Zarabiaj pieniądze przez neta! Tak krzyczy wielu niedawno powstałych wirtualnych milionerów. Ja także byłem wirtualnym milionerem, bo grałem kiedyś na Onecie w wirtualną giełdę papierów wartościowych. Szło mi znakomicie! Szkoda, że nie dało się stamtąd wypłacić wygranych pieniędzy. Tymczasem coraz więcej jest w internecie „specjalistów” od zarabiania.

Nowy profil na Facebooku, efektowne posty, wiedza „jak zarabiać w necie”, czasem zdjęcie pięciuset złotych trzymanych w ręku przy bankomacie. Ekspert – milioner. W przyszłości, bo teraz przecież dopiero zarabia. Pewnie już widziałeś takich ludzi. Każdy by tak chciał! Wystarczy pięć minut dziennie i masz tysiące złotych zarobku miesięcznie. Dom w 8 miesięcy. Jaguara po dwóch miesiącach. Od razu widać, że coś tu nie gra. Wystarczy spojrzeć na liczby i czas… (więcej kliknij poniżej)

Continue reading »

 

Idziemy i podziwiamy widoki.

Dobrze jest nie myśleć tylko o celu, ale również o samej drodze i mijanych ludziach i krajobrazach. Wtedy zmniejsza się presja dotarcia do celu. Jesteśmy także mniej nerwowi, że długo trwa podróż. Idziemy zatem. A co to? Czyżby przeszkoda na drodze? Już?! Przecież dopiero wyruszyliśmy! Czy to sprawiedliwe?

 

Minęło już sporo czasu. Człowiek podjął decyzję, że poszuka swoich marzeń, wyklaruje je, poszuka drogi i dokształci się. Niekiedy zajmuje to lata. Słucha wszelkich rad, uważa, by nie przekroczyć akceptowanych granic. Zwraca uwagę na ostrzeżenia i zakazy.

Często w takim przypadku okazuje się, że zanim zaczęło się cokolwiek robić, jest się już zmęczonym życiem. Zastanawia się wtedy taki człowiek: jak to możliwe, że zmarnowałem tyle czasu? Jak to możliwe, że uwierzyłem w setki kłamstw, które doprowadziły mnie do zastoju?

Jeśli ktoś znajdzie się w takim miejscu, jest dla niego jedna rada. Niech usiądzie na chwilę w ciszy, położy się i odpocznie. Niech naładuje baterie i dopiero wtedy zajmie się ponownie dążeniem do swoich marzeń.

 

Oprócz wszelkich rozproszeń pojawiają się na drodze do marzeń zakazy i nakazy. Niektóre będą zwyczajnie marnowały nam bieżący czas, inne spowodują bardzo duże opóźnienia albo zablokują wszelkie działania na lata. Tymi, zazwyczaj złymi, rzeczami są wszelkie uwagi innych ludzi, reguły życia w społeczeństwie, niekorzystne prawo, dziwne treści publikowane w mediach i powodujące mętlik w głowie. Czasem będą to ostrzeżenia przekazywane w dobrej wierze. Jednak ogrom tych zakazów i nakazów potrafi skutecznie zniechęcić do poszukiwania własnego szczęścia.

Jeszcze gorzej jest, gdy człowiek poddaje się wszelkim regułom i stara się wpasować gdzieś pomiędzy wszelkie reguły. Z pozoru to nic złego, jednak osoba, która wbrew swojej naturze chce być kimś innym, zazwyczaj kończy na byciu nikim.

 

Gdy wyruszymy wreszcie w podróż po sukces i marzenia, niestety natychmiast pojawią się przeszkadzające informacje. Niekiedy będą nieszkodliwe, innym razem fałszywe i wręcz niebezpieczne. Nasze wyobrażenie o celu pomoże nam odróżnić czy napotkane informacje, ludzie, wydarzenia są korzystne, czy nie. Dlatego tak istotne jest dokładanie wysiłku, by dobrze opisać swoje wymarzone życie.

Napotkani ludzie, sytuacje, wydarzenia, informacje będą nam pomagać lub zwodzić nas. Nie raz będą nam zwyczajnie marnować czas, przeszkadzać. Co jakiś czas będą też nam pomagać. To od nas zależy komu i czemu poświęcimy swoja uwagę na drodze do marzeń. I trzeba się bardzo dobrze zastanowić, komu zaufać.

 

Jakie mamy możliwości, gdy nie wiadomo co robić? Zazwyczaj wtedy szukamy podpowiedzi. Można też wypróbowywać rozwiązania po kolei. Najczęściej używamy obu tych metod. Szukamy zatem mapy. Niektóre są dokładne, a inne bardzo ogólne. Tak czy inaczej dają nam one pewien zarys ścieżki, którą możemy podążać. Gdy wiemy czego chcemy, o wiele lepiej odczytamy zawarte na tej mapie informacje. Tym dokładniej określimy w którą stronę mamy iść.

Im lepiej człowiek zna się na otaczającej go rzeczywistości, tym lepiej będzie odczytywał z podpowiedzi i które rady są dobre, a które mogą zwieść go na manowce. Dlatego ważne jest, by ciągle się edukować.