Tag Archives: działanie

Święta, święta i po… ?

4675654961 2050cd3918 Święta, święta i po... ?

 

Minęły święta Bożego Narodzenia, które obchodzą i wierzący i ci nie wierzący w wiarę chrześcijańską. Dla niektórych są okazją do podsumowania dotychczasowego życia, dla innych dni przemyśleń, rozważeń i podsumowań. Dla jeszcze innych są okazją do wypicia czegoś mocniejszego w większych ilościach, ale uczcijmy to minutą ciszy… icon smile Święta, święta i po... ?

A jakie są to dni dla ludzi zajmujących się rozwojem osobistym?

Spokój, rodzinna atmosfera, wolne od pracy, domowe porządki, przygotowanie potraw. Wszystko to sprzyja odstresowaniu się, a za tym idzie większa skłonność do przemyśleń i docierania do prawdziwego “ja”.

Dla pasjonatów rozwoju osobistego jest to okazja do nakreślenia planów czy dowiedzenia się czegoś o sobie. Tak więc zachęcam Ciebie do skorzystania z tej niesamowitej okazji i chwili spokoju w przerwie świątecznej!

Masz pewnie jakąś książkę z pytaniami i ćwiczeniami. Może masz jakiś kurs, który leży gdzieś na półce lub na dysku komputera… Zachęcam Ciebie do przejrzenia tych materiałów, zrób kilka ćwiczeń, póki masz trochę wolnego i więcej energii!

Da Ci to więcej energii i motywacji do działania niż zbliżające się postanowienia noworoczne!

Kończę pisanie w takim razie, żeby nie przeszkadzać Ci w korzystaniu z ćwiczeń zawartych w różnych kursach jak na przykład System Pełnego Zaangażowania mojego autorstwa lub książek, w których jest co najmniej kilka pytań, które pomogą Tobie znaleźć się bliżej Twojego Wymarzonego Życia!

Niech powiedzenie z tytułu nabierze dla Ciebie nowego znaczenia:

Święta, święta i po problemach z przeszłości…

 

Energia!!! Fragment ebooka “Droga do doskonałości” cz.6

Dzisiaj szósty fragment ebooka “Droga do doskonałości” (link do poprzednich części na dole):Droga do doskonalosci1 Energia!!! Fragment ebooka Droga do doskonałości cz.6

Ostatni w tej serii fragment mojej książki “Droga do doskonałości”. Mam nadzieję, że się Tobie podobała jej treść. Jeśli chcesz zobaczyć całość, kliknij w obrazek obok.

Zapraszam do słuchania i korzystania z wiedzy! icon smile Energia!!! Fragment ebooka Droga do doskonałości cz.6

Energia!

 

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

 

Dziękuję Ci za każde kliknięcie w “Lubię to”. Jeśli jeszcze nie kliknęłaś/kliknąłeś “Lubię to”, zrób to proszę, podzielisz się wtedy wartościową wiedzą ze znajomymi!

Poprzednie fragmenty książki “Droga do doskonałości”:

1. Właściwy moment?

2. Czy myślenie działa?

3. Przytłoczenie informacyjne!

4. Wierzę w Ciebie!

5. Jeśli chcesz być szczęśliwy/a…

6. Teraz słuchasz

4053615832 311ac0ce50 Energia!!! Fragment ebooka Droga do doskonałości cz.6

Jeśli chcesz być szczęśliwy/a… Fragment ebooka “Droga do doskonałości” cz.5

Następny fragment ebooka “Droga do doskonałości” (link do poprzednich części na dole):Droga do doskonalosci1 Jeśli chcesz być szczęśliwy/a... Fragment ebooka Droga do doskonałości cz.5

Znowu wersja audio. Tym razem o szczęściu!

Jak być szczęśliwym człowiekiem?

 

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

 

 

Dziękuję Ci za każde kliknięcie w “Lubię to”. Jeśli jeszcze nie kliknęłaś/kliknąłeś “Lubię to”, zrób to proszę, podzielisz się wtedy wartościową wiedzą ze znajomymi!

Inne fragmenty książki “Droga do doskonałości”:

1. Właściwy moment?

2. Czy myślenie działa?

3. Przytłoczenie informacyjne!

4. Wierzę w Ciebie!

5. Teraz słuchasz

6. Wkrótce…

Przytłoczenie informacyjne! Fragment ebooka “Droga do doskonałości” cz.3

Kolejny fragment ebooka “Droga do doskonałości” (link do poprzednich części na dole):Droga do doskonalosci1 Przytłoczenie informacyjne! Fragment ebooka Droga do doskonałości cz.3

Zbyt wiele informacji… boli!

Zapewne już zdążyłeś zaważyć, że jestem zwolennikiem zdobywania
wiedzy. Oczywiście mowa tu o tej teoretycznej, której wielu ludzi się
wyrzeka.   Również   oczywiste   jest,   że   jestem   zwolennikiem
zdobywania wiedzy praktycznej.

Wróćmy jednak do samej wiedzy. Mimo jej bezdyskusyjnej wartości
—  trzeba   z  nią  uważać.  Jest  bardzo ważna,  gdyż  pozwala  działać
skutecznie   od   razu,   bez   zdobywania   doświadczenia   (tak,   bez
doświadczenia, np. jeśli nauczysz się z książki języka angielskiego, to
jak   pojedziesz   do   Anglii,   to   przecież   jako   tako   się   dogadasz,
prawda?).   Później,   podczas   działania,   zdobywamy   wiedzę
praktyczną, która różni się od wiedzy teoretycznej dostosowaniem do
realiów.

Dowiaduj się, ile możesz! Ale z rozwagą. Nie potrzebujesz wszystkich
informacji,  które są na świecie.  Nie potrzebujesz  też znać każdego
szczegółu   przedsięwzięcia,   którego   się   podejmujesz,   tak   jak   nie
musisz znać każdego słówka z języka obcego, żeby się dogadać.

