłaś/kliknąłeś “Lubię to”, zrób to proszę, podzielisz się wtedy wartościową wiedzą ze znajomymi!

Dalsze fragmenty książki “Droga do doskonałości”:

1. Teraz czytasz

2. Wkrótce…

3. Wkrótce…

4. Wkrótce…

5. Wkrótce…

6. Wkrótce…

 

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • wlasciwy moment nie nadejdzie

Woda

4714207610 8709a1d994 Woda

Przepraszam, że ostatnio bardzo rzadko piszę. Dużo się dzieje i bardzo dużo “okazji” mam do rozwoju osobistego.

Z tym rozwojem osobistym sam/sama pewnie wiesz, że dzieje się on nie zawsze po naszej myśli i dzięki naszej woli. Wiadomo, że  zabiera on czasem sporo czasu i często duże ilości energii.

Dodatkowo niedługo moja książka “MotywAkcja” ukaże się w wydawnictwie Złote Myśli i za jakiś czas światło dzienne ujrzy ebook z cytatami o nazwie 365 Cytatów Ludzi Sukcesu. Trwają ostatnie poprawki i przygotowania do wydania obu ebooków.

Pracuję też nad ukończeniem kursu System Pełnego Zaangażowania i poprawą pierwszej części tak, żeby dała Tobie jeszcze więcej wartości, gdy z niej skorzystasz. Ci, którzy już zainwestowali w System Pełnego Zaangażowania dostaną aktualną wersję oczywiście za darmo.4631871322 2260c256b5 Woda

Pracuję również nad emailowym kursem audio, który będzie miał za zadanie zmotywować Ciebie do rozpoczęcia działania. Głównie będzie skierowany do tych, którzy chcą coś tworzyć, ale doskonale będzie się nadawał również dla tych, co chcą zwyczajnie uporządkować swoje życie. Działanie przede wszystkim! icon smile Woda

… a pisząc te słowa właśnie przypaliłem obiad icon smile Woda . Ale warto było coś do Ciebie napisać icon smile Woda . Obiad może trochę mniej zdrowy, ale przypalony bigosik potrafi być smaczniejszy icon smile Woda . Zabrakło w nim trochę… wody.

I o wodzie jeszcze dzisiaj napiszę. Jeśli pijesz mało wody, a chcesz się czuć lepiej, zacznij się nawadniać, bo inaczej jesteś trochę jak ten bigosik. Może nie przypalony/a, ale wysuszony na pewno.

Woda, nie herbata, ani kawa, ani napoje, ani inne płyny – nawadnia. Są też różne rodzaje tej nawadniającej wody: mineralna, źródlana, kranowa, izotoniczna i tak dalej, ale nie wdając się w szczegóły wystarczy, że zaczniesz pić któryś z tych wymienionych.

Ja piję duże ilości wody zwykłej kranowej, tylko filtrowanej przez różne filtry, np Brita, Anna. Piję też mineralną. Ważne, żeby to była zwykła woda, a nie napój czy sok.

Nie wiem czy wiesz, ale herbata, kawa, słodkie napoje i soki i wiele innych “zdrowych” napojów odwadniają organizm bardzo podobnie jak alkohol. Są zwyczajnie moczopędne icon smile Woda .3149860119 008bca53d0 Woda

Może zapytasz: ale przecież co mi to da?

Energię! Tak dokładnie, w “wysuszonym” ciele dzieje się bardzo wiele niekorzystnych zjawisk.

Żeby zdobywać więcej wody można, a nawet trzeba jeść więcej owoców i warzyw, które ją zawierają. Przy okazji zdobędziesz więcej korzyści takich jak składniki mineralne, energia itp.

Jeśli to dla Ciebie nowość czy problem, zacznij pić chociaż pół litra lub szklankę zwykłej wody dziennie. Zdziała dla Ciebie cuda! Wiem, bo sam z tego korzystam i teraz nie wyobrażam sobie przestać się nawadniać icon smile Woda .

 

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • woda cytaty
  • cytaty na maila
  • cytaty zdrowie
  • kondycja fizyczna a zdrowie
  • lubisz robić kupę zapytaj
  • zdrowa woda cytaty
  • www cytaty do zdrowie i sukces
  • woda cytaty\
  • szkolenia cytaty
  • powiedzenia o wodzie mineralnej

Od czego zacząć rozwój osobisty?

5371332842 afbcb9f635 Od czego zacząć rozwój osobisty?

Dostaję dużo pytań odnośnie początku w rozwoju osobistym. Gdy już człowiek podejmuje decyzję, że “dobra, potrzebuję pomocy w rozwoju osobistym”, od razu pojawia się pytanie “od czego zacząć?”.

Odpowiem artykułem na to pytanie.

Od czego zacząć rozwój osobisty?

Powtarzam to zawsze i wszędzie: od podstaw. Czyli wartości, pragnienia, przekonania o sobie i marzenia.

1. Musisz poznać swoje wartości, żeby czuć spełnienie i radość. To oznacza, że musisz wykonywać zadania, które zgodne są z Twoimi wartościami, żeby odczuwać szczęście. Na przykład jeśli Twoją wartością jest rodzina, a pracujesz 6 dni w tygodniu po 10 godzin dziennie – będziesz się czuć nieszczęśliwy, bo nie będziesz się widzieć z rodziną.

Jeśli wartością dla Ciebie są konie, a jesteś mechanikiem, będziesz czuć frustrację. Dopiero jeśli zaczniesz pracować w stajni odczujesz spełnienie.

Dowiedz się jakie wyznajesz wartości i porównaj z tym co robisz. Jeśli będą różne, wiesz już dlaczego jesteś nieszczęśliwy lub po prostu wkurzony na to co się dzieje.

2. Najważniejszy jesteś Ty, a nie inni ludzie. To znaczy szczęście i Twoja sytuacja zależy najpierw od Ciebie, a potem od innych. To oznacza, że najpierw musisz zadbać o siebie.

Jeśli pragniesz być szczęśliwym, musisz dowiedzieć się co sprawia Ci radość. Można tego dowiedzieć się zadając sobie pytanie: co lubię robić?

Zadaj to pytanie i czekaj na odpowiedź. Nawet jeśli od razu się nie pojawi, pytaj do skutku.

Gdy dowiesz się co to jest, to po prostu to rób. Jeśli na przykład jest to czytanie książek, zwiększ ich ilość. Jeśli pobyt na łonie natury, więcej wychodź z domu. Jeśli lubisz sport, uprawiaj go. Jeśli uwielbiasz jeździć rowerem zamień tramwaj czy samochód na rower kiedy tylko jest to możliwe.

Takie podejście do siebie sprawi, że zyskasz energię i więcej mocy do dalszego rozwoju. Będzie mniej frustracji.

3. Pragnienia. Jeśli Twoje pragnienia nie są spełniane możesz odczuwać złość i frustrację. Przypomnij sobie co sprawia Ci radość i o czym marzysz. Jeśli pragnienie jest inne od tego co teraz robisz – pewnie odczuwasz z tego powodu frustrację i negatywne napięcie, które blokuje Twoje dalsze działania. Dodam że już samo dowiedzenie się o czym marzysz i pierwsze kroki w celu realizacji marzeń da Tobie uczucie podążania we właściwym kierunku.

To są trzy kroki, które musisz zrobić na początku rozwoju osobistego. Nie podaję kolejnych, gdyż nie chodzi o to, żebyś sobie trochę poczytał, a zastanowił się nad tym co już zostało napisane.

Pomyśl, ile dni potrzebujesz, nad tymi trzema punktami:

- jakie wyznajesz wartości?

- co daje Ci szczęście?

- czego pragniesz? (o czym marzysz?)

Jeśli poświęcisz na to tyle czasu ile potrzeba, zobaczysz że doznasz olśnienia lub pierwsze wskazówki, co należy zrobić w przyszłości. A potem wykonasz kolejne ćwiczenie i dokona się dalszy rozwój icon smile Od czego zacząć rozwój osobisty? .

Jeśli potrzebujesz zestawu pomocnych pytań odnośnie początku rozwoju osobistego skorzystaj z mojego kursu System Pełnego Zaangażowania . Jest on tak stworzony, żeby przeprowadzić Ciebie przez właściwe pytania i dać Ci odpowiedni rezultat.

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • od czego zacząć rozwój osobisty
  • rozwój osobisty od czego zacząć
  • książki o rozwoju osobistym chomikuj
  • rozwój osobisty
  • rozwój osobisty chomikuj
  • rozwoj osobisty audio chomikuj
  • rozwój od czego zacząć
  • od czego zacząć rozwój osobisty?
  • o czego zacząć w rozwoju osobistym
  • moda na sukces chomikuj

Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie

3242458274 b10aee5507 Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie

Nie wiem jak u Ciebie i u Twoich bliskich wygląda sprawa pozytywnej postawy, ale u mnie bardzo często spotykam ludzi, którzy myślą, że pozytywna postawa to bycie ciągle szczęśliwym i/lub bycie totalnie zidiociałym naiwniakiem, który “nie wie jakie jest życie”. Jako czytelnik mojego bloga, zapewne już wiesz, że jest to tak dalekie od prawdy jak łamaga od bycia linoskoczkiem. Żywym linoskoczkiem.

Zastanowimy się teraz nad kilkoma kwestiami.

1. Czym nie jest pozytywna postawa.

2. Czym w takim razie jest pozytywna postawa wobec życia i ludzi.

3. Jaki ma priorytet pomiędzy innymi cechami.

4. Do czego służy pozytywna postawa.

5. Jak ją ćwiczyć.

3112984220 779f44dbf4 Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie

1. Czym nie jest pozytywna postawa.

Pozytywna postawa wobec życia, pozytywne podejście, pozytywna osobowość, to nie jest stan ciągłego odczuwania szczęścia, bycia ciągle w stanie upojenia alkoholowego czy na haju. Nie jest to bycie człowiekiem naiwnym, idiotą, głupcem, członkiem sekty, hippisem ani żadną inną formą oszukiwania siebie. Nie jest to również byciem optymistą senso stricte.

Człowiek z pozytywną postawą nie musi się powyższymi cechami charakteryzować, ale może niektóre z nich mieć. One są cechami niezależnymi od postawy życiowej. Czyli alkoholik może mieć pozytywną postawę wobec życia, tylko po prostu mieć słabość do alkoholu i przeciwnie, abstynent może nie pić, a nie mieć pozytywnej postawy wobec życia. Analogicznie inne wyżej wymienione cechy.

2. Czym w takim razie jest pozytywna postawa wobec życia i ludzi.

Pozytywna postawa jest po części mądrością życiową, odpornością na stres i odczuwaniem wewnętrznej radości z faktu, że człowiek żyje i może doświadczać wydarzeń, czynności i cieszyć się z posiadania materialnych udogodnień.

W życiu codziennym pozytywna postawa objawia się tym, że podczas doświadczania niepowodzenia czy przeszkody człowiek zdaje sobie sprawę z tymczasowości tego zdarzenia. Wie doskonale, że takie rzeczy są nieodzowną częścią życia, a nawet okazją do nauki. Czasem jest bardzo wdzięczny za przeszkodę, bo dzięki niej już wie czego nie robić lub jak to zrobić lepiej.

Pozytywna postawa pomaga przejść nad niemiłym wydarzeniem “do porządku dziennego” i zauważyć w nim pozytywne aspekty. Dzięki pozytywnej postawie wobec wydarzeń człowiek nie odczuwa ogromnej przykrości “bo się to jemu przydarzyło i nikomu innemu”, nie odczuwa też rany swojego wewnętrznego dziecka “bo mu zabrano zabawkę”. Człowiek z pozytywnym nastawieniem nie bierze tak do siebie porażki i dzięki temu może się zastanowić, bez obrażania się na świat, co z tym fantem zrobić.

3. Jaki ma priorytet pomiędzy innymi cechami.

Jeśli nie jesteś zwyczajnym pracownikiem najemnym, który nie ma żadnej inicjatywy, ma wszystko gdzieś, nie chce się uczyć i w ogóle to zrezygnował z czynnego życia na rzecz zaspokajania podstawowych potrzeb fizjologicznych, to pozytywna postawa wobec życia, wydarzeń i ludzi jest dla Ciebie priorytetem numer jeden w rozwijaniu cech niezbędnych do odnoszenia sukcesów. Dzięki niej łatwiej rozwinąć pozostałe.

Należy jednak pamiętać o tym, że priorytet jest tutaj rozumiany w sensie takim: co jest ważniejsze w rowerze: przednie czy tylne koło? (parafraza cytatu George Bernard Shaw) Cytaty dostępne są tu na blogu na stronie głównej i w książce, którą opracowuję (informacja o niej pojawi się niedługo po prawej stronie bloga na kolumnie z innymi moimi książkami).

4. Do czego służy pozytywna postawa.

Pozytywna postawa służy oszczędzaniu nerwów, frustracji i wrzodów żołądka icon smile Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie .

A na poważnie jest to jedyne narzędzie, które pozwala człowiekowi przekształcić porażkę w sukces.

Powtórzę: bez pozytywnej postawy wobec wydarzeń nie przekształcisz porażki w sukces.

Jeśli nie masz pozytywnej postawy wobec życia, wydarzeń i ludzi, każda porażka będzie dotykała Ciebie osobiście, bolała, odbierała siły i sprawiała, że nie będzie Ci się chciało żyć.