Jak chcesz wykonać jakąś czynność czy przedsięwzięcie, dowiedz się
najwięcej,   jak  tylko zdołasz,  ale  tylko z dziedzin najważniejszych  i
tylko   tyle,   ile   jest   potrzebne,   żeby   nie   popełnić   najbardziej
niebezpiecznych błędów. Dowiadujesz się  jak najwięcej  z dziedziny,  w której  chcesz
działać.

Dowiadujesz   się,  dowiadujesz   się  i… głowa zaczyna Cię boleć.  No
właśnie — jest taki moment, kiedy trzeba przestać się dowiadywać i
zacząć sprawdzać, testować i robić to, o czym czytałeś, rozmawiałeś…
Inaczej   ludzie Cię zaczną postrzegać  jako kolejną osobę,  która żyje
marzeniami,   a   z   drugiej   strony   przeładujesz   się   informacjami   i
będzie bardzo ciężko ruszyć, gdyż ugrzęźniesz w szczegółach.

Bardzo  szeroka wiedza z  jakiejś dziedziny, zdobyta naraz w dużej ilości,
może odebrać motywację do działania.

Wiedza   jest   ciężarem.  To   pewnie   dlatego   tak  mało   ludzi   lubi   ją
mieć… Ale to jest prawda. Im więcej wiesz, tym ciężej jest coś zrobić,
bo   jest   tyle   szczegółów,   o   które   trzeba   zadbać   i   wiesz   o   nich
wszystkich naraz.  Dlatego właśnie  potrzebny  jest   tu  rozum,  który
rozważy,  kiedy wiesz  już wystarczająco,  żeby w odpowiedni sposób
zacząć, a potem korzystać z działania, żeby poznać dalsze niuanse tej
czynności.

Zdobywasz zatem najpierw informację, co jest najważniejsze w tym,
co chcesz robić  i   jakie możesz popełnić najważniejsze błędy,  które
mogą zaważyć na całym działaniu i Twoim życiu. Potem dowiadujesz3686045065 26a1947a1d m Przytłoczenie informacyjne! Fragment ebooka Droga do doskonałości cz.3
się,   jak   ominąć  błędy,   jak  wyciągnąć  najwięcej   korzyści   i   zdobyć
informacje konieczne do  rozpoczęcia działania.   I  potem zaczynasz
działać,  nieustannie  się ucząc   i  popełniając  małe błędy  (po  to  się
wcześniej dowiadywałeś o tych dużych błędach, żeby teraz nie płacić
wielkich kar, sądzić się z kimś czy leżeć w szpitalu; po to jest dla nas
doświadczenie innych ludzi, którzy wcześniej działali bez wiedzy).

Jest   jeszcze  jeden bardzo ważny element  wiedzy,  na który musisz
uważać w całym swoim życiu. Jeśli nie wybierasz się za granicę ani
nie   inwestujesz  w  azerbejdżańskie   spółki  giełdowe,   to nie  musisz
wiedzieć, co się dzieje w Azerbejdżanie, jaka jest aktualnie pogoda w
Turcji,   czy we Włoszech  spadł  właśnie  śnieg,  a  już  na pewno nie
musisz   wiedzieć,   czy   sąsiadka   z   bloku   obok   kupiła   sobie   nowy
naszyjnik! Nie przeładowuj się zbędnymi informacjami, pamiętaj, że
na   nie   też   używasz   swojej   energii,   oszczędzaj   ją.  Wyślij   lepiej
przyjacielowi SMS (ucieszy się) czy porozmawiaj z partnerką (też się
ucieszy),   nawet   lepiej   jest   posprzątać   w   domu   (trochę   ruchu,
pamiętasz rozdział o energii?).

Może   się   trochę   zdziwisz,   że   o   tym  piszę. Ale   przecież   to   też   są informacje,
tyle   że   zbędne.   Jeśli   rozmawiasz   z   kimś,   oglądasz
telewizję   czy   przerywasz   pracę,   żeby   zobaczyć  pogodę — przeładowujesz swój
mózg.  Marnujesz energię,  której  zasoby masz
duże,  ale ograniczone w ciągu dnia.  Ta wiedza o pogodzie w Turcji
jest dla Ciebie nieistotna,  chyba że właśnie  lecisz do tego kraju.  W
każdym innym przypadku to przeładowuje mózg, jest zbędne i tylko
rozprasza.

Widzisz więc, jakie są zagrożenia związane z wiedzą i że istotnie jest
coś takiego, jak przesada z jej zdobywaniem.

Dowiedz   się   zawsze   najistotniejszych   rzeczy   związanych   z   polem
Twojej działalności z książek czy rozmów z ludźmi, a potem zdobądź
doświadczenie.  Dzięki   temu   to   zdobywane   doświadczenie   będzie
mniej bolało, a Ty przyspieszysz swój rozwój w tej dziedzinie.

Dziękuję Ci za każde kliknięcie w “Lubię to”. Jeśli jeszcze nie kliknęłaś/kliknąłeś “Lubię to”, zrób to proszę, podzielisz się wtedy wartościową wiedzą ze znajomymi!

Inne fragmenty książki “Droga do doskonałości”:

1. Właściwy moment?

2. Czy myślenie działa?

3. Teraz czytasz

4. Wkrótce…

5. Wkrótce…

6. Wkrótce…

Woda

4714207610 8709a1d994 Woda

Przepraszam, że ostatnio bardzo rzadko piszę. Dużo się dzieje i bardzo dużo “okazji” mam do rozwoju osobistego.

Z tym rozwojem osobistym sam/sama pewnie wiesz, że dzieje się on nie zawsze po naszej myśli i dzięki naszej woli. Wiadomo, że  zabiera on czasem sporo czasu i często duże ilości energii.

Dodatkowo niedługo moja książka “MotywAkcja” ukaże się w wydawnictwie Złote Myśli i za jakiś czas światło dzienne ujrzy ebook z cytatami o nazwie 365 Cytatów Ludzi Sukcesu. Trwają ostatnie poprawki i przygotowania do wydania obu ebooków.

Pracuję też nad ukończeniem kursu System Pełnego Zaangażowania i poprawą pierwszej części tak, żeby dała Tobie jeszcze więcej wartości, gdy z niej skorzystasz. Ci, którzy już zainwestowali w System Pełnego Zaangażowania dostaną aktualną wersję oczywiście za darmo.4631871322 2260c256b5 Woda

Pracuję również nad emailowym kursem audio, który będzie miał za zadanie zmotywować Ciebie do rozpoczęcia działania. Głównie będzie skierowany do tych, którzy chcą coś tworzyć, ale doskonale będzie się nadawał również dla tych, co chcą zwyczajnie uporządkować swoje życie. Działanie przede wszystkim! icon smile Woda

… a pisząc te słowa właśnie przypaliłem obiad icon smile Woda . Ale warto było coś do Ciebie napisać icon smile Woda . Obiad może trochę mniej zdrowy, ale przypalony bigosik potrafi być smaczniejszy icon smile Woda . Zabrakło w nim trochę… wody.

I o wodzie jeszcze dzisiaj napiszę. Jeśli pijesz mało wody, a chcesz się czuć lepiej, zacznij się nawadniać, bo inaczej jesteś trochę jak ten bigosik. Może nie przypalony/a, ale wysuszony na pewno.

Woda, nie herbata, ani kawa, ani napoje, ani inne płyny – nawadnia. Są też różne rodzaje tej nawadniającej wody: mineralna, źródlana, kranowa, izotoniczna i tak dalej, ale nie wdając się w szczegóły wystarczy, że zaczniesz pić któryś z tych wymienionych.

Ja piję duże ilości wody zwykłej kranowej, tylko filtrowanej przez różne filtry, np Brita, Anna. Piję też mineralną. Ważne, żeby to była zwykła woda, a nie napój czy sok.

Nie wiem czy wiesz, ale herbata, kawa, słodkie napoje i soki i wiele innych “zdrowych” napojów odwadniają organizm bardzo podobnie jak alkohol. Są zwyczajnie moczopędne icon smile Woda .3149860119 008bca53d0 Woda

Może zapytasz: ale przecież co mi to da?

Energię! Tak dokładnie, w “wysuszonym” ciele dzieje się bardzo wiele niekorzystnych zjawisk.

Żeby zdobywać więcej wody można, a nawet trzeba jeść więcej owoców i warzyw, które ją zawierają. Przy okazji zdobędziesz więcej korzyści takich jak składniki mineralne, energia itp.

Jeśli to dla Ciebie nowość czy problem, zacznij pić chociaż pół litra lub szklankę zwykłej wody dziennie. Zdziała dla Ciebie cuda! Wiem, bo sam z tego korzystam i teraz nie wyobrażam sobie przestać się nawadniać icon smile Woda .

 

Od czego zacząć rozwój osobisty?

5371332842 afbcb9f635 Od czego zacząć rozwój osobisty?

Dostaję dużo pytań odnośnie początku w rozwoju osobistym. Gdy już człowiek podejmuje decyzję, że “dobra, potrzebuję pomocy w rozwoju osobistym”, od razu pojawia się pytanie “od czego zacząć?”.

Odpowiem artykułem na to pytanie.

Od czego zacząć rozwój osobisty?

Powtarzam to zawsze i wszędzie: od podstaw. Czyli wartości, pragnienia, przekonania o sobie i marzenia.

1. Musisz poznać swoje wartości, żeby czuć spełnienie i radość. To oznacza, że musisz wykonywać zadania, które zgodne są z Twoimi wartościami, żeby odczuwać szczęście. Na przykład jeśli Twoją wartością jest rodzina, a pracujesz 6 dni w tygodniu po 10 godzin dziennie – będziesz się czuć nieszczęśliwy, bo nie będziesz się widzieć z rodziną.

Jeśli wartością dla Ciebie są konie, a jesteś mechanikiem, będziesz czuć frustrację. Dopiero jeśli zaczniesz pracować w stajni odczujesz spełnienie.

Dowiedz się jakie wyznajesz wartości i porównaj z tym co robisz. Jeśli będą różne, wiesz już dlaczego jesteś nieszczęśliwy lub po prostu wkurzony na to co się dzieje.

2. Najważniejszy jesteś Ty, a nie inni ludzie. To znaczy szczęście i Twoja sytuacja zależy najpierw od Ciebie, a potem od innych. To oznacza, że najpierw musisz zadbać o siebie.

Jeśli pragniesz być szczęśliwym, musisz dowiedzieć się co sprawia Ci radość. Można tego dowiedzieć się zadając sobie pytanie: co lubię robić?

Zadaj to pytanie i czekaj na odpowiedź. Nawet jeśli od razu się nie pojawi, pytaj do skutku.

Gdy dowiesz się co to jest, to po prostu to rób. Jeśli na przykład jest to czytanie książek, zwiększ ich ilość. Jeśli pobyt na łonie natury, więcej wychodź z domu. Jeśli lubisz sport, uprawiaj go. Jeśli uwielbiasz jeździć rowerem zamień tramwaj czy samochód na rower kiedy tylko jest to możliwe.

Takie podejście do siebie sprawi, że zyskasz energię i więcej mocy do dalszego rozwoju. Będzie mniej frustracji.