Tylko za pomocą tego narzędzia człowiek jest w stanie podnieść głowę ponad poziom wody, do której wpadł i “wyglądać statku, który go z niej wyciągnie”. Dzięki pozytywnej postawie człowiek zdaje sobie sprawę z przemijalności złego wydarzenia, wie że nie jest w nim odosobniony i do tego zachowa jako taki humor, który pozwoli mu obmyślić obejście problemu.

Jak widzisz więc, pozytywna postawa nie jest odczuwaniem ciągle szczęścia. Tylko idiota będzie się śmiał i mówił, że to takie jest fajne i bawił się swoją złamaną ręką, gdy po upadku z 2 piętra połamie sobie nogi, ręce i żebra. Tylko idiota będzie się z tego cieszył, że zbankrutował i tylko taki człowiek będzie mówił, że jest z tego powodu niezmiernie szczęśliwy i że chce tak jeszcze raz…

5. Jak ją ćwiczyć.

Jest to łatwiejsze niż przypuszcza większość ludzi. W zasadzie to wystarczy tylko nie przeszkadzać…

Pewnie jest to dla Ciebie nowa idea, już więc tłumaczę.

Każdy człowiek ma pewne ciekawe mechanizmy obronne. Po złym wydarzeniu mówi się, że “czas leczy rany”. I tak jest w rzeczywistości, chyba że człowiek temu będzie chciał przeszkadzać czyli włączy sobie smutną muzykę, upije się, napisze o tym wiersz i będzie go ciągle czytał do poduszki, żeby się dołować i tak dalej. A może zrobić zdjęcia albo sfilmować swoją porażkę, żeby móc się dołować do końca życia? Pewnie niektórzy tak robią…

Jeśli jednak po odniesieniu porażki czy doświadczeniu przeszkody postanowisz, że najpierw wyciągasz z niej odpowiednie wnioski, patrzysz co wyszło nie tak i co poprawić, a potem postanawiasz, że masz ją głęboko w dupie… Twoje życie stanie się lepsze.

Jak mieć ją w dupie? Musisz mi tutaj uwierzyć na słowo… Po prostu miej ją tam. Nie ma techniki pozwalającej mieć porażkę głęboko w tyłku icon smile Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie . Jednym ze sposobów jest niemyślenie o niej, drugim wypracowanie odporności na stres, a niektórzy palą papierosy. To ostatnie jest najgorsze z tych rozwiązań, bo czyni dodatkowe kłopoty, ale palacze zarzekają się, że to działa…

Podsumowując ćwiczenie pozytywnej postawy:

Po pierwsze szeroko rozumiany rozwój osobisty. Tylko dzięki temu “tworowi” jesteś w stanie wypracować w sobie coś takiego jak pozytywna postawa.

Gdy wydarzy się u Ciebie coś przykrego zauważ, że obok tego są jeszcze pozytywne wydarzenia.

Zdawaj sobie sprawę, że nie tylko Tobie dzieją się złe i nieprzyjemne rzeczy – one istnieją u nas wszystkich.

Jeśli nie ma wyjścia z przeszkody, olej ją. Przejmowanie się przeszkodą jest szkodliwe. Na przykład jeśli nie idzie Ci w pisaniu książek, przestań je pisać, albo zamiast pisać o psach zacznij pisać o wiewiórkach. Lub o kangurach. A może informatyka? Jeśli chcesz coś pisać i czujesz, że to jest to, zacznij czytać, a dopiero potem spróbuj jeszcze raz pisać. To pomaga. Rozumiesz, szukasz rozwiązań lub alternatyw i nigdy nie rozmyślasz o przeszkodzie i jak Ci z tym źle.

Jeśli jest taka potrzeba, to przestań myśleć icon smile Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie . Pisałem o tym w jednym z wcześniejszych artykułów. O tutaj:

Co zrobić, żeby zacząć działać?

 

 

 

 Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • pozytywna postawa
  • pieniądze i dzieci
  • jeśli chcesz zmieniać świat zacznij od siebie
  • pozytywna motywacja
  • pozytywne postawy do ludzi
  • a dupa cie nie boli
  • pozytywne wydarzenia w życiu człowieka
  • uważaj gdzie patrzysz
  • zacznij od nowa zacznij jeszcze raz
  • pozytywne cytaty o życiu

Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1.

2920611908 30ca4c9356 Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1.

Bardzo wielu ludzi pragnie zwiększyć ilość swojej energii. W końcu chce robić więcej i więcej. Trzeba robić 18 projektów na raz, że by się przypodobać innym. Pokazać, że się dużo umie, robić kupę kasy i kupić “to coś” co sprawi, że ona/on się we mnie zakocha. Znasz tę śpiewkę? Sam/a ją śpiewasz codziennie?

Pewnie chcesz zwiększyć ilość i jakość swojej energii. Każdy chce. Może poza tak zwanym wiejskim głupkiem, który to już do szczęścia nie potrzebuje nic oprócz kołka do strugania i pniaka do siedzenia. No może wino lub browar by się jeszcze przydał.

Ale Ty nie jesteś wiejskim głupkiem, Ty chcesz osiągać, a do osiągania potrzeba energii. Jakie masz sposoby na jej tworzenie? Kawa, piwko, spotkanie ze znajomymi… 4 mocne kawy na dzień i jakoś ciągniesz?

Ja też piję kawę, już o tym pisałem. Kawa jest dobra, jednak poziom energii zwiększasz w taki sposób, w jaki zazwyczaj się nie chce tego robić.

Jak więc ja zwiększyłem poziom swojej energii?

Biorąc okres, powiedzmy, roku, zwiększyłem jakość i ilość swojej energii. A nigdy nie należałem do melancholików. Nigdy również nie byłem “użytkownikiem” ADHD, jednak miałem energię. Teraz ją zwiększyłem, a planuję robić to ciągle, aż do momentu, kiedy będzie to zbędne. I piszę teraz do Ciebie, że jest to możliwe, tylko trzeba trochę nad sobą popracować.

Napiszę w takim razie po kolei co robiłem, żeby mi się chciało i żebym miał siłę to robić.

Po pierwsze zadbałem o zdrowie fizyczne.

Zadbanie o zdrowie fizyczne dzieli się na 3 części:

1. Kondycja fizyczna

2. Zdrowe odżywianie

3. Odpoczynek

Zgadnij, które z nich było dla mnie najtrudniejsze do spełnienia?

Otóż numer 3, bo jako Polak przyzwyczajony jestem do harowania jak wół i zawsze musiałem coś robić. Tak więc najpierw zacząłem od nauki odpoczywania… dawno temu i nadal się tego uczę. Umiesz odpoczywać?