3. Pragnienia. Jeśli Twoje pragnienia nie są spełniane możesz odczuwać złość i frustrację. Przypomnij sobie co sprawia Ci radość i o czym marzysz. Jeśli pragnienie jest inne od tego co teraz robisz – pewnie odczuwasz z tego powodu frustrację i negatywne napięcie, które blokuje Twoje dalsze działania. Dodam że już samo dowiedzenie się o czym marzysz i pierwsze kroki w celu realizacji marzeń da Tobie uczucie podążania we właściwym kierunku.

To są trzy kroki, które musisz zrobić na początku rozwoju osobistego. Nie podaję kolejnych, gdyż nie chodzi o to, żebyś sobie trochę poczytał, a zastanowił się nad tym co już zostało napisane.

Pomyśl, ile dni potrzebujesz, nad tymi trzema punktami:

- jakie wyznajesz wartości?

- co daje Ci szczęście?

- czego pragniesz? (o czym marzysz?)

Jeśli poświęcisz na to tyle czasu ile potrzeba, zobaczysz że doznasz olśnienia lub pierwsze wskazówki, co należy zrobić w przyszłości. A potem wykonasz kolejne ćwiczenie i dokona się dalszy rozwój icon smile Od czego zacząć rozwój osobisty? .

Jeśli potrzebujesz zestawu pomocnych pytań odnośnie początku rozwoju osobistego skorzystaj z mojego kursu System Pełnego Zaangażowania . Jest on tak stworzony, żeby przeprowadzić Ciebie przez właściwe pytania i dać Ci odpowiedni rezultat.

Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie

3242458274 b10aee5507 Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie

Nie wiem jak u Ciebie i u Twoich bliskich wygląda sprawa pozytywnej postawy, ale u mnie bardzo często spotykam ludzi, którzy myślą, że pozytywna postawa to bycie ciągle szczęśliwym i/lub bycie totalnie zidiociałym naiwniakiem, który “nie wie jakie jest życie”. Jako czytelnik mojego bloga, zapewne już wiesz, że jest to tak dalekie od prawdy jak łamaga od bycia linoskoczkiem. Żywym linoskoczkiem.

Zastanowimy się teraz nad kilkoma kwestiami.

1. Czym nie jest pozytywna postawa.

2. Czym w takim razie jest pozytywna postawa wobec życia i ludzi.

3. Jaki ma priorytet pomiędzy innymi cechami.

4. Do czego służy pozytywna postawa.

5. Jak ją ćwiczyć.

3112984220 779f44dbf4 Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie

1. Czym nie jest pozytywna postawa.

Pozytywna postawa wobec życia, pozytywne podejście, pozytywna osobowość, to nie jest stan ciągłego odczuwania szczęścia, bycia ciągle w stanie upojenia alkoholowego czy na haju. Nie jest to bycie człowiekiem naiwnym, idiotą, głupcem, członkiem sekty, hippisem ani żadną inną formą oszukiwania siebie. Nie jest to również byciem optymistą senso stricte.

Człowiek z pozytywną postawą nie musi się powyższymi cechami charakteryzować, ale może niektóre z nich mieć. One są cechami niezależnymi od postawy życiowej. Czyli alkoholik może mieć pozytywną postawę wobec życia, tylko po prostu mieć słabość do alkoholu i przeciwnie, abstynent może nie pić, a nie mieć pozytywnej postawy wobec życia. Analogicznie inne wyżej wymienione cechy.

2. Czym w takim razie jest pozytywna postawa wobec życia i ludzi.

Pozytywna postawa jest po części mądrością życiową, odpornością na stres i odczuwaniem wewnętrznej radości z faktu, że człowiek żyje i może doświadczać wydarzeń, czynności i cieszyć się z posiadania materialnych udogodnień.

W życiu codziennym pozytywna postawa objawia się tym, że podczas doświadczania niepowodzenia czy przeszkody człowiek zdaje sobie sprawę z tymczasowości tego zdarzenia. Wie doskonale, że takie rzeczy są nieodzowną częścią życia, a nawet okazją do nauki. Czasem jest bardzo wdzięczny za przeszkodę, bo dzięki niej już wie czego nie robić lub jak to zrobić lepiej.

Pozytywna postawa pomaga przejść nad niemiłym wydarzeniem “do porządku dziennego” i zauważyć w nim pozytywne aspekty. Dzięki pozytywnej postawie wobec wydarzeń człowiek nie odczuwa ogromnej przykrości “bo się to jemu przydarzyło i nikomu innemu”, nie odczuwa też rany swojego wewnętrznego dziecka “bo mu zabrano zabawkę”. Człowiek z pozytywnym nastawieniem nie bierze tak do siebie porażki i dzięki temu może się zastanowić, bez obrażania się na świat, co z tym fantem zrobić.

3. Jaki ma priorytet pomiędzy innymi cechami.

Jeśli nie jesteś zwyczajnym pracownikiem najemnym, który nie ma żadnej inicjatywy, ma wszystko gdzieś, nie chce się uczyć i w ogóle to zrezygnował z czynnego życia na rzecz zaspokajania podstawowych potrzeb fizjologicznych, to pozytywna postawa wobec życia, wydarzeń i ludzi jest dla Ciebie priorytetem numer jeden w rozwijaniu cech niezbędnych do odnoszenia sukcesów. Dzięki niej łatwiej rozwinąć pozostałe.

Należy jednak pamiętać o tym, że priorytet jest tutaj rozumiany w sensie takim: co jest ważniejsze w rowerze: przednie czy tylne koło? (parafraza cytatu George Bernard Shaw) Cytaty dostępne są tu na blogu na stronie głównej i w książce, którą opracowuję (informacja o niej pojawi się niedługo po prawej stronie bloga na kolumnie z innymi moimi książkami).

4. Do czego służy pozytywna postawa.

Pozytywna postawa służy oszczędzaniu nerwów, frustracji i wrzodów żołądka icon smile Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie .

A na poważnie jest to jedyne narzędzie, które pozwala człowiekowi przekształcić porażkę w sukces.

Powtórzę: bez pozytywnej postawy wobec wydarzeń nie przekształcisz porażki w sukces.

Jeśli nie masz pozytywnej postawy wobec życia, wydarzeń i ludzi, każda porażka będzie dotykała Ciebie osobiście, bolała, odbierała siły i sprawiała, że nie będzie Ci się chciało żyć.

Tylko za pomocą tego narzędzia człowiek jest w stanie podnieść głowę ponad poziom wody, do której wpadł i “wyglądać statku, który go z niej wyciągnie”. Dzięki pozytywnej postawie człowiek zdaje sobie sprawę z przemijalności złego wydarzenia, wie że nie jest w nim odosobniony i do tego zachowa jako taki humor, który pozwoli mu obmyślić obejście problemu.

Jak widzisz więc, pozytywna postawa nie jest odczuwaniem ciągle szczęścia. Tylko idiota będzie się śmiał i mówił, że to takie jest fajne i bawił się swoją złamaną ręką, gdy po upadku z 2 piętra połamie sobie nogi, ręce i żebra. Tylko idiota będzie się z tego cieszył, że zbankrutował i tylko taki człowiek będzie mówił, że jest z tego powodu niezmiernie szczęśliwy i że chce tak jeszcze raz…

5. Jak ją ćwiczyć.

Jest to łatwiejsze niż przypuszcza większość ludzi. W zasadzie to wystarczy tylko nie przeszkadzać…

Pewnie jest to dla Ciebie nowa idea, już więc tłumaczę.

Każdy człowiek ma pewne ciekawe mechanizmy obronne. Po złym wydarzeniu mówi się, że “czas leczy rany”. I tak jest w rzeczywistości, chyba że człowiek temu będzie chciał przeszkadzać czyli włączy sobie smutną muzykę, upije się, napisze o tym wiersz i będzie go ciągle czytał do poduszki, żeby się dołować i tak dalej. A może zrobić zdjęcia albo sfilmować swoją porażkę, żeby móc się dołować do końca życia? Pewnie niektórzy tak robią…

Jeśli jednak po odniesieniu porażki czy doświadczeniu przeszkody postanowisz, że najpierw wyciągasz z niej odpowiednie wnioski, patrzysz co wyszło nie tak i co poprawić, a potem postanawiasz, że masz ją głęboko w dupie… Twoje życie stanie się lepsze.

Jak mieć ją w dupie? Musisz mi tutaj uwierzyć na słowo… Po prostu miej ją tam. Nie ma techniki pozwalającej mieć porażkę głęboko w tyłku icon smile Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie . Jednym ze sposobów jest niemyślenie o niej, drugim wypracowanie odporności na stres, a niektórzy palą papierosy. To ostatnie jest najgorsze z tych rozwiązań, bo czyni dodatkowe kłopoty, ale palacze zarzekają się, że to działa…

Podsumowując ćwiczenie pozytywnej postawy:

Po pierwsze szeroko rozumiany rozwój osobisty. Tylko dzięki temu “tworowi” jesteś w stanie wypracować w sobie coś takiego jak pozytywna postawa.

Gdy wydarzy się u Ciebie coś przykrego zauważ, że obok tego są jeszcze pozytywne wydarzenia.

Zdawaj sobie sprawę, że nie tylko Tobie dzieją się złe i nieprzyjemne rzeczy – one istnieją u nas wszystkich.

Jeśli nie ma wyjścia z przeszkody, olej ją. Przejmowanie się przeszkodą jest szkodliwe. Na przykład jeśli nie idzie Ci w pisaniu książek, przestań je pisać, albo zamiast pisać o psach zacznij pisać o wiewiórkach. Lub o kangurach. A może informatyka? Jeśli chcesz coś pisać i czujesz, że to jest to, zacznij czytać, a dopiero potem spróbuj jeszcze raz pisać. To pomaga. Rozumiesz, szukasz rozwiązań lub alternatyw i nigdy nie rozmyślasz o przeszkodzie i jak Ci z tym źle.

Jeśli jest taka potrzeba, to przestań myśleć icon smile Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie . Pisałem o tym w jednym z wcześniejszych artykułów. O tutaj:

Co zrobić, żeby zacząć działać?

 

 

 

 Pozytywna postawa kontra naiwność, magia, głupota i oszukiwanie siebie

Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1.

2920611908 30ca4c9356 Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1.

Bardzo wielu ludzi pragnie zwiększyć ilość swojej energii. W końcu chce robić więcej i więcej. Trzeba robić 18 projektów na raz, że by się przypodobać innym. Pokazać, że się dużo umie, robić kupę kasy i kupić “to coś” co sprawi, że ona/on się we mnie zakocha. Znasz tę śpiewkę? Sam/a ją śpiewasz codziennie?

Pewnie chcesz zwiększyć ilość i jakość swojej energii. Każdy chce. Może poza tak zwanym wiejskim głupkiem, który to już do szczęścia nie potrzebuje nic oprócz kołka do strugania i pniaka do siedzenia. No może wino lub browar by się jeszcze przydał.

Ale Ty nie jesteś wiejskim głupkiem, Ty chcesz osiągać, a do osiągania potrzeba energii. Jakie masz sposoby na jej tworzenie? Kawa, piwko, spotkanie ze znajomymi… 4 mocne kawy na dzień i jakoś ciągniesz?

Ja też piję kawę, już o tym pisałem. Kawa jest dobra, jednak poziom energii zwiększasz w taki sposób, w jaki zazwyczaj się nie chce tego robić.

Jak więc ja zwiększyłem poziom swojej energii?

Biorąc okres, powiedzmy, roku, zwiększyłem jakość i ilość swojej energii. A nigdy nie należałem do melancholików. Nigdy również nie byłem “użytkownikiem” ADHD, jednak miałem energię. Teraz ją zwiększyłem, a planuję robić to ciągle, aż do momentu, kiedy będzie to zbędne. I piszę teraz do Ciebie, że jest to możliwe, tylko trzeba trochę nad sobą popracować.

Napiszę w takim razie po kolei co robiłem, żeby mi się chciało i żebym miał siłę to robić.

Po pierwsze zadbałem o zdrowie fizyczne.

Zadbanie o zdrowie fizyczne dzieli się na 3 części:

1. Kondycja fizyczna

2. Zdrowe odżywianie

3. Odpoczynek

Zgadnij, które z nich było dla mnie najtrudniejsze do spełnienia?

Otóż numer 3, bo jako Polak przyzwyczajony jestem do harowania jak wół i zawsze musiałem coś robić. Tak więc najpierw zacząłem od nauki odpoczywania… dawno temu i nadal się tego uczę. Umiesz odpoczywać?

A wiesz, że odpoczynek jest wtedy gdy siedzisz/leżysz naprawdę wygodnie w cichym pomieszczeniu a jeszcze lepiej w lesie/parku/polanie/polu i nie myślisz o niczym, a Twoje emocje są uspokojone? icon smile Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1. Jeśli siedzisz przed kompem i czytasz “niusy” w necie, to nie jest to odpoczynek. Jeśli oglądasz w telewizji “M jak miłość” i mówisz, że odpoczywasz, to oszukujesz siebie. Prędzej odpoczniesz wyrywając chwasty w swoim ogródku. Jeśli nie masz ogródka, możesz to zrobić w ogródku sąsiada, będzie wdzięczny na pewno. Oczywiście najpierw bym się go spytał czy nie ma nic przeciw.

Tak więc nauczyłem się odpoczywać, relaksować i uspokajać myśli.

Zadbałem też o dietę. CODZIENNIE należy dbać o to co jesz. I tu jedna uwaga. Nie jestem człowiekiem, który żre tylko zieleninę, a popija to roztworem wodnym z gliny i mułu, bo to zdrowe. Jem podobnie jak wcześniej, tylko zmodyfikowałem mój jadłospis. Nie wywaliłem ani pizzy ani hamburgerów. Jem ich po prostu o wiele mniej.

To co zrobiłem z jadłospisem, to go unormowałem czyli podzieliłem na to co się czyta w podręcznikach. Śniadanie ma być rano, obiad w środku dnia, a kolacja pod wieczór. Proste, nie? icon smile Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1. I się tego trzymam, choć nie zawsze mi się to uda. Jednak nie ważne jest to, że czasem złamiesz tę zasadę. Najważniejsze jest to, żeby tak robić WIĘKSZOŚĆ razy, a zobaczysz poprawę. Ja ją widzę każdego dnia.

Nie piję kolorowych napojów, sprawdzam z czego jest zrobione to, co jem. Ogólnie dbam o to, żeby jeść możliwie najmniej chemii. Jak już pisałem jem trochę “śmieciowego” jedzenia, ale staram się jeść na co dzień rzeczy zdrowsze. No i oczywiści dużo owoców i warzyw. Jak zaczniesz to robić, poprawisz swoją energię.

Trzecia część to kondycja fizyczna.

4592401629 d725bec131 Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1.

Jeśli nie chce Ci się ruszać (a jeśli jesteś kobietą, to jestem prawie pewny, że Ci się nie chce) wiedz, że robisz sobie ogromną krzywdę. Ogromną.

Miałem taki okres w swoim życiu, że ćwiczyłem mniej niż kiedyś, mniej się ruszałem, a o bieganiu zapomnij… Do tej pory czuję skutki ówczesnego zaniedbania. Jak mogę podsumować swoje zdrowie fizyczne w tamtym okresie? Jest takie słowo:  MASAKRA!

Wiem zatem jak się czuje przeciętny statystyczny obywatel naszego kraju i jeśli Ty nim jesteś, przyjmij moje najszczersze współczucie. Jeśli nie jesteś w stanie przebiec jednego przystanku autobusowego, weź się za siebie.

Ja zacząłem powrót do kondycji od jednej czynności. 10 pompek dziennie. Zaskoczony/a? Tyle wystarczyło, żeby w ciągu miesiąca odczuć poprawę. Po pewnym czasie, zwiększyłem dawkę do 15 pompek i później dodałem inne elementy, takie jak przysiady, częste wychodzenie z domu, “brzuszki” itp.

Teraz codziennie ćwiczę różne zestawy ćwiczeń i wychodzę z domu na jazdę na rowerze. Porzuciłem komunikację miejską i wszędzie poruszam się rowerem, poza nielicznymi wyjątkami, na przykład w burzę icon smile Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1. .

Wynik?

Autobus mogę gonić icon smile Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1. nie tylko jeden przystanek icon smile Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1. .

Pamiętaj, że energia fizyczna jest najważniejsza, bo ona stanowi podstawę Twojej całkowitej energii. Czyli jeśli zwiększysz jej poziom dzięki ćwiczeniom, odzyskasz jej trochę po pracy dzięki relaksowi i “wyczyścisz” organizm z toksyn dzięki zdrowszemu odżywianiu się, zwiększysz poziom swojej energii.

Jak poprawić jakość energii będzie w części drugiej.

 Jak poprawiłem jakość i poziom swojej energii? Część 1.

Co zrobić, żeby zacząć działać?

2642246332 56be9c2578 Co zrobić, żeby zacząć działać?

Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle słyszę o chęci do działania, ale bez samego działania. Większość ludzi nie potrafi się do tego zmusić.

Człowiek wie, że powinien wcześnie wstawać, robić ważniejsze czynności, dbać o zdrowie, regularnie biegać, schudnąć, wychodzić częściej z domu i tak dalej. Jednak zawsze coś go powstrzymuje. Szuka motywacji u innych ludzi, czasem prosi mnie, żebym go zmotywował.