A wiesz, że odpoczynek jest wtedy gdy siedzisz/leżysz naprawdę wygodnie w cichym pomieszczeniu a jeszcze lepiej w lesie/parku/polanie/polu i nie myślisz o niczym, a Twoje emocje są uspokojone? icon smile Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1. Jeśli siedzisz przed kompem i czytasz “niusy” w necie, to nie jest to odpoczynek. Jeśli oglądasz w telewizji “M jak miłość” i mówisz, że odpoczywasz, to oszukujesz siebie. Prędzej odpoczniesz wyrywając chwasty w swoim ogródku. Jeśli nie masz ogródka, możesz to zrobić w ogródku sąsiada, będzie wdzięczny na pewno. Oczywiście najpierw bym się go spytał czy nie ma nic przeciw.

Tak więc nauczyłem się odpoczywać, relaksować i uspokajać myśli.

Zadbałem też o dietę. CODZIENNIE należy dbać o to co jesz. I tu jedna uwaga. Nie jestem człowiekiem, który żre tylko zieleninę, a popija to roztworem wodnym z gliny i mułu, bo to zdrowe. Jem podobnie jak wcześniej, tylko zmodyfikowałem mój jadłospis. Nie wywaliłem ani pizzy ani hamburgerów. Jem ich po prostu o wiele mniej.

To co zrobiłem z jadłospisem, to go unormowałem czyli podzieliłem na to co się czyta w podręcznikach. Śniadanie ma być rano, obiad w środku dnia, a kolacja pod wieczór. Proste, nie? icon smile Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1. I się tego trzymam, choć nie zawsze mi się to uda. Jednak nie ważne jest to, że czasem złamiesz tę zasadę. Najważniejsze jest to, żeby tak robić WIĘKSZOŚĆ razy, a zobaczysz poprawę. Ja ją widzę każdego dnia.

Nie piję kolorowych napojów, sprawdzam z czego jest zrobione to, co jem. Ogólnie dbam o to, żeby jeść możliwie najmniej chemii. Jak już pisałem jem trochę “śmieciowego” jedzenia, ale staram się jeść na co dzień rzeczy zdrowsze. No i oczywiści dużo owoców i warzyw. Jak zaczniesz to robić, poprawisz swoją energię.

Trzecia część to kondycja fizyczna.

4592401629 d725bec131 Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1.

Jeśli nie chce Ci się ruszać (a jeśli jesteś kobietą, to jestem prawie pewny, że Ci się nie chce) wiedz, że robisz sobie ogromną krzywdę. Ogromną.

Miałem taki okres w swoim życiu, że ćwiczyłem mniej niż kiedyś, mniej się ruszałem, a o bieganiu zapomnij… Do tej pory czuję skutki ówczesnego zaniedbania. Jak mogę podsumować swoje zdrowie fizyczne w tamtym okresie? Jest takie słowo:  MASAKRA!

Wiem zatem jak się czuje przeciętny statystyczny obywatel naszego kraju i jeśli Ty nim jesteś, przyjmij moje najszczersze współczucie. Jeśli nie jesteś w stanie przebiec jednego przystanku autobusowego, weź się za siebie.

Ja zacząłem powrót do kondycji od jednej czynności. 10 pompek dziennie. Zaskoczony/a? Tyle wystarczyło, żeby w ciągu miesiąca odczuć poprawę. Po pewnym czasie, zwiększyłem dawkę do 15 pompek i później dodałem inne elementy, takie jak przysiady, częste wychodzenie z domu, “brzuszki” itp.

Teraz codziennie ćwiczę różne zestawy ćwiczeń i wychodzę z domu na jazdę na rowerze. Porzuciłem komunikację miejską i wszędzie poruszam się rowerem, poza nielicznymi wyjątkami, na przykład w burzę icon smile Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1. .

Wynik?

Autobus mogę gonić icon smile Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1. nie tylko jeden przystanek icon smile Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1. .

Pamiętaj, że energia fizyczna jest najważniejsza, bo ona stanowi podstawę Twojej całkowitej energii. Czyli jeśli zwiększysz jej poziom dzięki ćwiczeniom, odzyskasz jej trochę po pracy dzięki relaksowi i “wyczyścisz” organizm z toksyn dzięki zdrowszemu odżywianiu się, zwiększysz poziom swojej energii.

Jak poprawić jakość energii będzie w części drugiej.

 Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1.

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • cierpliwosc
  • ile trzeba robić brzuszków dziennie
  • smutne cytaty
  • cos na poprawienie energii fizycznej
  • jak podniesc swoja energie
  • jak poprawić energią człowieka
  • jak poprawić swoją energię
  • kondycja fizyczna

Nigdy się nie poddawaj!

368683046 b47dafef5e Nigdy się nie poddawaj!

Jeśli czasem nachodzi Ciebie zwątpienie, wiedz że każdy tak ma. Każdy z nas ma chwile słabości lub większe problemy niż zazwyczaj, ale nie waż się poddawać!

Tylko przegrani się poddają. Podejrzewam, że nie chcesz być człowiekiem przegranym, więc jeśli los kopnie Cię w mordę, oddaj mu zamiast płakać, że boli. Ty też go kopnij, lepiej się poczujesz. Ale przenigdy nie rezygnuj z tego co robisz, jeśli wiesz, że idziesz w dobrym kierunku.

Z całą pewnością natkniesz się na problemy, bo z nich właśnie składa się życie. Masz to gwarantowane lepiej niż w banku. Masz również gwarantowane, że jeśli coś będziesz robić aż do śmierci, to nigdy nie przegrasz, bo przegrywasz tylko rezygnując.

Tylko rezygnacja z wykonania czynności ponownie, jest przegraniem. Tylko jeśli nie ponowisz kolejny raz wysiłku – przegrasz. Widzisz więc, że możesz być ciągle zwycięzcą, po prostu się nie podając!

Jeśli ktoś śmieje Ci się w twarz, że coś Ci nie wyszło, odpowiedz mu śmiało “wal się” i rób dalej swoje. Niech nie interesuje Ciebie zdanie innych osób . Z resztą co oni wiedzą… nic. Przecież nie przegrałeś, tylko dostałeś małego kopa w tyłek pośrodku wykonywania zadania. Przecież się nie poddałeś, jeszcze nie skończyłeś tego robić, więc z jakiej racji ktoś Ci coś gada o przegranej? Tylko ignorant i człowiek ciemny by to robił, a przecież nie weźmiesz pod uwagę opinii człowieka głupiego?

Nigdy się nie poddawaj. Nigdy. Jeśli coś nie wyjdzie – zrób to jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz. Aż w końcu rzeczywistości znudzi się podsuwać Tobie przeszkody i to wyjdzie. Opinii ludzi w ogóle nie słuchaj, chyba że wiesz, że mogą Ci pomóc. Jeśli wiesz, że nie pomogą – daruj sobie ich gadanie, a skup się na tym co masz zrobić.3283877050 b4bfe1073e m Nigdy się nie poddawaj!