Nawet jeśli na żywo jestem w stanie “zapalić” kogoś do działania, to oczywiście jeśli nie widzimy się codziennie, jego / jej motywacja opada z czasem. Ale dlaczego tak się dzieje? Oczywiście – nawyki. Dzisiaj jednak nie o nawykach będzie mowa.

Chcesz poznać regułę, która pozwoli Ci na działanie? Oto ona.

Przestań myśleć!

Chociaż może się to wydawać dziwne tym, którzy mnie znają, a znają właśnie z dużej ilości myślenia, rada ta jest na wagę złota. Wyobraź sobie, że sam ją stosuję, jeśli dopada mnie jakiś impas w działaniu.

Zastosowanie reguły “Przestań myśleć”:

Gdy masz posprzątać pokój czy dom i Ci się nie chce, najprawdopodobniej za dużo myślisz. Najpewniej widzisz CAŁY ten bałagan i WSZYSTKO jest nie na swoim miejscu. Za dużo myślisz. Przestając myśleć widzisz tylko to co masz przed sobą. Przestając myśleć o tym ŻE masz posprzątać, bierzesz się do działania i PO PROSTU sprzątasz.

Jeśli masz zrzucić kilka kilo, również przestań o tym myśleć po tym, jak wybierzesz na to sposób. To może się wydawać dziwaczne, ale wypróbuj to, a zobaczysz efekty. Jeśli wybierzesz dietę czy sposób, na przykład pływanie dwa razy w tygodniu, przestań o tym myśleć, tylko zacznij to robić.

W każdym innym przypadku: wybierz sposób jak to należy robić, zaplanuj częstotliwość i inne “parametry” i wyłącz myślenie o tym. Ustaw sobie a kalendarzu czy na przyklejonej kartce do drzwi przypomnienie, że masz to zrobić i gdy na to spojrzysz zacznij robić według planu.

4820229669 d710d389a6 Co zrobić, żeby zacząć działać?

Dlaczego taka dziwna rada? Po pierwsze to naprawdę działa. Po drugie jeśli myślisz o tym, widzisz caaaaałąąąą drogę, którą musisz przejść i już od razu Ci się nie chce. A jeśli postanowisz, że to zrobisz, a potem przestaniesz to rozpamiętywać czyli myśleć o tym ile jeszcze zostało – będzie Ci o wiele lżej.

Ja to robię z powodzeniem. Jeśli na przykład mam do napisania książkę, a właśnie jestem podczas tworzenia swojej trzeciej publikacji, mam do napisania tekst, zrobienie oprawy graficznej, muszę walczyć z edytorami tekstu i innymi sprawami technicznymi, zbierać obrazki tak, żeby nie naruszyć praw autorskich lub zrobić samemu, zrobić okładkę, zredagować i mnóstwo innych rzeczy. Jeśli myślałbym o tym wszystkim na raz, to jak myślisz, napisałbym tę książkę szybko i sprawnie? icon smile Co zrobić, żeby zacząć działać?

Jak wyłączyć myślenie?

Tu potrzeba trochę wprawy, tak od razu może Ci się to nie udać. Rozwój osobisty się kłania icon smile Co zrobić, żeby zacząć działać? . Ale możesz wypróbować na przykład rozpraszanie swojej uwagi jakimiś innymi myślami. Jeśli na przykład masz sprzątać i bierzesz się za to, myśl na przykład o wakacjach przyszłych lub tych, na których już byłeś / byłaś i zwyczajnie, mechanicznie układaj rzeczy na półkach. Możesz słuchać muzyki, szkolenia, książki audio.

Możesz też wypróbować technikę “wynocha” icon smile Co zrobić, żeby zacząć działać? . Po prostu mów sobie w głowie, że nie myślisz. Śmieszne? Zgadza się. Skuteczne? Zgadza się. Też to stosowałem i mogę Ci śmiało powiedzieć, że dzięki temu, po pewnym treningu, potrafię teraz dosłownie wywalić jakąś myśl z głowy po prostu mówiąc jej “idź sobie” lub jakieś inne wyrażenie, a czasem po prostu myśląc o tym, żeby już jej nie było. icon smile Co zrobić, żeby zacząć działać?

Czasem jest tak, że uwielbiamy właśnie myśleć że jeszcze jest tak dużo. Dzięki temu czujemy się zagonieni i produktywni. Bo jeszcze tyle jest do zrobienia. W takim przypadku najpierw musisz przestać odczuwać takie emocje, a dopiero potem wziąć się za skuteczniejsze działanie. Inaczej ten nawyk będzie sabotował każde Twoje działanie.

Jeśli chcesz zacząć skutecznie działać, wypróbuj to, co tu zasugerowałem. Jeśli u Ciebie zadziała to świetnie. A jeśli nie zadziała, będziesz wiedzieć, że potrzebujesz czegoś innego lub więcej treningu. Ale tak czy inaczej podejmiesz już jakieś działanie!

Koncentracja na treści, nie na formie

2719606245 d446a29ce0 Koncentracja na treści, nie na formieKoncentracja na treści zamiast na formie przekazu, jest kluczowe w produktywności. Jeśli słuchasz szkolenie, przemówienie czy czytasz książkę i koncentrujesz się na tym “jak pięknie on mówi”, mniej zrozumiesz, a jeszcze mniej zastosujesz z przekazanej wiedzy. Dodatkowo, możesz zacząć stosować w praktyce wiedzę nieprawdziwą.

Może się wydawać dziwne, że o tym piszę, ale mnie z kolei zaskakuje podejście większości ludzi do słuchania przekazu. Najczęściej ludzie nie słuchają treści, a koncentrują się na formie! Przypomina mi to coś… Mówiłeś czy mówiłaś kiedyś do pieska, że go zjesz, wyrzucisz za drzwi czy coś w tym stylu, przemiłym głosem, a on się cieszył? Identycznie jest w komunikacji między ludźmi.