Poddawanie się jest dla mięczaków, ludzi słabych, których ewolucja usuwa na marginesy. Poddawanie się jest nieekonomiczne, bo do niczego dobrego nie prowadzi, a już na pewno nie do korzyści. Przecież nie jesteś mięczakiem! Chcesz robić biznes, pisać książki, pomagać ludziom? To nie jesteś mięczakiem.

A jeśli uważasz, że jesteś mięczakiem, to masz dwa wyjścia:
1. Dołączyć do grona przegranych
2. Przestać być mięczakiem

1 punkt jest jasny i jeśli chcesz go stosować, ten blog nie jest dla Ciebie. W zasadzie miejsce przegranych nie jest w ogóle w biznesie czy w jakimkolwiek działaniu. Przegrany czyli ten, który się poddaje, chce tylko znaleźć jakąś klatkę i się w niej zamknąć. Do nich nie piszę, gdyż nie ma to sensu, klepać po ramieniu i mówić, że będzie dobrze nie będę, bo jeśli nie będą działać – nie będzie dobrze.

Jeśli wybierasz bycie wygranym i nie chcesz być mięczakiem, to mam dla Ciebie bardzo dobrą wiadomość. Będzie u Ciebie lepiej z każdym dniem. Los i tak będzie Ciebie kopał po dupie, ale dzięki temu, że uważasz siebie za człowieka wygranego – czasem mu oddasz i los dostanie od Ciebie po dupie – trochę się wtedy opamięta. Nie poddasz się i w końcu dokończysz każde działanie, które chcesz. Wiedz, że tych przegranych los też kopie, tyle że mocniej i w bardziej czułe miejsca. Im więcej się nie poddajesz, tym los bardziej Ciebie oszczędza i tym lepiej znosisz każde ciosy. Na tym to polega.502728143 b5186fac41 m Nigdy się nie poddawaj!

Nigdy się nie poddawaj. To nie ma sensu. I tak masz życie do przeżycia, więc nie masz nic do stracenia. Równie dobrze możesz budować firmę jak płakać w kącie, bo Ci coś nie wyszło. W każdym z tych przypadków na końcu Twojej wędrówki wynik będziesz mieć taki sam: spotkanie ze stwórcą. W takim świetle widać, że nie warto nic nie robić!

Różnica pomiędzy człowiekiem wygranym i przegranym jest taka, że wygranych los kopie po tyłku, a przegranych w krocze. Więc jeśli szanujesz swoje klejnoty rodzinne, sugeruję żebyś jednak nigdy się nie poddawał / nie poddawała. Jeśli nie masz siły to wyrób ją w sobie. Z resztą jak możesz nie mieć siły? Wstajesz codziennie rano i masz siłę, idziesz być może do pracy na 8 godzin i masz siłę. Mówić wymówki i stosować złe nawyki też masz siłę. Przzestań więc oszukiwać siebie, że nie masz siły.

Masz siłę tylko ją stosujesz do nieodpowiednich czynności. Przegrywanie i poddawanie się wymaga tyle samo sił co zrobienie jeszcze jeden raz czynności, która nie wyszła. Złe nawyki kosztują więcej energii niż dobre nawyki. Chodzenie do pracy na etacie wymaga tyle samo wysiłku jak prowadzenie własnej działalności. A do tego to właśnie Ty masz wybór co będziesz robić.544787861 d054117d36 m Nigdy się nie poddawaj!

Nigdy, przenigdy się nie poddawaj, bo to nie ma sensu. Jeśli nie będziesz robić czegoś interesującego, to będziesz się nudzić przed telewizorem! Przecież tam są same pierdoły, nie mówiąc już o kłamstwach. Poleżysz sobie i odpoczniesz? Dobrze, tyle że tak samo się odpoczywa, jeśli człowiek się nie poddaje, a nawet lepiej, bo z satysfakcją. Nie ma wymówek, nie ma możliwości, żebyś przegrywał/a. Masz wygrywać, a wygrywanie to ponawianie wysiłku, dopóki Ci nie wyjdzie to co masz robić.

Jesteś zwycięzcą, więc nigdy się nie poddawaj. Zawsze rób to co masz robić aż do momentu gdy to osiągniesz. Tak jest prościej, wierz mi…

 

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • nigdy się nie poddawaj cytaty
  • nie poddawaj sie
  • nigdy sie nie poddawac
  • nigdy sie nie poddawac cytaty
  • cytaty nigdy się nie poddawaj
  • nigdy sie nie poddawa cytaty
  • nigdy się nie poddam cytaty
  • nigdy sie nie podawaj nigdy i jesczeraz nigdy
  • nigdy przenigdy sie nie poddawaj
  • niegdy sie nie poddawac cytaty

Pogoń za sukcesem

2150296423 b76d7714a7 Pogoń za sukcesem

Zauważyłem ostatnio, że bardzo duża grupa ludzi dąży do sukcesu. Ja też należę do tej grupy i zastanawia mnie czy Ty też gonisz za sukcesem? Jeśli tak, to czy jeszcze Ciebie to nie zmęczyło?

Panuje teraz moda na sukces. Każdy musi go osiągnąć, bo to jest wyznacznik wartości człowieka. Ktoś, kto nie ma sukcesu, nie napisał książki, nie ma pieniędzy czy dobrze płatnej pracy lub chociaż wujka na wysokim stanowisku jest kimś gorszym. A przecież nikt nie chce być gorszy.

W moim środowisku czyli m.in. środowisku sprzedaży internetowej, rozwoju osobistego, szkoleń i podobnych jest ogromna liczba ludzi, którzy zwabieni dobrym marketingiem zaczęli dążyć do tak zwanego sukcesu. Niewielu ten sukces osiąga.

Sukces jest czymś stosunkowo trudnym do osiągnięcia, gdyż żeby go osiągnąć musisz wyjść przed szereg, zacząć działać, pozbyć się starej strefy komfortu i narazić się na niebezpieczeństwa. Myślałeś o tym w ten właśnie sposób? Czy może sukces jest dla Ciebie fajną bajeczką, w którą wygodnie wierzyć, że kiedyś go osiągniesz i będziesz przez to szczęśliwy/a do końca życia?

Co jest dla Ciebie sukcesem? Zastanów się przez chwilę. Napisz w komentarzu do czego dążysz.

Masz swoją definicję sukcesu czy dałeś się “wrobić” w sukcesy najlepszych marketingowców? Zróbmy mały eksperyment. Spróbuję zgadnąć do czego ostatnio dążysz. Czy nie jest to czasem:

1. Wolność finansowa

300px Timothy Ferriss Pogoń za sukcesem

Image via Wikipedia

2. Pasywny dochód

3. Biznes internetowy, który jest tak stworzonym systemem, że automatycznie sprzedaje Twoje produkty bez Twojego udziału

4. Ogromny dom, ogromny samochód i ogromnie wypchany portfel i dużo sprzętu elektronicznego

5. Super blondyna czy super facet, taki piękny/piękna, że wszyscy by go/jej zazdrościli

6. Zarabianie na wiedzy (podobne do pkt.3, ale niekoniecznie to samo)

7. Rzucić etat i być na swoim – cokolwiek to znaczy

8. Podróże finansowane dochodem pasywnym lub prawie pasywnym (praca z laptopa jak Tim Ferriss – na zdjęciu obok, dla większości niedościgniony guru w byciu wolnym i cudownie aktywnym. Dla wielu nigdy niedościgniony i nieosiągalny)

Wystarczy wyliczania. Trafiłem w któreś punkty?

A czy dążysz do takich osiągnięć i sukcesów jak trwała rodzina, przyjaciele, harmonia w Twoim środowisku, miłość wokół Ciebie, czysty dom, zadbany piesek, zdrowie, spokój umysłu, bezpieczeństwo w Twoim sąsiedztwie, lepsze jutro, itp.?

Jeśli ulegasz modzie na osiągnięcia to pamiętaj, żeby dbać równolegle o wartości mniej modne, ale za to bliskie rzeczywistości. Bo nie ważne czy będziesz miał kupę kasy, jeśli będziesz sam na świecie. Gwarantuję Ci, że po chwili by Ci się znudziło. Wiesz co to jest pustka? Ja nie wiem, bo zawsze dbam o ludzi wkoło mnie, ale słyszałem od tych, co nie dbali i opowiedzieli mi o tym. Pustka jest wtedy, gdy jesteś sam i nie masz się z kim dzielić swoimi sukcesami. Bo co z tego, że napisałbyś czy napisałabyś książkę i sprzedałaby się na dalekim wschodzie, jeśli wszyscy Twoi znajomi mieliby to głęboko gdzieś? Ile miał byś satysfakcji? Czy ci obcy ludzie, którzy ją kupili, rekompensowaliby tę samotność bez znajomych i rodziny, którzy naprawdę się cieszą, gdy Ci się powodzi?

A może zdrowie… Gdybyś miał miliard dolarów w banku, ale musiał/musiałabyś leżeć w szpitalu całe lata, bawiłoby Ciebie to? Myślę, że nie. Rozumiesz zapewne, że pogoń za sukcesem jest jakąś taką mrzonką, marzeniem, które nijak nie ma samo w sobie wartości. Jest utopią, w którą wygodnie jest wejść i tam siedzieć, bo nie trzeba myśleć o tym czy jest fajnie czy do dupy.

Oczywiście sukces nie jest niczym złym. Ja też do niego dążę, tylko że staram się dbać nie tylko o ten złudny sukces w przyszłości. Staram się dbać również o siebie i innych w teraźniejszości. Chcę mieć za te kilka lat, podczas trwającego już sukcesu, z kim się nim dzielić. Podejrzewam, że Ty również tego chcesz, ewentualnie tylko o tym czasem zapominasz.

Tak więc proponuję Tobie zastanawianie się codziennie przez kilka minut nad tym co robisz. Ja na przykład co najmniej raz dziennie idę na spacer i myślę o moich działaniach. Zastanawiam się czy zrobiłem wystarczająco dużo nie tylko przy moich projektach, ale czy zrobiłem wszystkie ćwiczenia fizyczne, które chciałem, czy porozmawiałem z odpowiednią ilością ludzi wkoło mnie, czy komuś pomogłem lub poprawiłem humor. I przede wszystkim zastanawiam się codziennie czy moje działania wiodą mnie DOKŁADNIE tam, gdzie chcę być.

2425374221 e7e9cd85a6 m Pogoń za sukcesemZapamiętaj to raz na zawsze: musisz wiedzieć DOKŁADNIE co będziesz robić w przyszłości i co DOKŁADNIE pragniesz. Nie w przybliżeniu. Chciałbyś, żeby chirurg wycinał Ci wyrostek robaczkowy w przybliżeniu? Nie? Chciałbyś, żeby był DOKŁADNY? To do jasnej cholery Ty też z całą swoją mocą określaj DOKŁADNIE co chcesz robić, co mieć i co osiągnąć. Jeśli z początku nie wychodzi, to ponawiaj wysiłek aż do śmierci. W końcu wyjdzie, zapewniam, i będziesz wiedzieć dokładnie. Zadawaj sobie ten trud codziennie, a myślę że za około kilka miesięcy będziesz wiedzieć co jest Twoim celem (jeśli by u Ciebie ciężko to szło. w innym przypadku będziesz wiedzieć to szybciej).

Dbaj o siebie tak, jak miałbyś żyć wiecznie, ale ciało podlegałoby różnym uszkodzeniom na obecnych zasadach. “Konserwuj” je ćwiczeniami fizycznymi, dobrym jedzeniem, umiarem w alkoholu, słodyczach, itp. To bardzo ważne, żeby osiągnąć i utrzymać sukces. Nie goń za tym sukcesem, on sam przyjdzie, jeśli będziesz dbać rozumnie o siebie, o ludzi, o swój cel życiowy i na końcu o sam sukces.

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • milosc czy pieniadze
  • demoty Najważniejszy w każdym działaniu jest początek
  • jak wspomoc swoja motywacje zyciowa
  • kariera pogon za sukcesem cytat
  • rola pracownika w firmie cytaty powiedzenia
  • subiektywne bezpieczeństwo
  • wyznacznik wartości człowiek

Wiesz, że umrzesz?

3596061346 2356dafa45 Wiesz, że umrzesz?

Z pozoru makabryczne pytanie, nie pasujące niby do rozwoju osobistego. Jednakże tylko pozornie nie pasujące. Do tego bardzo ściśle powiązane z produktywnością i motywacją!

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że nie wyjdziesz ze swojego życia żywy/żywa? Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że kiedyś, w pewnym momencie kopniesz w kalendarz? Być może nie piszę tu właśnie o Tobie, ale jeśli tak wierzysz, to po jaką cholerę marnujesz swój czas?

Masz nadzieję, że wszystko będzie dobrze? Że nikt Ciebie nigdy nie wyśmieje? Otóż nie wszystko będzie dobrze, niestety. Czasem się coś po prostu spieprzy, ale nie ma co się martwić, bo i tak nie jesteś wieczny/a. Nic nie trwa wiecznie, nawet te problemy są ulotne, więc nie ma co ich brać pod uwagę. Nawet największa porażka będzie zakończona wraz z Twoim życiem, gdy przyjdzie na to pora. Nie pocieszyłem Ciebie? Dobrze, bo od pocieszania są maskotki, a ja chcę uświadomić Tobie, że nie masz nic do stracenia!