Jeśli nie słuchasz treści, a dajesz się ponieść erudycji czy retoryce, można Ci wcisnąć kit! I bardzo często tak jest. Na przykład w reklamach… Jak myślisz, dlaczego aktor reklamujący kredyt pięknie i śmiesznie mówi będąc na plaży? To zostawię dla Ciebie do przemyślenia, jak wiele jest form zalewania Ciebie formą przekazu, ukrywając jego treść.

Ja mam to, zdaje się, szczęście, że od tak zwanego zawsze, koncentrowałem się na treści przekazu. Jeśli rozmawiał czy rozmawiałabyś ze mną mogłoby się nawet wydawać Tobie, że Ciebie nie słucham. Ale byłoby to błędne odczucie, gdyż nie reaguję na formę, tylko na to co mówisz. Czym to się może objawiać? Na przykład tym, że mówiąc jakąś śmieszną ironiczną metaforę, ja się nie uśmiechnę. Możesz to odebrać jako brak reakcji na formę, a ja po chwili zapytam czy mówiłeś / mówiłaś to serio, bo jeśli tak to… Treść, nie forma.

Jakie ma to dla Ciebie następstwa jeśli koncentrujesz się na formie, a nie na treści?

Konsekwencje są niewiarygodnie poważne. Po pierwsze nie odbierasz przekazu dosłownie. Z tego z kolei wynikają błędy komunikacyjne, które mogą prowadzić do kłótni lub do zastosowania nie tych rad co trzeba.

4290961999 cc709c3d1f m Koncentracja na treści, nie na formieDobrym przykładem, ostatnio bardzo często w internecie stosowanym, jest hasło “Zarobiłem 20 tysięcy w tydzień” lub “Jak osiągnąć rozwój osobisty w tydzień”. Oczywiście w tak skróconych hasłach ciężej koncentrować się na formie, ale nadal jest to możliwe, wyjaśnię zatem jak to może być… Jeśli koncentrujesz się na formie czytając dwa powyższe hasła widzisz to, że jest to możliwe, że on to osiągnął i od razu podświadomie zakładasz, że też tak chcesz. A co by było gdybyś koncentrował/a się na treści?

Gdy koncentrujesz się na treści przekazu, rozważasz każde jego słowo, jego realność, rozumujesz o możliwościach. Czyli przy haśle “Zarobiłem 20 tysięcy w tydzień” od razu powstaje u Ciebie pytanie “ale jak to możliwe?” może wystąpić myśl “przecież wiem, że to jest prawie niemożliwe bez przygotowania, to ile czasu pracowałeś na to, żeby zarobić te pieniądze w tak krótkim czasie?”. Rozważasz, dopasowujesz elementy przekazu, patrzysz na to swoim doświadczeniem i rozumem. Innymi słowy słuchasz naprawdę. Chcesz się rzeczywiście dowiedzieć i od razu żądasz szczegółów, a nie zakładasz z góry, że to jest prawdziwe.

Od razu widać, że koncentracja na treści jest trudniejsza od koncentracji na formie. Dzieje się tak dlatego, że jeśli słuchasz “jak pięknie on mówi” to nie musisz myśleć. Od razu podświadomie zakładasz, że ten ktoś mówi prawdę. Jest to, jak wiele innych podobnych założeń, tylko pozornie łatwiejsze w życiu, ponieważ po pewnym czasie masz nieprawidłowe przekonania i wiedzę, którą wcielasz w życie. To dalej prowadzi u Ciebie do frustracji, ponieważ wyniki Twoich działań mijają się z tym co miałeś/miałaś osiągnąć. A wszystko dlatego, że nie koncentrowałaś / koncentrowałeś się na treści, tylko na formie i przyjąłeś ją za prawdziwą – tą właśnie nieprawdziwą treść – i stosujesz ją do swoich działań.

Ciekawe, prawda?445075918 74325497e0 m Koncentracja na treści, nie na formie

Mam dla Ciebie ćwiczenie, które jeśli wykonasz, zadziwi Ciebie tym co Ciebie otacza.

Podczas gdy słuchasz reklam w telewizji czy radiu, słuchaj ich bardzo uważnie i staraj się zrozumieć każde słowo, które aktor wypowiada. Odpowiadaj na zadawane przez niego pytania zgodnie z TWOJĄ prawdą. Czyli jeśli aktor retorycznie pyta “czy odczuwasz bóle kręgosłupa w odcinku lędźwiowym” odpowiedz zgodnie z prawdą. Jeśli rzeczywiście Ciebie tam boli, staraj się koncentrować na proponowanym niby rozwiązaniu i czy wolisz to rozwiązanie, o którym mowa w reklamie czy jakieś inne, które być może zaproponował Tobie lekarz. Jeśli Ciebie tam nie boli, zrozumiesz od razu co mam na myśli o różnicy w formie i treści; o koncentracji przy słuchaniu. Jeśli słuchasz już reklamy, to rób sobie to ćwiczenie za każdym razem.

Przy mnie nie mógłbyś słuchać reklam, bo ja bardzo często ni stąd ni z owąd powiem “nie, nie boli mnie”, ku zdziwionemu otoczeniu. Muszę wtedy tłumaczyć, że ta przemiła Pani z radia przecież zapytała mnie o to icon smile Koncentracja na treści, nie na formie . Oczywiście jest to trochę żartobliwe, ale i poważne. Słuchając uważnie nie pozwalam niechcianym informacjom przedostać się do mojej podświadomości i tam robić spustoszenia. Tobie też to polecam zawsze i wszędzie. Będziesz szczęśliwszy/szczęśliwsza.