Nie ważne czy zaciągniesz długi, czy pojedziesz na wojnę, firma nie wyjdzie czy sąsiadka Jadzia z bloku na przeciwko wyśmieje Ciebie, bo dziwnie się ubrałeś. I tak, bez względu na to wszystko kropniesz kiedyś w kalendarz, wiec po prostu miej to gdzieś. Ta śmiejąca się Jadzia też umrze i wtedy już jej do śmiechu nie będzie. Nie masz nic do stracenia.2877029132 b34943c8d7 m Wiesz, że umrzesz?

Boisz się czegoś? A po co? Czym Ci to może zaszkodzić? Zdaj sobie sprawę z tego, że nie ważne co zrobisz, wynik końcowy Twój i nas wszystkich jest taki sam. Odejście z tego świata. To nasze czyny podczas życia się liczą i nie dla sąsiadki Jadzi, tylko wobec Stwórcy. Wiedz zatem, że jeśli Twoje czyny mają dobrą intencję wobec Boga, nie masz się czego wstydzić, będziesz za nie wynagrodzony czy wynagrodzona. Nie ważne co myślą ludzie, bo nie ich ocena jest brana pod uwagę w wyniku końcowym. Nie ważne czy Ci wyjdzie. Najważniejsze są działania, i prowadzące do nich intencje.

Naprawdę niewiele stracisz robiąc coś. A przejmowanie się opinią ludzi jest najgorszym marnotrawstwem czasu, jaki możesz robić. Nie namawiam Ciebie oczywiście, żebyś od tej pory chodził po mieście nago, we wszystkim są granice. Ale jeśli uwielbiasz chodzić w białych kozakach, to chodź i daj sobie spokój ze spojrzeniami czy dezaprobatą postronnych ludzi. Nie ważne czy wyjdzie Ci biznes lub Twoja książka będzie taka, a nie inna. Ludzie zagłosują swoim portfelem, ale jeśli Ty dołożyłeś/dołożyłaś wysiłku, żeby to zrobić jak najlepiej, to wszystko jest na swoim miejscu. Rób to!

Odwlekasz jakieś zadania? A zdajesz sobie sprawę, że czas przecieka Ci przez palce? Wiesz, że kolejny dzien przed telewizorem marnuje Ci życie? Wątpię, żebyś oglądał telewizję z pasji. Jest to zapychacz czasu, który dodatkowo robi Ci sieczkę z mózgu wpychając propagandę w umysł. I po co? Żeby dodatkowo marnować życie?

Lubisz coś robić? To rób to. Zdaję sobie sprawę, że są ludzie, którzy uważają, że nie mają hobby. Jakkolwiek to jest smutne, jest totalnie nieprawdziwe. Zaskoczony? Zaskoczona? Tak, nie ma człowieka bez zainteresowań. Może być jedynie człowiek, który nie zdaje sobie sprawy z tego, że ma hobby lub zainteresowania. Nie koniecznie musisz mieć pasję, możesz się zwyczajnie, do obrzydzenia czymś po prostu interesować, ot tak.

Nie musisz kochać składać modeli, wystarczy, że lubisz sobie pomalować jeden na miesiąc. To jest zainteresowanie. Jeśli Twoja żona czy mąż mówi Ci coś innego, niż lubisz robić – olej to. I tak umrzesz, więc jak wolisz spędzić życie: robiąc to co lubisz czy to na co narzeka i przymusza Ciebie Twój partner/partnerka? Powiesz, że tak nie można? A jak myślisz, Twój Bóg przyjmie tak bzdurne usprawiedliwienie na Twój brak działania? Gwarantuję Ci, że nie. To są tylko wymówki i nie ma co się im poddawać. Twój partner/partnerka niech znajdzie sobie inne zajęcie lub niech polubi Twoje, ale rób coś zamiast być bezczynnym.

Zrób takie ćwiczenie: wyobraź sobie, że lekarz Ci mówi, że masz tylko rok życia przed sobą. Co postanowisz robić? 131770029 4c1536f090 m Wiesz, że umrzesz?

Najpewniej odpowiedź na to pytanie, to jest to, co właśnie teraz powinieneś robić! Teraz masz wiele wymówek, ale jak już wiesz, że masz mało czasu, to zapewne pragniesz “zagęścić ruchy”? A wiesz dlaczego wcześniej nie chciałeś? Bo miałeś nadzieję, że przeżyjesz.

Okłamujesz siebie, że nigdy nie umrzesz, a to jest gówno prawda. Więcej, nie wiesz ile masz czasu. Może nawet mniej niż rok? Nigdy nie wiesz, więc rusz się do roboty i korzystaj z życia, tylko mądrze, bo jest szansa, że pożyjesz jeszcze 50 lat, a w więzieniu czy jako kaleka mogłoby to być nieprzyjemne. Ale nie znasz czasu, kiedy Twój Bóg przywoła Ciebie przed swoje oblicze i zada Ci najważniejsze wedle niego pytanie: co robiłeś w życiu?

Odpowiesz mu, że oglądałeś telewizję? Lub że nie realizowałeś swojej misji życiowej, bo bałeś się Jadzi z bloku obok? Byłoby to żałosne, prawda? Więc weź się za jakiś Twój cel, dowiedz się jaki on jest, jak go zrealizować, co trzeba zrobić. Pomóż innym ludziom, pomóż sobie i rodzinie. Zbuduj biznes, napisz książkę, urodź dziecko (mężczyznom będzie trudniej wykonać ten punkt), wybuduj dom. Cholera, nawet szałas wybuduj. Ale zrób coś!

Myślenie samodzielne jest konieczne do życia

3946952247 8baf4eab2c Myślenie samodzielne jest konieczne do życia

Myślenie (samodzielne) ma przyszłość. Pewnie często to słyszałeś. Taka jest prawda, bo mimo tego że ludzie, którzy nie mają swojego zdania często dostają wysokie stanowiska, to właśnie myślenie samodzielne prowadzi do bogactwa i/lub większego bezpieczeństwa.

Dzieje się tak, bo ludzie manipulowani czy zmuszeni do posłuszności dostają ułamek tego, co ma jego “zwierzchnik”.

Dopiero jeśli myślisz kreatywnie czyli stwarzasz sobie samemu możliwości, masz szansę na wymyślenie czegoś, co da Tobie dużo więcej rezultatów niż gdybyś był kierowany przez kogoś. Takie są zależności.

Jest jeszcze jeden ważny aspekt myślenia samodzielnego – mianowicie wiara w innych ludzi. Pomimo, że bez wiary w ludzi nie da się żyć, należy im ufać tylko do pewnego stopnia. Ludzie naiwni czyli łatwowierni mają ciężej w życiu, bo często są wykorzystywani. Jak widać myślenie samodzielne jest niezbędne do życia, a przynajmniej do życia na jakimś poziomie zadowolenia.

Artykuł ten piszę zainspirowany filmem, który jest umieszczony na końcu tego posta. Pewna kobieta opowiada poniekąd właśnie o myśleniu samodzielnym na przykładzie wiary w ekspertów.

Teraz przejdę do pewnego paradoksu. Mianowicie ja jestem ekspertem dla jakiejś ilości ludzi między innymi w dziedzinie rozwoju osobistego. Powinienem w takim razie pisać, żebyś wierzył mi zawsze i wszędzie, ale tego nie napiszę. Co więcej, często podważam mój autorytet mówiąc komuś: jest tak i tak, ale też sprawdź samemu jak jest u Ciebie. Możliwe że dzięki temu nie występuję jeszcze w telewizji… icon smile Myślenie samodzielne jest konieczne do życia Jednak ja uważam, że są sytuacje, których nie zaznałem i wydarzenia, o których mogę nie mieć pojęcia czyli po prostu mogę nie wiedzieć, że akurat u mojego rozmówcy to nie zadziała. Zawsze są wyjątki, a tak zwany ekspert mówi ogólnie, nie uwzględniając ich. Czyli doradzam, bo mam doświadczenia i wiedzę, jednak nie przeżyłem żyć wszystkich ludzi i są okoliczności, o których nie mam pojęcia. Dopiero podczas rozmowy czyli dostosowania się do historii rozmówcy, można doradzić najbardziej trafnie. Jak widzisz jest to cholernie skomplikowane.

Prawda jest taka, że tak zwany ekspert jest zwykłym człowiekiem, który akurat posiadł pewną wiedzę (tzn. wszyscy mają nadzieję, że ma tę wiedzę). Czyli taki człowiek nawet jeśli jest rzeczywiście najbardziej kompetentny, jest omylny tak samo jak każdy inny człowiek. Dodajmy do tego samozwańczych ekspertów, którzy chcą coś sprzedać. Co jakiś czas widzę jakąś ofertę (czasami to nawet zabawne, ale tylko czasami) w stylu: zajmuję się tym od roku, więc mogę śmiało powiedzieć, że jestem ekspertem, więc kup ode mnie “mój stuff”. Tylko 97 złotych!

Niektórzy eksperci są zwyczajnymi oszustami, a inni oszustami nadzwyczajnymi, opłacanymi przez różne instytucje, żeby użyczyli swojego stopnia czy popularności czy autorytetu, żeby reklamowali produkty czy idee. Przykłady znajdziesz w reklamach i sponsorowanych artykułach. Oczywiście wiele z nich nie jest opisanych jako sponsorowane czyli czytasz niby niezależny artykuł, a on jest tak napisany, żebyś myślał, że takie cudo sprawi … X (wstaw tu dowolne hasło z reklam). A tu nic… a kasę wydałeś, dałeś się zrobić w balona. Ile razy tak było u Ciebie? Szczególnie bym uważał na diety cud i doradców finansowych.

Czy zatem nie należy wierzyć ekspertom? Oczywiście, że nie każdy ekspert jest oszustem, a nawet niektórzy oszuści mają jednak wiedzę. Po prostu należy stosować zasadę ograniczonego zaufania. Myśleć samodzielnie…

Nie wiem jak jest u Ciebie, jak myślisz i jak często rozważasz różne możliwości. Nie mam pojęcia czy myślisz samodzielnie czy podążasz za stadem. Nawet Ty możesz tego nie wiedzieć (tak, może Ci się wydawać, że sam podejmujesz decyzje a tu “dupa blade”, jak to niektórzy mówią). Jednak zachęcam Ciebie, jeśli tego nie robisz, żeby poświęcić każdego dnia trochę czasu na rozważenie swojej wiedzy, którą posiadasz.

Nawet jeśli uważasz siebie za głupka czy kogoś mało inteligentnego, gwarantuję Ci, że potrafisz rozważać czy informacja jest prawdziwa czy nie. Twój mózg jest bardzo precyzyjny. Bezbłędnie trafiasz łyżką do ust podczas jedzenia, a to oznacza, że Twój mózg potrafi wyliczyć skomplikowaną trajektorię tej łyżki, prawda? Zastanów się ile ten mózg musi obliczyć danych, żeby poruszyć odpowiednio mięśniami, żeby trafić w taki mały otworek… Tak samo jest z myślami. Jeśli Ci to nie idzie, to ćwicz i rozważaj. Czytając gazetę zastanawiaj się czy te informacje są prawdziwe, poszukaj w internecie innych artykułów na ten interesujący Ciebie temat i porównaj. Zobaczysz różnice i wyjątki; przemyśl, która z nich jest bardziej prawdopodobna…

Jeśli ekspert Ci mówi, żeby inwestować na giełdzie w jakąś akcję czy kupić dom, nie wierz mu na słowo. Spytaj innego eksperta, poszukaj w książkach, rozważ prawdopodobieństwo tego, czy on mówi prawdę czy wciska Ci tak zwany kit.

Zastanów się czy bankier oferując Tobie kredyt działa w Twoim czy w jego interesie? Pomyśl. W Twoim interesie jest wziąć duży i drogi kredyt czy w interesie bankiera? Kto będzie miał płaconą pensję z tego kredytu, Ty czy on? Hmm…?

Rozważaj i myśl samodzielnie, bo bez tego będziesz ciągle oszukiwany, manipulowany, a w najlepszym przypadku po prostu wprowadzany w błąd. Oczywiście pytaj innych, pytaj ekspertów, tylko po prostu nie wierz im na słowo. Zadaj dodatkowe pytania, które doprecyzują ich komunikat. Pytaj: dlaczego? skąd masz dane? kto tak twierdzi? dlaczego akurat ten kredyt (dom, samochód, lekarstwo)? czy nie da się zrobić nic innego?

Pytaj i rozważaj. Myśl samodzielnie.

——-

Wielu czytelników znalazło ten post po wpisaniu tych słów kluczowych:

  • jeśli się nie zmęczysz to znaczy ze zrobisz to zle demotywatory
  • rozwój pracownika w firmie mądre cytaty powiedzenia
  • zajęcia ludzi starych
  • motywacja zewnętrzna jak ja pokierować
  • motywacja wewnętrzna ćwiczenia
  • myślenie samodzielne
  • mądre teksty pracownicy
  • nie da się żyć nie samodzielnie
  • przysiadów dziennie
  • rozwój pozytywne myślenie - cytaty